Selekcjoner Paulo Sousa poinformował w poniedziałek o kłopotach kilku piłkarzy przed wrześniowymi meczami eliminacji mistrzostw świata. Powołanie otrzymali więc Kamil Piątkowski i Jakub Kamiński. „Jeżeli chodzi o Piotra Zielińskiego, to liczymy, że zagra w spotkaniu z Anglią” – dodał.
Biało-czerwoni zmierzą się w eliminacjach MŚ 2022 z Albanią (2 września, Warszawa), San Marino (5 września, Serravalle) i Anglią (8 września, Warszawa).
Powołania dla dodatkowych piłkarzy to reakcja na kłopoty zdrowotne kilku kadrowiczów. Problemy mają m.in. Mateusz Klich (pozytywny wynik testu na COVID-19) i kontuzjowany Kacper Kozłowski. Obaj nie grali w miniony weekend.
Jak przyznał selekcjoner, na urazy narzekają też (chociaż ostatnio wystąpili w lidze) Sebastian Szymański i Dawid Kownacki, a do gry wciąż nie jest gotowy wracający po kontuzji Krzysztof Piątek.
„+Piona+ jest dobrze zintegrowany z zespołem. Czekamy na niego. Tak jak w przypadku Arkadiusza Milika. Liczymy, że dołączą do nas w październiku” – powiedział Sousa podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.
W poprzedni weekend urazu uda doznał Piotr Zieliński, ale w jego przypadku jest szansa na szybki powrót.
„Jeżeli chodzi o Piotrka, dołączy do nas. Rozmawialiśmy z Napoli na ten temat. To kontuzja mięśnia, pojawiła się opuchlizna, ale piłkarz będzie z nami. Mamy nadzieję, że z Anglią pojawi się na boisku” – zapowiedział Sousa.
Dodatkowo na zgrupowanie kadry zostali wezwani obrońca FC Salzburg Kamil Piątkowski i pomocnik Lecha Poznań Jakub Kamiński. Pierwszy z nich był już powołany na mistrzostwa Europy, choć nie zagrał w żadnym spotkaniu tego turnieju.
„Chcemy, żeby Piątkowski się rozwijał, grał na arenie międzynarodowej. To samo dotyczy Kamińskiego. To również wartościowy zawodnik” – stwierdził Sousa.
Selekcjoner przyznał, że myślał o powołaniu m.in. Jakuba Świerczoka, ale kłopotem są „ograniczenia związane z jego obecną sytuacją” (napastnik zmienił klub i wyjechał do Japonii).
„Myśleliśmy też o Michale Karbowniku, jednak, jak wiadomo, zmienił właśnie klub (został wypożyczony z Brighton FC do Olympiakosu Pireus – PAP). Uznaliśmy, że może lepiej się stanie, jeżeli nie będziemy go teraz ściągać na zgrupowanie kadry” – dodał.
W kręgu zainteresowań był też Rafał Augustyniak, lecz w jego przypadku na przeszkodzie stanęła kontuzja.
Sousa zapewnił jednak, że reprezentacja będzie dobrze przygotowana. Na razie, jak zaznaczył, skupia się na meczu z Albanią.
„Czujemy się pewni, że wygramy to spotkanie. Nawet biorąc pod uwagę wszelkie problemy i trudności, jakie stworzy Albania. To zespół bardziej kompaktowy i silniejszy w defensywie niż np. Węgry. Może w grze indywidualnej na poszczególnych pozycjach nie są tak dobrzy, ale jeżeli chodzi o defensywę, są od nich silniejsi. Jestem jednak przekonany, że zwyciężymy, biorąc pod uwagę nasz plan i piłkarzy, jakich mam do dyspozycji” – powiedział trener biało-czerwonych.
Zapytany o taktykę, jaką chce stosować, odparł bez namysłu:
„Chciałbym, aby nasz zespół grał wysokim pressingiem, szybko umiał odebrać piłkę. Będziemy pracować nad tym, aby być blisko bramki przeciwnika, a jeżeli nie będzie to możliwe, musimy grać pewnie w defensywie i działać zdecydowanie”.
Przy okazji konferencji prasowej Sousa otrzymał życzenia z okazji urodzin. Portugalczyk skończył w poniedziałek 51 lat.
Selekcjoner został zapytany m.in. o niedawne spotkanie z nowym prezesem PZPN Cezarym Kuleszą.
„To, o czym rozmawialiśmy prywatnie, zostaje oczywiście między nami. Z mojej strony chciałem pokazać, jak wygląda nasz zespół. Chciałem, aby prezes zyskał pewność co do tego, jak pracuję z kadrą narodową. Rozmawialiśmy długo. Wiem, że nowy szef federacji chce zrobić wszystko, co w jego mocy, dla dobra kadry i całego polskiego futbolu” – podkreślił Portugalczyk.
Sousa zapowiedział, że bramkarzem numer jeden w reprezentacji pozostanie Wojciech Szczęsny.
W poprzedni weekend golkiper Juventusu Turyn popełnił dwa poważne błędy w meczu Serie A z Udinese (2:2) i pojawiły się opinie, że być może powinien odpocząć od gry w podstawowym składzie reprezentacji. Sousa stawia jednak na Szczęsnego.
„Nic się nie zmieniło, jeżeli chodzi o tę pozycję. Rozmawiałem często z Wojtkiem na ten temat” – podkreślił Portugalczyk, dodając, że dla niego jednym z kluczowych punktów do poprawy jest koncentracja i podejście do meczów.
Portugalczyk cieszy się z dużego wyboru na pozycji bramkarza. Nawet mimo faktu, że karierę w kadrze zakończył niedawno Łukasz Fabiański.
„W Polsce mamy wspaniałych golkiperów. Nie tylko powołani obecnie Szczęsny, Bartłomiej Drągowski i Łukasz Skorupski, ale też Radosław Majecki czy Kamil Grabara” – wymienił selekcjoner.
Przy okazji Sousa powiedział, że nie bierze pod uwagę powołania do kadry golkipera FC Augsburg – Rafała Gikiewicza.
„Nie jest w strefie naszych zainteresowań. Musimy pomyśleć o przyszłości. Wszyscy bramkarze, których tutaj mamy, z naszego punktu widzenia są lepsi” – stwierdził.
Polacy zaczęli kwalifikacje od marcowych spotkań z Węgrami na wyjeździe (3:3), Andorą u siebie (3:0) i Anglią na wyjeździe (1:2).
Podczas meczu z Andorą kontuzji doznał kapitan Robert Lewandowski i nie mógł wystąpić z Anglią na Wembley. Czy teraz – pamiętając o tamtej sytuacji – Sousa oszczędzi 33-letniego napastnika w meczu z San Marino w Serravalle, aby nie ryzykować przed spotkaniem z Anglią w Warszawie?
„Zawsze należy pozwolić zawodnikom robić to, co kochają, czyli po prostu strzelać gole. Uważam, że najlepsi piłkarze zawsze powinni być na boisku” – stwierdził Sousa. (PAP)
bia/ co/