Prof. Kolczyński: Polska żyje w warunkach permanentnej kampanii wyborczej

Popularne

Najcięższe ataki personalne są zwykle odkładane na końcówkę kampanii wyborczej, gdy sztaby uznają, że nie mają już wiele do stracenia – powiedział PAP politolog prof. Mariusz Kolczyński z Uniwersytetu Śląskiego. Ostrzegł, że politycy coraz skuteczniej mobilizują wyborców negatywnymi emocjami.

Zdaniem medioznawcy i politologa z Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Medialnej UŚ Polska żyje w warunkach permanentnej kampanii wyborczej. Ugrupowania, które poważnie myślą o przyszłorocznych wyborach parlamentarnych, powinny – zdaniem eksperta – już mieć przygotowane strategie, a ich punktem wyjścia są badania opinii publicznej oraz analiza danych internetowych, pozwalająca szczegółowo profilować wyborców.

– Każda partia musi odpowiedzieć sobie na trzy pytania: gdzie jesteśmy, gdzie chcielibyśmy być i jak możemy osiągnąć ten cel? – wskazał Kolczyński.

Zwrócił uwagę, że sondaże publikowane w mediach nie zawsze służą wyłącznie poznaniu nastrojów społecznych. Mogą promować ugrupowanie albo przekonywać, że jego konkurent nie ma szans na sukces. – Sondaż może nie tylko opisywać rzeczywistość polityczną, lecz także wpływać na zachowania wyborców – zaznaczył.

Pytany o poszukiwanie „haków” na przeciwników, wyjaśnił, że rozpoznawanie ich słabości jest rutynowym elementem kampanii. Analizuje się nie tylko decyzje polityczne, ale też biografie, zachowania i przestrzeganie norm etycznych. Zajmują się tym również wyspecjalizowane podmioty pracujące na rzecz partii.

– Najcięższe ataki personalne, zwłaszcza te obarczone dużym ryzykiem dla atakującego, są z reguły pozostawiane na końcówkę kampanii. To moment, w którym sztab może uznać, że nie ma już wiele do stracenia. Mówiąc potocznie: wóz albo przewóz – powiedział.

Zastrzegł jednak, że atak może zaszkodzić również jego autorom. W wyborach parlamentarnych reakcja wyborców na niegodziwe metody może kosztować ugrupowanie nawet kilkanaście czy kilkadziesiąt mandatów. Krytykę programu i sposobu sprawowania władzy można natomiast rozłożyć na całą kampanię.

Kolczyński ocenił, że w sporze o Trybunał Konstytucyjny dla wyborców większe znaczenie niż prawne szczegóły mogą mieć zachowania polityków i towarzyszące im emocje. – Gniew, oburzenie, poczucie zagrożenia czy niechęć wobec przeciwnika sprawiają, że ludzie silniej angażują się w politykę – podkreślił. Według niego polityczne konflikty są dodatkowo wzmacniane przez media.

Ekspert przewiduje, że w kampanii powrócą spory o aborcję, relacje z Ukrainą, świadczenia dla Ukraińców i migrację. Ważne będą również dług publiczny, ceny i koszty życia, a w dyskusji o Unii Europejskiej – kompetencje jej instytucji i zakres wpływu prawa unijnego.

Jego zdaniem mniejsze ugrupowania stoją przed trudnymi decyzjami dotyczącymi samodzielnego startu lub porozumień. Za ryzykowny uznał samodzielny start Polski 2050 i PSL; nie wykluczył też pragmatycznej współpracy różnych środowisk prawicowych w wyborach do Senatu.

Kolczyński ostrzegł, że nadmiar afer i informacji nie musi osłabiać emocji wyborców, nawet jeśli przestaną oni śledzić politykę. – Możemy więc mieć do czynienia z sytuacją, w której wyborca wie coraz mniej, ale coraz silniej kogoś lubi albo nie znosi – powiedział.

– Dziś żyjemy już nie tylko w bańkach informacyjnych, lecz także w bańkach emocjonalnych – dodał. Jak ocenił, utrudnia to odróżnianie prawdy od fałszu i racjonalną ocenę wydarzeń. – Tylko czy politykom rzeczywiście zależy na racjonalnych wyborcach? Nie sądzę – podsumował.

Mira Suchodolska (PAP)

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Mojbilet imporezy w USA

Ostatnio dodane

PSFCU VISA Elite

Mojbilet imporezy w USA