South Shore, jedna z bardziej przystępnych cenowo dzielnic Chicago, przyciąga nowe inwestycje, ale jednocześnie rosną obawy mieszkańców o wzrost czynszów i możliwość wysiedleń. Wraz z rozwojem pobliskiego Centrum Prezydenckiego Obamy i planowanym uruchomieniem Centrum Informatyki Kwantowej część mieszkańców zastanawia się, czy będzie ich stać na pozostanie w swojej dzielnicy.
Tanie mieszkania przyciągają mieszkańców, ale rosną czynsze
Zaletą okolicy jest na pewno bliskość jeziora Michigan, plaży oraz lokalnego Centrum Kultury. Problemy to z kolei rosnące czynsze, które zmuszają wielu mieszkańców do szukania innego lokum. Nasilający się trend powoduje, że coraz więcej ludzi myśli o takim rozwiązaniu, zwłaszcza w obliczu nowych inwestycji, które mogą tylko przyśpieszyć niepożądane przez nich zmiany.
Centrum Prezydenckie Baracka Obamy zostało otwarte w tym roku w sąsiednim Woodlawn. Z kolei w South Chicago ma rozpocząć się stopniowe uruchamianie Centrum Informatyki Kwantowej. Zdaniem części mieszkańców nowe miejsca pracy i inwestycje mogą zwiększyć presję na lokalny rynek mieszkaniowy.
Niskie czynsze mogą przyciągać nowych mieszkańców
Geoff Smith, dyrektor wykonawczy Instytutu Studiów Mieszkaniowych na Uniwersytecie DePaul, uważa, że obawy mieszkańców South Shore są uzasadnione. Jego zespół przeanalizował sytuację mieszkaniową w Chicago w raporcie dotyczącym presji związanej z wysiedleniami.
Według analizy South Shore należy do dzielnic Chicago z najniższymi czynszami. Około 66 proc. mieszkań kosztuje 1250 dolarów miesięcznie lub mniej, a w niektórych częściach dzielnicy odsetek ten sięga 82 proc.
Zdaniem Smitha połączenie stosunkowo tanich mieszkań z napływem inwestycji i nowych miejsc pracy może zwiększać presję na wzrost czynszów. Szczególnie dotyczy to dzielnic, które przez lata były mniej atrakcyjne dla inwestorów.
Dixon Romeo z organizacji Southside Together twierdzi, że część najemców już otrzymuje od właścicieli nieruchomości informacje o planowanych podwyżkach czynszu.
Mieszkańcy chcą inwestycji, ale nie kosztem wysiedleń
Southside Together naciskało na władze Chicago w sprawie dodatkowej ochrony najemców. Efektem tych działań było przyjęcie przez Radę Miasta programu Jackson Park Housing Pilot.
Program zakłada wykorzystanie 25 miejskich działek pod budowę przystępnych cenowo mieszkań na wynajem. Najemcy mają również otrzymać możliwość zakupu nieruchomości, gdy właściciel zdecyduje się ją sprzedać, a w określonych przypadkach dłuższy czas na przygotowanie się do eksmisji.
Lokalni działacze zabiegają również o ulgi podatkowe dla właścicieli domów. South Shore Chamber of Commerce prowadzi jednocześnie działania mające pobudzić rozwój lokalnych firm i zagospodarowanie pustych nieruchomości.
Tonya Trice, dyrektor wykonawcza izby, podkreśla, że mieszkańcy South Shore przez lata żyli z niedoborem inwestycji i powinni mieć możliwość korzystania z rozwoju swojej dzielnicy.
Ghian Foreman z Emerald South Economic Development Collaborative również opowiada się za większymi inwestycjami w handel i usługi. Podkreśla jednak, że nowe inwestycje powinny przynosić korzyści przede wszystkim lokalnej społeczności.
