Dwie osoby zginęły w wyniku strzelaniny, do której doszło w poniedziałek po południu w szkole podstawowej im. Marka Twaina przy South Lotus Avenue w Chicago. Ofiarami są pracownicy obsługi placówki.
Do zdarzenia doszło około godziny 15:40. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, znaleźli w budynku dwie ciężko ranne osoby dorosłe. 48-letnia kobieta i 63-letni mężczyzna zostali postrzeleni w głowę. Oboje w stanie krytycznym przewieziono do Christ Hospital. Władze później poinformowały o ich śmierci.
Na miejscu funkcjonariusze zabezpieczyli broń.
Szok wśród pracowników, uczniów i rodziców
Tragedia wstrząsnęła lokalną społecznością. Przedstawiciele związku zawodowego SEIU Local 73 przekazali, że najważniejsze w tej chwili jest wsparcie dla rodzin zabitych oraz pracowników, uczniów i ich bliskich.
Mieszkańcy okolicy podkreślają, że znali pracowników szkoły. Jedna z mieszkanek przyznała, że szczególnie trudno jest jej pogodzić się z tragedią, ponieważ znała część personelu.
Obawy wyrażają również rodzice uczniów. Matka jednej z uczennic powiedziała, że po strzelaninie trudno jej wyobrazić sobie, by córka mogła czuć się bezpiecznie w szkole, szczególnie w miejscach, w których doszło do tragedii.
Policja nadal ustala, co doprowadziło do strzelaniny
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną ataku. Policja nie ujawniła również tożsamości podejrzanego lub podejrzanych. Śledczy prowadzą dochodzenie i ustalają dokładny przebieg wydarzeń.
Tragiczna strzelanina wydarzyła się w czasie, gdy uczniowie i rodziny przygotowują się do rozpoczęcia nowego roku szkolnego.
