Senator z Illinois, Dick Durbin obawia się, że proces liczenia głosów podczas wyborów środka kadencji może zostać zakłócony. Demokrata przechodzący na polityczną emeryturę po blisko 30 latach pełnienia funkcji w Waszyngtonie zaznaczył, że tak niebezpiecznej sytuacji w okresie wyborczym jeszcze w USA nie było.
Jednocześnie Durbin przyznał, że z entuzjazmem obserwuje korzystne dla Demokratów tendencje przed nadchodzącymi wyborami, jednocześnie wyrażając niepokój w związku z ewentualnymi ingerencjami w liczenie głosów. „W obliczu zbliżających się wyborów wiem, że nadejdą zmiany choć nie potrafię jeszcze określić ich skali” – powiedział. Durbin zakończy swoją kadencję w styczniu 2027 roku. Wyraził nadzieję, że „demokratyczna fala” stanie się faktem, co pozwoli Demokratom przejąć kontrolę nad Izbą Reprezentantów, a być może nawet nad Senatem.
„Chciałbym tam być, jeśli wybory zakończą się po mojej myśli, aby móc współuczestniczyć w przywracaniu wartości, które moim zdaniem zostały utracone w ciągu pierwszych dwóch lat drugiej kadencji tego prezydenta” – powiedział. Prezydent Donald Trump sprawia, że Durbin z niepokojem wyczekuje przyszłego tygodnia. We wtorek 3 listopada odbędą się w USA wybory środka kadencji. Wczesne głosowanie już trwa. „Najbardziej obawiam się tego, że w administracji Trumpa znajdzie się ktoś, kto spróbuje podważyć te wybory, kto będzie próbował zablokować zliczenie głosów, których nie chciałby widzieć a takie działania byłyby zamachem na naszą Konstytucję” – stwierdził Demokrata. „Martwię się tym. Ten prezydent ścigał swoich przeciwników politycznych. Nigdy nie pogodził się z wynikiem wyborów z 2020 roku, które przegrał różnicą 7 milionów głosów. Nigdy tego nie zaakceptował” – podkreślił Dick Durbin.
We wtorek zapytano prezydenta, czy uzna wyniki wyborów, które odbędą się w przyszłym tygodniu. „Jeśli będą to uczciwe wybory, to tak, uznam je” – odpowiedział Trump. Durbin stwierdził, że historia zapamięta Donalda Trumpa jako „najbardziej skorumpowanego prezydenta w dziejach Stanów Zjednoczonych”. „On nie działa za zamkniętymi drzwiami. Otwiera je na oścież i pyta: I co z tego? Zarobił 1,4 miliarda dolarów na przedsięwzięciach związanych z kryptowalutami w pierwszym roku swojej prezydentury? Mój Boże” – powiedział Durbin.
Senator stwierdził, że wybory 3 listopada to „nasza szansa, by przemówić do przyszłości”. „Wiem, co chciałbym zobaczyć i mam nadzieję, że tak właśnie się stanie. Cokolwiek jednak nastąpi, myślę, że wszyscy musimy być gotowi zaakceptować rzeczywistość” – powiedział senator. Durbin, który wspomniał, że podczas pierwszej kadencji prezydenta Trumpa współtworzył ponadpartyjne projekty ustaw, zauważył, że w trakcie drugiej kadencji coś się zmieniło. „Nie wiem, co stało się z Donaldem Trumpem w jego drugiej kadencji, ale to już inny człowiek” – stwierdził.
Senator przyznał, że nie żałuje decyzji o odejściu na emeryturę. Jest optymistycznie nastawiony do szans Demokratów na przejęcie kontroli nad Kongresem USA, jednak obawia się, że mogą pojawić się przeszkody utrudniające przeprowadzenie wolnych i uczciwych wyborów.
BK
Źródło: Polski.FM