Były burmistrz Chicago Rahm Emanuel nie zamierza na razie ogłaszać, czy wystartuje w wyborach prezydenckich w 2028 roku. Zapowiedział, że decyzję podejmie po wyborach śródokresowych w Stanach Zjednoczonych, zaplanowanych na listopad 2026 roku. W czwartek pojawił się w Centrum Prezydenckim Baracka Obamy, gdzie rozmawiał o programach mentoringowych dla młodzieży.
Rahm Emanuel o mentoringu i przyszłości Ameryki
Podczas spotkań w Centrum Prezydenckim Obamy Emanuel omawiał doświadczenia związane z programami „Becoming A Man” oraz „Working on Womanhood”, rozwijanymi w czasie jego kadencji jako burmistrza Chicago. Inicjatywy te wspierały młodych ludzi i przyczyniły się do rozwoju krajowego programu Baracka Obamy „My Brother’s Keeper”.
Pytany o ewentualny start w wyborach prezydenckich, Emanuel podkreślił, że najpierw chce przedstawić własną wizję rozwiązania problemów Ameryki. Zwrócił uwagę, że kraj potrzebuje przywództwa skoncentrowanego na przyszłości, a nie na próbach odtworzenia wcześniejszego porządku politycznego.
Były burmistrz komentuje sprawę komendanta policji i stadionu Bears
Emanuel nie chciał oceniać obecnych władz Chicago ani bezpośrednio komentować działań burmistrza Brandona Johnsona. Zaznaczył, że nie zamierza publicznie rozliczać swoich następców.
Wypowiedział się natomiast na temat wyboru nowego komendanta chicagowskiej policji. Jego zdaniem warto byłoby skoordynować tę decyzję z wyborami burmistrza w 2027 roku, co mogłoby pomóc w pozyskaniu odpowiedniego kandydata.
Były burmistrz odniósł się również do sporu dotyczącego przyszłości drużyny Chicago Bears i planów budowy nowego stadionu. Uznał, że odpowiedzialność za dotychczasowe problemy spoczywa na różnych stronach, ale najważniejsze jest, by zespół pozostał w Chicago lub przynajmniej w stanie Illinois.
Emanuel nie podał konkretnej daty ogłoszenia swojej decyzji w sprawie wyborów prezydenckich. Na razie zamierza poczekać na wynik listopadowych wyborów śródokresowych.