Strona główna Blog Strona 15

Samochód wjechał w budynek w Chicago. Ranne cztery osoby w tym dziecko

0

Furgonetka wjechała w budynek w chicagowskiej dzielnic South Austin. Ranne zostały cztery osoby wśród których jest dziecko.

 

Do wypadku doszło w sobotę przy 500 South Cicero Avenue. Przedstawiciele straży pożarnej poinformowali, że trzy osoby dorosłe oraz dziecko zostały przewiezione do lokalnych szpitali w poważnym stanie.  Siła uderzenia doprowadziła do zawalenia się budynku. W sprawie wypadku wszczęto dochodzenie. Więcej szczegółów na razie nie podano.

 

BK

Gracze w Illinois stracili miliony dolarów a rząd stanowy zarobił miliardy

0

W 2025 roku gracze w Illinois stracili rekordowe sumy pieniędzy – wynika z opublikowanego w tym miesiącu raportu komisji ds. prognoz i odpowiedzialności rządu stanowego (COGFA). Tymczasem stanowy budżet odnotował odwrotny trend, osiągając rekordowe wpływy z hazardu na poziomie 2,7 mld dolarów co stanowi wzrost o 19,2% w porównaniu z 2024 rokiem.

 

Oznacza to wzrost o 90% względem roku budżetowego 2019, ostatniego przed zatwierdzeniem przez Illinois szeroko zakrojonej rozbudowy sektora hazardowego, mającej na celu zwiększenie dochodów na realizację stanowego planu inwestycji infrastrukturalnych. Siłą napędową zakładów sportowych są zakłady typu „parlay” (akumulowane), wiążące się z wysokim ryzykiem, ale i szansą na wysokie wygrane. Dane wskazują, że gracze w Illinois stracili ponad 875 milionów dolarów na samych tylko zakładach tego typu, co stanowiło przeszło 60% łącznych strat.

Już drugi rok z rzędu automaty do gier hazardowych wyprzedziły loterię stanową Illinois pod względem generowanych wpływów z zakładów. Maszyny te przyniosły ponad miliard dolarów dochodów z podatków stanowych i lokalnych, podczas gdy wpływy z loterii pozostały na zbliżonym poziomie, wynosząc 788 milionów dolarów. Zakłady sportowe pozostają najszybciej rosnącym źródłem dochodów z hazardu – tylko w 2026 roku postawiono w nich ponad 15 miliardów dolarów, co wygenerowało 593 miliony dolarów wpływów z podatków stanowych. Przychody kasyn wzrosły o 13% w porównaniu z rokiem poprzednim, jednak komisja COGFA ostrzegła, że ​​ten wzrost wynika w dużej mierze z otwarcia nowych obiektów, a nie z lepszych wyników poszczególnych kasyn.

Od czasu przyjęcia przez ustawodawców stanowych w 2019 roku ustawy o znacznym rozszerzeniu rynku hazardowego, liczba kasyn działających w Illinois wzrosła z 10 do 17. W raporcie opublikowanym w październiku przez komisję ds. prognoz i odpowiedzialności rządowej Illinois (Commission on Government Forecasting and Accountability) wskazano, że w nadchodzących latach spodziewany jest dalszy wzrost wpływów. Wynika to z otwarcia kilku nowych, stałych kasyn, wprowadzenia automatów do gier w barach i restauracjach w Chicago oraz dynamicznego rozwoju zakładów sportowych, wspieranego przez nową ofertę gier typu „fantasy sports”.

 

BK

Weto burmistrza Brandona Johnsona ma zatrzymać chicagowskich radnych przed kontrolowaniem zaciągania kolejnych pożyczek

0

Burmistrz Chicago Brandon Johnson zawetował w piątek uchwałę, która utrudniłaby miastu zaciąganie zobowiązań finansowych. Miała ona wprowadzić wymóg uzyskania większości kwalifikowanej 30 głosów w Radzie Miasta przed emisją nowego długu.

 

W zeszłym tygodniu radni przyjęli ten wyższy próg dla zadłużenia miasta stosunkiem głosów 32 do 15. Dwoje radnych obecnych na posiedzeniu nie wzięło udziału w głosowaniu, przez co nie jest jasne, czy Rada Miejska dysponuje 34 głosami niezbędnymi do odrzucenia weta burmistrza. Biorąc pod uwagę, że obsługa zadłużenia oraz zobowiązania emerytalne wobec pracowników stanowią około 40% rocznego budżetu operacyjnego Chicago, zwolennicy podniesienia progu emisji nowego długu argumentowali, że uchwała ta zwiększyłaby niezależność Rady Miasta od burmistrza.

Jednak po głosowaniu, które odbyło się w zeszłym tygodniu, Johnson stwierdził, że podniesienie progu wymaganego do zaciągania zobowiązań nie jest skutecznym sposobem na pobudzenie gospodarki. „Ostatnią rzeczą, jakiej chcą ludzie, jest to, by rząd sam sobie rzucał kłody pod nogi. Z pewnością budzi to poważne obawy i odpowiednio się do tego odniosę” – zapowiedział Brandon Johnson. Argumentował, że emisja obligacji jest niezbędnym narzędziem wspierania rozwoju gospodarczego oraz budownictwa mieszkaniowego w przystępnych cenach w dzielnicach południowych i zachodnich, które przez długi czas były zaniedbywane.

Pogląd ten wyraził również w liście dołączonym do decyzji o zawetowaniu uchwały. „Dzielnice o największych potrzebach infrastrukturalnych nie powinny napotykać dodatkowych barier w pozyskiwaniu środków na kluczowe inwestycje publiczne” – napisał Johnson w liście towarzyszącym wetu. „Opóźnianie projektów infrastrukturalnych może prowadzić do wzrostu kosztów budowy, pogorszenia stanu technicznego obiektów i ostatecznie do wyższych wydatków ponoszonych przez podatników. Choć omawiana uchwała podnosi próg wymagany do głosowania, nie wprowadza żadnych dodatkowych mechanizmów dotyczących zdolności do obsługi zadłużenia, wymogów sprawozdawczych czy nadzoru finansowego”.

Burmistrz zauważył również, że próg 30 głosów wymagany do zaciągnięcia zobowiązań finansowych byłby wyższy niż 26 głosów potrzebnych do przyjęcia rocznego budżetu miasta lub jakiejkolwiek innej kluczowej sprawy rozpatrywanej przez to gremium. To czwarte już weto w czasie kadencji Johnsona z pewnością zaostrzy napięcia między burmistrzem a radnymi w obliczu negocjacji budżetowych, które już wcześniej zapowiadały się jako trudne. Oczekuje się, że burmistrz przedstawi plan budżetu na rok 2027 jeszcze w tym miesiącu.

Radny Marty Quinn z okręgu nr 13, który był inicjatorem podniesienia progu głosowania w Radzie Miasta w kwestii nowego zadłużenia, określił to rozwiązanie mianem rozsądnej polityki fiskalnej. Zwrócił uwagę, że Zgromadzenie Ogólne Illinois już teraz wymaga większości trzech piątych głosów zarówno w Izbie Reprezentantów, jak i w Senacie, aby przyjąć wszelkie ustawy dotyczące zadłużenia. Burmistrz Johnson zawetował wcześniej uchwałę, która zakładała stopniowe wycofywanie się z planu likwidacji miejskiej stawki płacy poniżej minimum dla pracowników otrzymujących napiwki, a także uchwałę zakazującą sprzedaży w Chicago odurzających produktów z konopi oraz przepisy uprawniające chicagowską policję do wprowadzania tzw. nagłych godzin policyjnych z zaledwie 30-minutowym wyprzedzeniem. W przypadku każdego z tych wcześniejszych wet Radzie Miasta nie udało się odrzucić decyzji Johnsona.

 

BK

 

Motocyklista postrzelił dwóch 16-latków. Chicagowska policja poszukuje sprawcy

0

Chicagowska policja poszukuje sprawcy strzelaniny – motocyklisty, który zranił dwóch nastolatków w dzielnicy Englewood. Do zdarzenia doszło w piątek około 11:20 przed północą przy 6500 South Laflin.

 

Według ustaleń policji dwóch 16-latków siedziało w zaparkowanym samochodzie, gdy nagle podjechał motocyklista. Napastnik wycelował broń w stronę nastolatków i oddał strzały. Sprawca odjechał motocyklem w kierunku wschodnim 65 ulicą – podała policja. Jeden z nastolatków został postrzelony w pośladek a drugi w stopę. Rannych zabrano do szpitala. Lekarze ocenili ich stan jako dobry.

W sprawie strzelaniny dochodzenie prowadzą detektywi z wydziału śledczego Area One.

 

BK

Departament Stanu USA zapowiedział dyskusje w G20 nad stałym członkostwem Polski

0
Na szczycie przywódców G20 w Miami (14–15 grudnia 2026 r.) Polskę będzie oficjalnie reprezentował prezydent RP Karol Nawrocki

Departament Stanu USA przekazał PAP, że amerykańska prezydencja w G20 będzie prowadziła dyskusje na forum organizacji, by uczynić Polskę stałym członkiem grupy „tak szybko jak to możliwe”. M.in. tej kwestii poświęcona ma być wideokonferencja tak zwanych szerpów państw członkowskich, czyli ich przedstawicieli biorących udział w negocjacjach.

Jak poinformował PAP amerykański resort dyplomacji, Stany Zjednoczone mają zamiar „kontynuować dyskusje z członkami G20 w tym roku nad uczynieniem Polski pełnym członkiem tak szybko, jak to możliwe”.

„Długotrwały i stały wzrost gospodarczy Polski, w połączeniu z jej rosnącą pozycją lidera na arenie międzynarodowej, czyni z Polski idealnego uczestnika dyskusji na forum G20” – wskazał w oświadczeniu. „Członkowie G20 skorzystali z wkładu Polski w dyskusje grup roboczych i spotkań ministerialnych, które Stany Zjednoczone już zorganizowały” – dodał Departament Stanu USA.

Polska uczestniczy w tegorocznych pracach grupy zrzeszającej największe gospodarki świata w charakterze pełnoprawnego członka, lecz dzieje się tak na specjalne zaproszenie Stanów Zjednoczonych, które przedtem wycofały zaproszenie dla Republiki Południowej Afryki. Polscy dyplomaci zabiegają o to, by Polska pozostała w tym gronie na stałe.

W trakcie trwających prac nad końcowym oświadczeniem G20, które ma zostać przyjęte po szczycie przywódców w Miami w grudniu br., Amerykanie zaproponowali, by jeden z punktów mówił o stałym członkostwie Polski. To wymagałoby jednak zgody wszystkich pozostałych państw, wśród których jest m.in. Rosja.

Między innymi to zagadnienie ma być przedmiotem dyskusji nadchodzącej wideokonferencji przedstawicieli państw, tzw. szerpów negocjujących tekst oświadczenia.

Na początku października szerpowie, w tym szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, spotkali się w Waszyngtonie. Po spotkaniu minister mówił dziennikarzom o trzech możliwych wariantach przyszłego udziału Polski w G20.

Według Przydacza poza stałym członkostwem możliwe jest dołączenie Polski jako stałego gościa lub obserwatora. Taki status ma obecnie np. Hiszpania. Innym wariantem jest zabieganie o to, by podobne zaproszenie jak w tym roku Polska otrzymała od sprawującej prezydencję w przyszłym roku Wielkiej Brytanii oraz w kolejnym roku – Korei Południowej. Z obydwoma państwami Polska ma dobre relacje.

Podczas wizyty prezydenta na Filipinach, Przydacz zapowiedział, że w ramach kampanii o stałe członkostwo Polski w G20 prezydent Karol Nawrocki odwiedzi w najbliższym czasie Arabię Saudyjską, Senegal i Argentynę. Dodał, że kluczowy dla Polski jest głos państw tzw. Globalnego Południa.

Podczas ostatniego spotkania ministrów ws. handlu w Milwaukee minister finansów Andrzej Domański powiedział, że istnieją duże szanse na zaproszenie Polski w przyszłym roku.

Obok Domańskiego i Przydacza, w pracach G20 udział brali w tym roku m.in. minister energii Miłosz Motyka i ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Pod koniec października w Atlancie odbędzie się spotkanie szefów MSZ z udziałem Radosława Sikorskiego, a 14-15 grudnia w Miami odbędzie się finałowy szczyt przywódców państw G20. Polskę reprezentować będzie tam prezydent Karol Nawrocki.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Estoński premier krytykuje Trumpa i twierdzi, że trzeba pomóc Ukrainie, by mogła zniszczyć rosyjskie rafinerie

0

Układy z dyktatorami to „droga do piekła”. Trzeba zastanowić się na posiedzeniu Rady Europejskiej, czy możemy szybko zwiększyć nasze wsparcie dla Ukrainy, aby jej siły mogły zamienić rosyjskie rafinerie w pył – oświadczył szef estońskiego rządu Kristen Michal.

Premier Estonii dosadnie skomentował umowę Trump-Putin ws. dostaw rosyjskiego paliwa.

„To duży błąd w kalkulacji, ponieważ umowy z dyktatorami to droga do piekła. Niewinni ludzie giną za pieniądze z gazu i paliwa, a oczekiwane paliwo najprawdopodobniej nie nadejdzie” – napisał Michal w sobotę na Facebooku.

Szef estońskiego rządu podkreślił, że to porozumienie przywódców USA i Rosji jest zaprzeczeniem konsekwentnej kilkuletniej polityki Zachodu polegającej na ograniczaniu przepływu funduszy ze sprzedaży rosyjskich surowców do kasy Kremla, dzięki którym finansowane są działania wojenne na Ukrainie. Zaznaczył, że długofalowa linia polityki pozbawiania Rosji pieniędzy jest słuszna i musi być kontynuowana.

Prezydent USA Donald Trump ogłosił w piątek, że Rosja zgodziła się na natychmiastowe dostarczenie 300 tys. ton oleju napędowego na globalny rynek a następnie nawet kilku milionów ton w późniejszym terminie.  Władze USA wydały tymczasowe zezwolenie na dostawy rosyjskiego oleju napędowego, które będzie obowiązywać do 7 kwietnia 2027 r. Według Trumpa krok ten był niezbędny, aby obniżyć ceny paliw, wywindowane przez konflikty militarne na Bliskim Wschodzie.

 

(PAP)

WHO: Rosja twierdzi, że zmarła pracownica laboratorium nie była zakażona dżumą

0

Rosyjskie władze poinformowały WHO, że u zmarłej pracownicy laboratorium w obwodzie irkuckim nie wykryto dżumy – przekazała Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w sobotę. Podkreślono, że przyczyna zgonu kobiety wciąż pozostaje nieznana, a Rosja nie potwierdziła żadnego przypadku zakażenia dżumą.

„Kluczową niewiadomą pozostaje brak potwierdzonej diagnozy u zmarłej pracownicy laboratorium” – zaznaczono we wpisie WHO na platformie X.

Organizacja podała, że w odpowiedzi na oficjalne zapytania strona rosyjska poinformowała, iż w obwodzie irkuckim „nie zarejestrowano w ostatnim czasie żadnego przypadku dżumy”, a testy laboratoryjne przeprowadzone u osób, które miały kontakt ze zmarłą „nie wykazały obecności patogenów wysokiego ryzyka”.

Według przekazanych przez Moskwę informacji w instytucie nie doszło do żadnego incydentu naruszenia bezpieczeństwa biologicznego. Jak zaznaczyła WHO, na podstawie tych danych „nie wykryto dowodów na trwającą transmisję” patogenu, jednak sytuacja będzie nadal monitorowana.

Sprawa dotyczy 28-letniej Darii Szypiłowej, pracownicy instytutu w obwodzie irkuckim, która trafiła do szpitala z objawami ciężkiego zapalenia płuc 29 września i zmarła 2 października. Według wcześniejszych doniesień mediów kobieta mogła ulec zakażeniu dżumą płucną w laboratorium.

Po jej śmierci służby objęły obserwacją i kwarantanną około 200 osób. Wcześniej szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus informował, że organizacja nie jest w stanie przeprowadzić pełnej oceny zagrożenia ze względu na brak kompletnych danych ze strony rosyjskiej oraz nieustaloną przyczynę zgonu laborantki. (PAP)

hav/ adj/

Tusk: Nie będziemy kontrolować metodami policyjnymi szkół, nie będziemy wprowadzać radykalnych form cenzury w internecie

0

Nie będziemy kontrolować metodami policyjnymi szkół, nie będziemy też wprowadzać radykalnych form cenzury w internecie; w tej sprawie duże znaczenie ma współpraca policji, państwa, służb, nauczycieli i rodziców — powiedział w niedzielę premier Donald Tusk.

Podczas odprawy z udziałem szefów resortów i służb, zwołanej w związku z aktami przemocy, do których doszło w ostatnich dniach w szkołach, premier podkreślił, że „mamy do czynienia z bardzo ponurą modą na przemoc”.

– Wśród grup, które identyfikujemy, aktywnych głównie w sieci, zwraca uwagę grupa — to nie jest grupa zorganizowana, mówimy o pewnej liczbie młodych ludzi, którzy są aktywni w internecie — która jest aktywna, jeśli chodzi o poszukiwanie treści nazistowskich związanych z przemocą z czasów II wojny światowej — wyjaśnił.

Zdaniem premiera jest to groźne zjawisko cywilizacyjne, polegające m.in. na tym, że przemoc pojawia się w coraz bardziej widoczny sposób w grach popularnych zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych.

Zdaniem premiera pozytywnym aspektem zjawiska fascynacji młodych ludzi przemocą jest to, że rodzice zaczynają kontrolować to, czym interesują się ich dzieci w sieci.

–  To jest bardzo ważne, bo my przecież nie będziemy kontrolować metodami policyjnymi szkół, nie będziemy też wprowadzać jakichś radykalnych form cenzury w internecie. Ale współpraca Policji, państwa, wszystkich służb, nauczycieli i rodziców (…) może mieć wyjątkowo duże znaczenie i pozytywne znaczenie — ocenił.

W sobotę rano policja informowała o działaniach na terenie całej Polski, mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom, młodzieży oraz wszystkim pracownikom placówek oświatowych. W poniedziałek patrole policji wrócą do szkół.

Działania związane są m.in. z aktami przemocy w szkołach, które miały miejsce w ostatnich dniach na Mazowszu. (PAP)

Ekstraklasa piłkarska — mistrz Lech i wicemistrz Górnik nie zwalniają tempa

0

Piłkarze ekstraklasy wrócili na boiska po trzytygodniowej przerwie, ale mistrz Lech oraz wicemistrz i lider Górnik nie straciły formy. W sobotnim meczach 10. kolejki poznański zespół wygrał we Wrocławiu z beniaminkiem Śląskiem 4:1, a Zabrzanie pokonali w Białymstoku Jagiellonię 3:1.

20 września piłkarze Lecha odnieśli efektowne zwycięstwo u siebie nad Radomiakiem aż 5:1. Wkrótce potem wielu z nich wyjechało na zgrupowania swoich drużyn narodowych, jednak — jak się okazuje — nie wytrąciło to drużyny Nielsa Frederiksena z rytmu.

We Wrocławiu Lech prowadził od 31. minuty po golu Filipa Jagiełły, na początku drugiej połowy podwyższył Pablo Rodriguez, a potem zaczął się koncert Patrika Walemarka.

Reprezentant Szwecji, który w niedawnym meczu z biało-czerwonymi (3:1) w Lidze Narodów zaliczył asystę i pokazał się ze świetnej strony, udowodnił w sobotę, że polska ekstraklasa wkrótce może być dla niego za ciasna. Strzelił gole w 70. i 73. minucie. Śląsk odpowiedział dopiero w doliczonym czasie trafieniem Grzegorza Tomasiewicza.

– Zasłużyliśmy na wygraną, bo zagraliśmy dobry mecz. Były jednak momenty, kiedy było widać, że niektórzy zawodnicy są nieco „zardzewiali”. To jest normalne po tak długiej przerwie. Niektórzy w tym okresie grali mecze reprezentacyjne, inni nie i teraz potrzebują czasu, aby wejść na swój najwyższy poziom – powiedział duński trener Lecha Niels Frederiksen.

Poznański zespół jest drugi w tabeli, zgromadził 22 punkty i traci trzy do rozpędzonego Górnika.

Zabrzanie pokonali Jagiellonię 3:1, potwierdzając, że w ekstraklasie czują się na wyjazdach znakomicie. Ostatniej porażki na obcym stadionie doznali 28 lutego.

Wszystkie bramki w Białymstoku padły w drugiej połowie. W 51. i 58. minucie dla Górnika zdobyli je Jarosław Kubicki, były piłkarz Jagiellonii, a także Norweg Sondre Liseth. W 67. minucie kontaktowego gola — swojego 113. w polskiej ekstraklasie — strzelił Jesus Imaz, ale w doliczonym czasie zwycięstwa Zabrzan przypieczętował Kacper Urbański.

Zajmująca 10. lokatę w tabeli Jagiellonia, którą pod nieobecność zawieszonego na sześć meczów trenera Adriana Siemieńca prowadził asystent Mikołaj Łuczak, doznał czwartej porażki z rzędu, w tym trzeciej w ekstraklasie (jedna w Lidze Europy UEFA).

Najwcześniej w sobotę grano pod Wawelem, gdzie 11. w tabeli Cracovia, choć przegrywała do przerwy 0:1, pokonała ósme KGHM Zagłębie Lubin 3:1. Dwa gole gospodarze strzelili w doliczonym czasie. Autorem jednego z nich był reprezentant Bośni i Hercegowiny Ajdin Hasić, który zaliczył trafienie także w 54. minucie, oba z rzutów karnych.

„Pasy” przerwały niechlubną serię pięciu porażek, w tym czterech ligowych.

Obecna kolejka rozpoczęła się piątkowymi meczami Wieczystej Kraków z Wisłą Płock (3:0) oraz zamykającego tabelę Rakowa z GKS Katowice.

Częstochowski zespół wciąż jest w kryzysie, tym razem przegrał u siebie aż 1:4, ponosząc dziewiątą porażkę w 10. meczu ligowym.

Na niedzielę zaplanowano m.in. szlagier tej kolejki – trzecia Legia Warszawa podejmie czwartą Wisłę Kraków, w meczu z podtekstami z powodu sporu o zamknięcie do końca roku sektora dla kibiców gości. Ponadto prowadzony przez Daniela Myśliwca Piast Gliwice zmierzy się z jego byłym klubem Widzewem Łódź, a Pogoń Szczecin podejmie Koronę Kielce.

Na zakończenie 10. serii gier Radomiak spotka się w poniedziałek z Motorem Lublin. (PAP)

bia/ pp/

Trump: Zełenski chce przysparzać problemów światu. Czas, by Ukraina wybrała nowego prezydenta

0

Prezydent USA Donald Trump powiedział w sobotę, że przywódca Ukrainy Wołodymyr Zełenski mógł wiele razy zakończyć trwającą w jego kraju wojnę, ale wolał tego nie robić. Oświadczył, że to czas, by Ukraina wybrała nowego prezydenta.

— Zełenski mógł wielokrotnie zakończyć tę wojnę, naprawdę wiele razy, ale sam decyduje, że tego nie robi — powiedział mediom Trump, pytany o ogłoszone przez niego dzień wcześniej porozumienie dotyczące importu diesla z Rosji.

Amerykański prezydent po raz kolejny stwierdził, że nie doszłoby do wybuchu wojny w Ukrainie, gdyby sprawował wówczas urząd.

– Powiedzieliśmy mu (Zełenskiemu-PAP): możecie robić z Rosją, co chcecie. Nie atakujcie rafinerii, ponieważ to stwarza problem dla całego świata. A on chce przysparzać problemów światu — kontynuował.

Trump zarzucił Zełenskiemu, że chce zaszkodzić amerykańskim rolnikom i hodowcom, powodując problemy z olejem napędowym.

– Może robić, co chce, ale tego robić nie może, ponieważ mamy problem o zasięgu globalnym, a jego przyczyną jest niedostateczna liczba rafinerii produkujących olej napędowy. Więc co on robi? Atakuje rafinerie. Powiedziałem mu: „Rób, co chcesz. Nie atakuj rafinerii. Jest mnóstwo innych celów. Nie atakuj rafinerii”. A on i tak je zaatakował — powiedział Trump przed odlotem do Tennessee.

Dodał, że nie pozwoli, by ucierpieli amerykańscy rolnicy i hodowcy oraz reszta świata. — Dlatego lepiej, żeby, do cholery, przestał — dodał amerykański przywódca.

Cena benzyny i oleju napędowego, używanego m.in. przez rolników i w transporcie kolejowym, jest ważnym tematem przed listopadowymi wyborami do Kongresu, w których Republikanie walczą o utrzymanie większości w obu izbach.

Trump zaproponował też w sobotę, by Ukraina wybrała nowego prezydenta, „który będzie potrafił zawrzeć porozumienie, ponieważ Zełenski mógł doprowadzić do wielu porozumień, ale z jakiegoś powodu nigdy tego nie robi”.

– Uważam, że nadszedł czas, aby Ukraina wybrała nowego prezydenta — oświadczył Trump.

Dzień wcześniej prezydent ogłosił, że porozumiał się z Władimirem Putinem w sprawie importu do USA i innych krajów łącznie 4,8 mln ton rosyjskiego oleju napędowego przez najbliższe kilka miesięcy. Oznacza to też zawieszenie sankcji na rosyjskie paliwo do kwietnia 2027 r.

Jak podał w piątek portal Axios, Trump zawarł układ z rosyjskim przywódcą, ponieważ Ukraina nie posłuchała próśb USA o zaprzestanie ataków na rafinerie.

Trump publicznie wzywał Ukrainę do zaprzestania ataków. Zełenski deklarował gotowość do tego, jeśli Rosja powstrzyma się od uderzeń na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Według Axiosa Waszyngton chciał jednak jednostronnego zaprzestania uderzeń i nie uznawał rosyjskich nalotów za porównywalne z ukraińskimi ostrzałami rafinerii.

Zełenski oświadczył w piątek, że złagodzenie sankcji to prezent dla Putina, który nie doprowadzi do pokoju, a Rosja odpłaci za ustępstwa jeszcze większym terrorem.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/ adj/

Dalszy ciąg sporu polskiego elektryka z Haalandem, sprawa trafiła do TSUE

0

Polak, który przegrał z norweskim piłkarzem Erlingiem Haalandem spór o prawa do znaku towarowego „Haaland”, nie odpuszcza. Sprawa trafiła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu – poinformował w sobotnim wydaniu norweski dziennik „VG”.

Polski elektryk pracujący w Norwegii, ale na stałe mieszkający w Polsce, domaga się uchylenia decyzji unijnego urzędu, na mocy której stracił prawa do handlowego wykorzystywania nazwy „Haaland”. Zaskarżył rozstrzygnięcie po dwóch niekorzystnych dla siebie decyzjach.

Skarżący twierdzi, że rejestrując w 2022 roku znak, nie wiedział, kim jest norweski piłkarz. Tłumaczy, że nie śledził występów reprezentacji Norwegii, a zagraniczne ligi piłkarskie w Polsce można oglądać głównie na płatnych platformach.

Utrzymuje również, że nazwę wymyślił samodzielnie, łącząc polskie słowo „hala” z angielskim „land”. Argumentuje, że „Haaland” jest norweskim nazwiskiem występującym także w nazwach geograficznych, do których piłkarz nie może rościć sobie wyłącznych praw.

Prawnicy Haalanda uważają, że Polak próbował zarobić na sławie sportowca. Zwracają uwagę, że zastrzegł nazwę między innymi dla odzieży sportowej, butów piłkarskich, sprzętu sportowego i napojów energetycznych.

Spór rozpoczął się w 2023 roku, gdy Erling Haaland próbował zarejestrować własną markę. Okazało się wówczas, że polski elektryk wcześniej zastrzegł nazwę „Haaland” jako znak towarowy w Unii Europejskiej. Piłkarz zakwestionował tę rejestrację, zarzucając Polakowi działanie w złej wierze.

We wrześniu 2025 r. Haaland wygrał pierwsze postępowanie. W maju 2026 r. oddalono odwołanie Polaka. Pełnomocniczka Polaka przekazała w sobotę PAP, że data pierwszej rozprawy przed Trybunałem Sprawiedliwości UE w Luksemburgu nie została jeszcze ustalona.

Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)

Trump: Zakończyłem osiem wojen, a mimo to nie dostałem Pokojowego Nobla

0

Prezydent USA Donald Trump wyraził w sobotę niezadowolenie z tego, że nie otrzymał Pokojowej Nagrody Nobla. We wpisie na platformie Truth Social wyliczył swoje osiągnięcia w polityce zagranicznej, w tym zakończenie ośmiu wojen i powstrzymanie Iranu przed zdobyciem broni jądrowej.

„Zakończyłem osiem wojen, jestem bliski doprowadzenia do końca dwóch kolejnych” – napisał Trump. Wspomniał też o uwolnieniu izraelskich zakładników, zwycięstwie w wojnie w Wenezueli i schwytaniu przywódcy tego kraju. „A mimo tego wszystkiego ani ja, ani Stany Zjednoczone nie otrzymaliśmy Pokojowej Nagrody Nobla. WOW!” – dodał.

W piątek podczas wiecu wyborczego w stanie Nowy Jork Trump oświadczył, że nie zapomni Norwegii pominięcia go przy przyznawaniu nagrody. Członków Norweskiego Komitetu Noblowskiego nazwał „wrogami cywilizacji”, a ich decyzję określił jako haniebną.

Tegoroczną laureatką Pokojowej Nagrody Nobla została 85-letnia południowoafrykańska prawniczka Navi Pillay. W czasach apartheidu broniła m.in. Nelsona Mandeli. Później była sędzią Międzynarodowego Trybunału Karnego dla Rwandy i Międzynarodowego Trybunału Karnego, pełniła również funkcję Wysokiej Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka.

Niedługo po ogłoszeniu nagrody dla byłej sędzi MTK Departament Stanu ogłosił sankcje na tę organizację. Restrykcje grożą dmontażem całej instytucji, od dawna krytykowanej przez administrację Trumpa. Jak powiedziało PAP źródło zaznajomione ze sprawą, choć ruch ten był spodziewany, początkowo planowany był na przyszły tydzień. W reakcji na ogłoszenie nagrody dla Pillay nałożenie sankcji zostało przyspieszone. (PAP)

21-latka zaatakowała nożem 3 osoby w szkole przy ul. Mińskiej w Warszawie

0

21-latka zaatakowała w sobotę nożem trzy osoby w zespole szkół dla dorosłych przy ul. Mińskiej w Warszawie. Ranna 17-latka trafiła do szpitala, pozostałe dwie kobiety doznały drobnych obrażeń — poinformował rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji kom. Jacek Wiśniewski.

Podczas briefingu prasowego przed siedzibą szkoły, w której doszło do zdarzenia, kom. Wiśniewski zaznaczył, że informacje, którymi dysponują obecnie służby, nie pozwalają potwierdzić, że atak ten może mieć związek z „jakimś rodzajem łańcuszka czy sytuacji, o której to w ostatnich 48 godzinach mówiliśmy na terenie całego kraju”.

Według rzecznika KSP, 21-lenia napastniczka, będąca uczennicą szkoły, w której doszło do zdarzenia, zaatakowała nożem 17-latkę. Poszkodowane zostały również inne dwie kobiety w wieku 17 i 24 lat. Poszkodowane nie były uczennicami placówki, przyjechały tam, aby złożyć dokumenty. Do zdarzenia doszło w okolicy sekretariatu szkoły, który był otwarty ze względu na odbywające się w sobotę zajęcia.

Rzecznik poinformował, że Centrum Powiadamiania Ratunkowego otrzymało informację o zdarzeniu o godz. 12.30. Funkcjonariusze pojawili się na miejscu 4 minuty po otrzymaniu zgłoszenia.

Kom. Wiśniewski przekazał, że w odebraniu napastniczce niebezpiecznego narzędzia pomógł pracownik szkoły.

Zaatakowana 17-latka trafiła do szpitala z ranami ciętymi przedramienia, jej stan nie zagraża życiu. Dwie pozostałe osoby odniosły drobne obrażenia, ich stan nie wymaga hospitalizacji. Jak przekazał rzecznik KSP, kobiety te są obecnie przesłuchiwane.

Napastniczka została zatrzymana i prowadzone są z nią obecnie czynności w praskiej komendzie policji. – Na ten moment nie znamy motywu, jakim kierowała się kobieta — zaznaczył rzecznik KSP.

Dodał, że ze wstępnych ustaleń wynika, iż napastniczka i poszkodowane się nie znały. Wszystkie kobiety są pochodzenia polskiego.

W ostatnich dniach na Mazowszu doszło do dwóch aktów przemocy w szkołach.

W czwartek w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach 15-latek zaatakował trzy osoby, w tym 37-letnią pracownicę placówki, która zmarła. Dzień wcześniej w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem dziewięć osób, w tym pięcioro uczniów i dwoje nauczycieli. Miał również plecak z materiałem wybuchowym domowej roboty.

Policjanci udaremnili też prawdopodobny atak w szkole w Sierpcu. Zatrzymany 17-latek, który groził, że „zrobi coś złego”, usłyszał zarzuty i został aresztowany na dwa miesiące.

Ze względu na te zdarzenia w piątek mazowieckie szkoły i przedszkola zostały objęte dodatkowym monitoringiem przez policję wspieraną przez straże miejskie.

W sobotę rano policja poinformowała na portalu X, że na terenie całej Polski trwają działania, które mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom, młodzieży oraz wszystkim pracownikom placówek oświatowych.

Do godziny 6 rano odnotowano 231 zdarzeń, w których funkcjonariusze realizują czynności w związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia czynu zabronionego.

Dotychczas skontrolowanych zostało blisko 50 tys. placówek i zatrzymano 76 osób.

Podkom. Iwona Kijowska z Zespołu Prasowego Komendy Głównej Policji poinformowała w sobotę w rozmowie z PAP, że patrole policji wrócą w poniedziałek do szkół i będą tam obecne do odwołania. (PAP)

ef/ iżu/ mas/ lm/

Agresja, nękanie i narkotyki. Michał Kołodziejczak w kłopotach. Został zawieszony w prawach członka klubu KO

0

Jak poinformował szef klubu KO Zbigniew Konwiński, Michał Kołodziejczak ze skutkiem natychmiastowym został zawieszony w prawach członka klubu. Dodał, że KO oczekuje weryfikacji doniesień medialnych przez właściwe służby.

W piątek rano Kanał Zero podał, że byłe współpracownice oskarżają byłego wiceszefa MRiRW Kołodziejczaka o przemocowe, agresywne zachowania oraz nakłanianie do zażywania substancji, „którą przedstawiał jako kokainę”. Portal dodał, iż polityk temu zaprzecza, twierdząc, że to pomówienia.

„Michał Kołodziejczak ze skutkiem natychmiastowym został zawieszony w prawach członka Klubu KO. Oczekujemy weryfikacji doniesień medialnych przez właściwe służby” – napisał w piątek wieczorem na portalu X Zbigniew Konwiński.

Michał Kołodziejczak był wiceministrem rolnictwa do połowy 2025 r. Wcześniej był założycielem i prezesem fundacji Agrounia organizującej protesty przeciw polityce rządu w kwestiach rolniczych. Od 2023 r. jest posłem.(PAP)

 

59-latka oszalała? Zdemolowała dwie stacje paliw, uszkodziła kilka pojazdów i staranowała radiowóz

0

Policja zatrzymała po pościgu 59-letnią mieszkankę woj. mazowieckiego, która w sobotę autem uszkodziła dwie stacje paliw w Nowym Targu i Białce Tatrzańskiej. Podczas ucieczki staranowała radiowóz – poinformowała PAP rzeczniczka małopolskiej policji podinsp. Katarzyna Cisło.

Do pierwszego zdarzenia doszło rano na stacji paliw w Nowym Targu. Kobieta uszkodziła tam kilka samochodów, motocykl i elewację budynku, uderzając autem w drzwi wejściowe. Następnie odjechała w kierunku Białki Tatrzańskiej.

Na kolejnej stacji paliw, w Białce Tatrzańskiej, kierująca uszkodziła cztery samochody i wejście do budynku. Kiedy jeden z mężczyzn próbował zwrócić jej uwagę na zachowanie, staranowała również jego pojazd. Mężczyzna doznał obrażeń i został przewieziony do szpitala.

 – Policjanci z powiatów nowotarskiego i tatrzańskiego skoordynowali działania, organizując blokady. Do poszukiwań przygotowano także policyjny śmigłowiec, jednak ostatecznie wystarczyły patrole naziemne – powiedziała podinsp. Katarzyna Cisło.

Około godz. 11.10 policjanci zauważyli poszukiwany samochód i ruszyli za nim. Ostatecznie kobieta uderzyła w policyjny pojazd, a następnie zatrzymała się na płocie. Pościg zakończył się w Podczerwonem koło Czarnego Dunajca – 36 km od stacji paliw w Białce Tatrzańskiej. 59-latka została zatrzymana przez policjantów.

Kobieta ma zostać przebadana, a funkcjonariusze przeprowadzą z nią dalsze czynności. Policja ustala szczegółowe okoliczności zdarzeń, w tym zakres wyrządzonych szkód i stan zdrowia poszkodowanego mężczyzny. (PAP)

szb/ mark/

Politycy i kibice oddają hołd zmarłemu w piątek legendarnemu trenerowi Chicago Bears. Mike Ditka miał 86 lat

0

Po śmierci legendarnego trenera Chicago Bears, Mike’a Ditki, który zmarł w piątek w wieku 86 lat, napłynęły liczne wyrazy uznania i hołdy od kibiców, przyjaciół, byłych zawodników oraz polityków.

 

Klub Bears opublikował oświadczenie o następującej treści: „Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Mike’a Ditki – legendarnego i niezwykle cenionego zawodnika Chicago Bears oraz członka Pro Football Hall of Fame. Wkład Mike’a w organizację Chicago Bears – na przestrzeni dekad, w których pełnił funkcje zawodnika, trenera oraz dumnej ikony i ambasadora naszego klubu – jest nieoceniony” – czytamy w komunikacie opublikowanym przez Chicago Bears. „Jego kluczowa rola w zdobyciu mistrzostw dla naszego miasta i drużyny – zarówno jako zawodnika, jak i trenera – nie tylko zapewniła nam pozycję i doskonałość na światowym poziomie, ale także dostarczyła kibicom Bears niezapomnianych wspomnień, które pozostaną w ich sercach i pamięci przez pokolenia. Otaczamy rodzinę Ditków miłością i modlitwą, składając jej szczere kondolencje. Łączymy się też z wszystkimi kibicami Bears w głębokim smutku i zadumie, wspominając oraz honorując postać Mike’a Ditki” – podsumowano.

Liga NFL opublikowała w mediach społecznościowych oświadczenie o następującej treści: „NFL z głębokim smutkiem przyjęła wiadomość o śmierci Mike’a Ditki – członka Hall of Fame, który zapisał się w historii zarówno jako trener, jak i zawodnik grający na pozycji tight enda. Łączymy się w bólu z jego rodziną i bliskimi”.

Komisarz NFL Roger Goodell również uczcił pamięć Ditki, pisząc: „Mike Ditka przez wiele lat był uosobieniem futbolu. We wszystko, co robił, wkładał ogromną pasję i autentyczność, a także wnosił swoją niepowtarzalną osobowość. Jako zawodnik wprowadzony do Galerii Sław, trener, który zdobył Super Bowl z ukochanym i kultowym zespołem Bears, a także jako komentator sportowy, Mike był ambasadorem tej dyscypliny i inspirował kolejne pokolenia kibiców. Dzięki swojej działalności w organizacji Gridiron Greats Assistance Fund z wielkim zaangażowaniem wspierał osoby, które współtworzyły historię naszego sportu. Składamy najszczersze kondolencje Dianie oraz całej rodzinie Ditków”.

Gubernator Illinois, JB Pritzker, również złożył wyrazy współczucia i w mediach społecznościowych opublikował następujący wpis: „Da Coach był ikoną nie tylko dla Chicago, ale i dla całego świata futbolu amerykańskiego. Nasze myśli są dziś z rodziną i przyjaciółmi Mike’a Ditki oraz z kibicami drużyny Bears. Niech pamięć o nim będzie błogosławieństwem”.

Jim Porter, prezes i dyrektor generalny Pro Football Hall of Fame, skomentował śmierć Ditki w oświadczeniu, stwierdzając: „Mike wnosił na boisko ducha rywalizacji i bezkompromisowy styl gry. Stał się zarówno znakomitym blokującym, jak i zawodnikiem potrafiącym dotkliwie potraktować rywali próbujących go powalić po złapaniu piłki. Fascynująca osobowość Mike’a oraz jego cechy przywódcze zostaną na zawsze zachowane i uhonorowane w Canton”.

Burmistrz Brandon Johnson zwrócił się do rodziny zmarłego, mieszkańców miasta oraz „wszystkich, którzy kochali „Iron Mike’a”: „Dziś straciliśmy tytana tego sportu i bohatera Chicago” – napisał Johnson w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych. „Mike Ditka zrewolucjonizował futbol i przyniósł chwałę naszemu wspaniałemu miastu zarówno na boisku, jak i poza nim” – dodał Johnson.

Hołd legendarnemu trenerowi oddał też były prezydent Barack Obama „Kiedy latem 1985 roku przybyłem do Chicago, Mike Ditka i drużyna Chicago Bears rządzili niepodzielnie. Trener Ditka nadał ton zespołowi, który grał bezpardonowo, dominował na boisku i dostarczał kibicom mnóstwo frajdy a miasto go za to uwielbiało. W obliczu odejścia tej legendy myślami jestem z rodziną Ditków oraz fanami Bears na całym świecie” – czytamy we wpisie Obamy na X.

Krótkie oświadczenie wydał też prezydent Donald Trump „Był świetnym facetem. Wspierał mnie na każdym kroku. Był twardy. Mike Ditka – to wielka strata. Wow, był wspaniały. Mocno mi kibicował i był zwycięzcą. Twardy z niego był zawodnik”.

Przypomnijmy, że Mike Ditka w czasach, gdy prowadził drużynę Bears, był prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalną – i najczęściej naśladowaną – postacią w NFL, wyróżniając się gęstymi, lecz starannie przystrzyżonymi wąsami oraz kamizelką z napisem „BEARS” na piersi. Ten kultowy wizerunek do dziś jest kopiowany przez kibiców podczas meczów drużyny. To właśnie on, w połączeniu z jego gwałtownymi wybuchami złości przy linii bocznej boiska, zainspirował popularny w latach 80. skecz „Da Bears” w programie „Saturday Night Live”. Po zakończeniu kariery trenerskiej Mike Ditka zajął się gastronomią, działalnością reklamową i pracą w telewizji, a także stał się zdecydowanym orędownikiem poprawy świadczeń medycznych i emerytalnych dla byłych zawodników. Wciąż cieszy się on statusem ikony – jako „Da Coach” i trener drużyny Bears z 1985 roku, która była jednym z najbardziej dominujących, a zarazem chyba najbardziej ekscentrycznych zespołów w historii ligi NFL, sięgających po zwycięstwo w Super Bowl. Postać „Da Coach” – jak nazywało go tak wielu – od dziesięcioleci odgrywa kluczową rolę w legendzie klubu Bears i jego obecności w popkulturze.

 

BK

Ambitne plany JB Pritzkera na trzecią kadencję gubernatora Illinois

0

JB Pritzker ubiega się o trzecią kadencję na stanowisku gubernatora Illinois. Zapowiedział, że podczas tej kadencji skupi się na dokończeniu wielu inicjatyw, które już rozpoczął. „Jest jeszcze wiele do zrobienia” – zaznaczył Demokrata.

 

„Chciałbym, aby ludzie pamiętali, w jakiej sytuacji zastałem stan po objęciu urzędu, wyzwania, z jakimi się mierzyłem: deficyt strukturalny, obniżki ratingu kredytowego – aż 24 takie obniżki w ciągu 15 lat – a ja to wszystko odwróciłem” – powiedział Pritzker w wywiadzie dla Capitol News Illinois.

Znaczna część wizji Pritzkera na trzecią kadencję koncentruje się na kontynuowaniu rozpoczętych działań takich jak żmudna, lecz kluczowa praca nad zrównoważeniem rocznego budżetu operacyjnego stanu przy jednoczesnym stopniowym zmniejszaniu deficytu strukturalnego. „Poczyniliśmy znaczne postępy, ale wciąż jesteśmy dopiero w połowie drogi” – powiedział Pritzker.

Jego rywalem jest ponownie Republikanin Darren Bailey, który cztery lata temu przegrał różnicą 12 punktów procentowych. Zarzuca on demokratycznemu gubernatorowi dopuszczenie do ogromnego wzrostu budżetu z poziomu 38,5 mld dolarów w roku budżetowym 2019 do tegorocznego planu wydatków opiewającego na 55,9 mld dolarów. JB Pritzker twierdzi jednak, że potrzebuje kolejnej kadencji, ponieważ konieczna jest „konsekwencja” i „pewna powtarzalność działań”, aby naprawić wizerunek Illinois nadszarpnięty przez dekady złego zarządzania finansami.

Jako dowód często przywołuje fakt, że od momentu objęcia przez niego urzędu trzy główne agencje ratingowe aż 12-krotnie podniosły ocenę wiarygodności kredytowej Illinois. Pritzker zamierza również doprowadzić do pełnego wdrożenia programu powszechnej edukacji przedszkolnej co jego zdaniem stan może osiągnąć w 2027 lub 2028 roku.

Wśród priorytetów polityka partii demokratycznej znajduje się także kwestia powiązań między centrami danych, sztuczną inteligencją a kosztami energii. „Jest tak wiele rzeczy, które musimy zrobić w Illinois. To jeden z głównych powodów, dla których ubiegam się o trzecią kadencję. Tu chodzi o utrzymanie dotychczasowych postępów i realizację zadań, które wciąż na nas czekają” – mówił Pritzker.

Jest dopiero czwartym Demokratą w nowożytnej historii stanu, który wygrał dwie kadencje i ma szansę zostać pierwszym, który obie w pełni dokończy. Pozostała trójka została poddana procedurze impeachmentu, ustąpiła z urzędu lub zmarła w trakcie jego sprawowania. Jeśli wygra, zostanie pierwszym gubernatorem od czasów Republikanina Jima Thompsona, który wywalczył trzecią kadencję. Thompson wygrał później także czwartą, sprawując urząd w latach 1977–1991.

 

BK

Shedd Aquarium potwierdziło zgon kolejnej białuchy. Tym razem to 27-letnia Caspian

0

Chicagowskie Shedd Aquarium poinformowało w piątek o śmierci kolejnej białuchy. To już kolejny uratowany osobnik, który padł od czasu sprowadzenia do Chicago dziesięciu białuch z zamkniętego parku Marineland w Kanadzie.

 

W piątkowym oświadczeniu oceanarium Shedd podało, że 27-letnia samica białuchy o imieniu Caspian padła po tym, jak w tym tygodniu jej stan zdrowia uległ pogorszeniu. Caspian to piąta białucha, która padła w akwarium Shedd w ciągu ostatnich miesięcy. Jest ona jedną z czterech białuch z grupy dziesięciu osobników – sprowadzonych w ramach międzynarodowej akcji ratunkowej z udziałem kilku oceanariów na całym świecie.

Pozostałe białuchy z tej grupy, które padły, to samice: 23-letnia Peekachu, 20 letnia Rain i 26-letnia Osiris. W ostatnich miesiącach padł również Beethoven – 34-letni samiec należący do stałego stada akwarium Shedd. Późniejsze, szczegółowe badania wykazały, że przyczyną śmierci Peekachu i Rain była prawdopodobnie przewlekła choroba układu pokarmowego, na którą zwierzęta te cierpiały jeszcze przed przybyciem do Shedd, natomiast Beethoven zmarł ze starości.

Na razie nie podano oficjalnej przyczyny śmierci Osiris, choć przedstawiciele Shedd poinformowali, że zwierzę zmagało się z problemami zdrowotnymi, a zapewnienie mu odpowiedniej podaży kalorii, składników odżywczych i elektrolitów stanowiło wyzwanie. „Zespoły weterynaryjne i opiekunowie niestrudzenie pracowali, utrzymując ją przez kilka godzin przy życiu za pomocą aparatury podtrzymującej funkcje życiowe w nadziei na jej uratowanie. Zwierzę jednak nie wróciło do zdrowia i ostatecznie padło” – poinformowało w oświadczeniu akwarium Shedd. „Do tej straty dochodzi w momencie, gdy dzięki badaniom wciąż dowiadujemy się więcej na temat przewlekłych i poważnych schorzeń, z jakimi zmagały się wcześniej uratowane przez nas białuchy – chorób, których nie dało się wykryć podczas codziennej opieki ani przed ich transportem do Shedd. Ustalenia te rzucają nowe światło na wyzwania związane z wiekiem i stanem zdrowia, które prawdopodobnie przyczyniły się do ich śmierci” – dodano w oświadczeniu.

 

BK

Pracownicy największych chicagowskich hoteli przystąpili do strajku

0

Pracownicy sześciu dużych hoteli w Chicago przerwali w piątek pracę i przystąpili do strajku. Przedstawiciele reprezentującego ich związku zawodowego twierdzą, że negocjacje nie doprowadziły do ​​zawarcia porozumień spełniających postulaty pracowników.

 

Strajk zbiega się w czasie z przyjazdem do Chicago tysięcy osób na odbywający się w ten weekend maraton Bank of America. Ponad 75% uczestników przybędzie spoza Illinois. W komunikacie prasowym związku UNITE HERE Local 1 poinformowano, że w strajku biorą udział pracownicy hoteli sieci Hyatt, Marriott i Hilton w tym osoby sprzątające pokoje, kucharze, bagażowi, personel recepcji, barmani i inni pracownicy hoteli.

 

Bk

Chicagowska policja korzysta z kontrowersyjnych kamer Flock. Za dostęp do danych płaci prywatnej firmie

0

Burmistrz Chicago Brandon Johnson oświadczył, że jego administracja podejmuje działania w związku z wątpliwościami dotyczącymi dostępu departamentu policji (CPD) do bazy danych tablic rejestracyjnych samochodów firmy Flock. Z rejestrów aktywności wynika, że ​​od maja do lipca przeprowadzono ponad 23 tysiące wyszukiwań, a na opłacenie dostępu za pośrednictwem firmy zewnętrznej wydano blisko 75 tysięcy dolarów z pieniędzy podatników.

 

Władze Chicago po cichu płaciły zewnętrznej firmie za dostęp do bazy danych Flock. Według doniesień miasto zaczęło dokonywać tych płatności w 2024 roku. Od 2023 roku Chicago podpisało z firmą Flock Safety porozumienie, które – jak się wydaje – umożliwia chicagowskim policjantom logowanie się do portalu Flock i uzyskiwanie dostępu do całej jego bazy danych. Stacja Fox News Chicago powołując się na swoje źródło w CPD przekazała, że dostęp do tej sieci mają jedynie śledczy oraz wyznaczony zespół techniczny złożony z pracowników cywilnych.

Jednak chicagowska policja tego nie potwierdziła. Ponieważ miasto skorzystało z tzw. „istniejącej ramowej umowy o świadczenie usług” zawartej z ową zewnętrzną firmą, proces ten odbył się z pominięciem miejskiego biura budżetowego oraz Rady Miasta. Oznacza to, że nie przeprowadzono ani wysłuchań publicznych, ani głosowań w tej sprawie.

Rzecznik biura burmistrza Chicago przekazał stacji Fox następujące oświadczenie: „Agencja OPSA uzyskała dostęp do bazy danych firmy Flock po zakończeniu procesu, który rozpoczął się w 2021 roku i zwieńczony został podpisaniem porozumienia MOU w styczniu 2023 roku. Począwszy od 2024 roku, OPSA finansuje ten dostęp z własnego budżetu dyspozycyjnego. Nie wymagało to zgody biura zarządzania budżetem OBM ani biura burmistrza, ponieważ OPSA posiada uprawnienia do zawierania umów. Biuro burmistrza dostrzega poważne obawy związane z tym rozwiązaniem i prowadzi pilne rozmowy w celu opracowania oraz wdrożenia środków, które ograniczą ewentualne negatywne skutki dla mieszkańców Chicago oraz zapewnią ochronę ich prywatności i bezpieczeństwa”.

Biuro burmistrza poinformowało również stację Fox Chicago, że Johnson ma wkrótce wypowiedzieć się na ten temat.

 

BK

BBC: Umowa z Putinem świadczy o coraz większej desperacji Trumpa, by obniżyć ceny paliw

0

Szokująca umowa prezydenta USA Donalda Trumpa z Władimirem Putinem w sprawie dostaw rosyjskiego oleju napędowego dowodzi rosnącej desperacji, by obniżyć ceny paliw przed listopadowymi wyborami do Kongresu – ocenia w sobotę brytyjska stacja BBC.

BBC przypomina, że zaledwie trzy tygodnie temu Trump podpisał ustawę zezwalającą na nałożenie nowych amerykańskich sankcji i ceł na kraje importujące rosyjską ropę i gaz, tymczasem w piątek ogłosił, że rosyjski przywódca Putin zgodził się dostarczyć w nadchodzących miesiącach setki tysięcy ton oleju napędowego na amerykański i światowy rynek. Porozumienie to zawarto w czasie, gdy Trump wciąż zmaga się z politycznymi konsekwencjami wojny z Iranem i jej wpływem na światowe ceny energii, na kilka tygodni przed wyborami.

Jak zauważa BBC, wraz z gwałtownym wzrostem cen paliwa w USA pogorszyła się pozycja Trumpa w oczach opinii publicznej, którą dotykają wyższe ceny na stacjach benzynowych, a także będąca ich skutkiem inflacja. Skutki wojny są szczególnie odczuwalne w rolniczych stanach USA, które w znacznym stopniu polegają na oleju napędowym do napędzania maszyn i transportu swoich produktów. To właśnie te stany – takie jak Iowa, Kansas, Teksas i Ohio – nieoczekiwanie będą decydować o tym, czy Republikanie utrzymają kontrolę nad Kongresem.

BBC pisze, że Trump od miesięcy poszukuje sposobów na złagodzenie problemu, jakim stały się dla jego partii ceny paliw – niedawno naciskał na europejskich sojuszników, by uwolnili swoje rezerwy, odroczył federalne podatki od paliwa i zezwolił na wykorzystanie dostaw przeznaczonych dla rolnictwa w międzystanowym transporcie ciężarowym, obiecał również, że nie wznowi ataków na Iran aż do zakończenia wyborów, czym przyznał, że konflikt mocno wpływa na te ceny, ale decyzja o zawarciu porozumienia z Putinem jest „najbardziej dramatycznym” z tych wysiłków.

Ale jak dodaje stacja, nie wiadomo, czy i w jakim stopniu ten ruch pomoże w wyborach, gdyż po pierwsze nie wiadomo, w jakim tempie rosyjska ropa ma trafiać na rynek, a po drugie, nawet gdyby Rosja dostarczyła już w tym miesiącu obiecane 300 tys. ton, to stanowiłoby to około połowy dziennego zużycia w Stanach Zjednoczonych, zatem amerykańscy wyborcy mogą tego nie odczuć.

„W ciągu ostatnich siedmiu miesięcy ceny energii, paliw i towarów konsumpcyjnych tylko rosły – mimo że Trump i jego urzędnicy wielokrotnie zapewniali zaniepokojoną opinię publiczną, iż pomyślne zakończenie wojny oraz złagodzenie jej skutków gospodarczych są już niemal na wyciągnięcie ręki. Trump może mieć teraz nadzieję, że jego najnowsze porozumienie – pomijając potencjalnie kłopotliwe kwestie dyplomatyczne – wystarczy, by przekonać amerykańskich wyborców, że jego obietnica rychłej poprawy sytuacji gospodarczej to coś więcej niż tylko puste słowa” – podsumowuje BBC. (PAP)

 

 

Kreml: Putin odniósł się ze zrozumieniem do propozycji USA ws. zakończenia wojny na Ukrainie

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że rosyjski przywódca Władimir Putin ze zrozumieniem odniósł się do amerykańskich propozycji związanych z zakończeniem wojny na Ukrainę – poinformowała w sobotę agencja Reutera.

Według rzecznika Kremla, cytowanego przez rosyjskie media państwowe, na prośbę strony amerykańskiej, większa część rozmowy telefonicznej Władimira Putina i Donalda Trumpa była poświęcona kwestii wojny na Ukrainie i możliwościom deeskalacji.

Ponadto, według Pieskowa, Putin przekazał Trumpowi stanowisko Iranu w sprawie zakończenia wojny.

Prezydent USA Donald Trump poinformował w piątek, że przeprowadził udaną rozmowę z przywódcą Rosji Władimirem Putinem. Uzgodniono podczas niej, że Rosja dostarczy na rynek światowy olej napędowy. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski skrytykował układ we wpisie w mediach społecznościowych.

Donald Trump ogłosił, że uzgodnił z Władimirem Putinem sprowadzenie łącznie niemal 5 mln ton oleju napędowego (36 mln baryłek) przez pół roku, co odpowiada ok. 12 dniom zużycia oleju napędowego w USA. (PAP)

Dziwne zachowanie przed sądem kobiety oskarżonej o zamordowanie 7-latki w Chicago. Sprawczyni groziła, że wszyscy zginą

0

Kobieta oskarżona o zadanie śmiertelnych ciosów nożem 7-letniej dziewczynce w chicagowskiej dzielnicy Chatham pozostanie w areszcie. 48-letnia Shavon Gayden stanęła w piątek przed sądem po tym, jak dwa wcześniejsze posiedzenia zostały odroczone.

 

Postawiono jej zarzut morderstwa pierwszego stopnia w związku ze śmiercią Eddimar Hernandez Chacon. Sędzia określił ją mianem osoby „stanowiącej zagrożenie dla społeczności” i „ucieleśnieniem czystego zła”, stwierdzając, że wyraźnie cierpi ona na poważne zaburzenia psychiczne – a wszystko to po wybuchu agresji na sali sądowej, który skłonił jej obrońcę z urzędu do wycofania wniosku o zwolnienie z aresztu.

W minioną sobotę rano Eddimar szła wraz ze swoją nastoletnią siostrą do sklepu przy South Cottage Grove Avenue, gdy została zaatakowana, pchnięta nożem i zabita. Po zdarzeniu świadkowie zatrzymali Gayden do czasu przybycia policji. Według prokuratury Gayden przebywała wcześniej w sklepie z telefonami komórkowymi, próbując opłacić rachunek. Śledczy podali, że kobieta zdenerwowała się, zaczęła krzyczeć na sprzedawcę, domagając się zwrotu pieniędzy, po czym wyszła ze sklepu. Wychodząc, minęła dwie siostry i – bez żadnego powodu – ruszyła w ich stronę z nożem, atakując starszą z nich i zadając cios nożem 7-letniej Eddimar.

Prokuratorzy poinformowali, że Eddimar miała cztery rany kłute na plecach. Przekazali również, że po aresztowaniu oskarżonej policja znalazła w jej torbie dwa noże, w tym jeden z ostrzem o długości pięciu cali, na którym znajdowała się krew ofiary. „Ona jest chora” – stwierdził jej obrońca z urzędu, Brett Balmer. „Prokurator nazwał ją złą. Ja natomiast powiedziałbym, że cierpi na chorobę psychiczną” – dodał prawnik. Podczas rozprawy, gdy Balmer zabrał głos, Gayden przerwała mu, wykrzykując niepokojące słowa, takie jak: „nie jesteś moim adwokatem”, „wszyscy zginiecie” czy „wszyscy macie AIDS”. Balmer wystąpił o przeprowadzenie badania psychiatrycznego, a sędzia wydał stosowne postanowienie. Obrońca z urzędu przekazał, że ​​o takie badanie zabiegała również matka oskarżonej, która określiła nawet swoją córkę mianem „tykającej bomby”.

Według prokuratury nie jest to pierwszy przypadek, gdy Gayden zaatakowała kogoś nożem. W 2016 roku ugodziła nożem swojego partnera. W 2019 roku prokuratorzy poinformowali, że wymierzyła nóż w stronę syna, a w 2023 roku groziła ugodzeniem nożem kierowcy autobusu CTA. „Sędzia prowadzący sprawę dotyczącą incydentu w CTA nakazał jej udział w zajęciach z radzenia sobie z gniewem” – powiedział Balmer. „Już wtedy można było zarządzić badanie psychiatryczne, ale tego nie zrobiono. Nakazano jedynie terapię panowania nad gniewem i na tym poprzestano, jednak uważam, że to, co widzieliśmy dziś w sądzie, dobitnie świadczy o tym, jak poważne są jej obecne zaburzenia” – zaznaczył adwokat kobiety.

Sędzia zauważył, że jej agresywne zachowania zaczęły się 10 lat temu, a jako narzędzia ataków wybiera ona noże, do których ma dostęp w domu. Stwierdził, że Gayden jest osobą „skrajnie niebezpieczną” i odmówił jej zwolnienia, po czym podpisał nakaz przeprowadzenia badania psychiatrycznego.

 

BK

Nietypowa interwencja na autostradzie. Policjant uratował ranną sowę

0

Funkcjonariusz policji stanowej z Teksasie uratował ranną sowę, którą znalazł przy autostradzie międzystanowej I-10 w pobliżu miejscowości Van Horn. Policjant Raymond Torres zauważył ptaka na pasie rozdzielającym jezdnie. Zatrzymał radiowóz, aby udzielić mu pomocy. Ptak został następnie przekazany służbom zajmującym się zwierzętami i przewieziony do ogrodu zoologicznego w El Paso.

Do nietypowej interwencji doszło podczas rutynowego patrolu na autostradzie I-10. Torres dostrzegł ranną sowę, która znajdowała się na tzw. pasie zieleni pomiędzy jezdniami. Funkcjonariusz zatrzymał radiowóz i zaopiekował się zwierzęciem, oczekując na przyjazd odpowiednich służb.

Przez pewien czas ptak przebywał na przednim siedzeniu pasażera w policyjnym radiowozie. Niecodzienną sytuację uwieczniono na zdjęciach, na których widać sowę, siedzącą spokojnie we wnętrzu samochodu.

Ranną sowę przejęli przedstawiciele Texas Parks and Wildlife, instytucji odpowiedzialnej za ochronę przyrody i dzikich zwierząt w Teksasie. Następnie ptaka przetransportowano do ogrodu zoologicznego w El Paso, gdzie ma otrzymać specjalistyczną pomoc weterynaryjną.

Red. JŁ

Auto uderzyło w bariery i spadło z wysokości 35 stóp. Kierowca zginął na miejscu

0

Kierowca samochodu osobowego zginął w piątek nad ranem w wypadku na drodze stanowej Texas 121 w miejscowości Grapevine w Teksasie. Pojazd zjechał z jezdni, uderzył w barierę ochronną, a następnie spadł z wysokości około 35 stóp. Samochód zatrzymał się w pobliżu torów kolejowych. Kierowca zmarł na miejscu zdarzenia.

Według wstępnych ustaleń samochód poruszał się drogą Texas 121. W pewnym momencie, z nieustalonych dotąd przyczyn, zjechał na pas rozdzielający jezdnie. Następnie uderzył w barierę ochronną i spadł z podwyższonego odcinka drogi na teren znajdujący się w sąsiedztwie torowiska. W zdarzeniu nie uczestniczyły inne pojazdy.

Na miejsce skierowano służby ratunkowe oraz funkcjonariuszy policji.

Kierowca nie przeżył wypadku. Jego tożsamość nie została dotychczas oficjalnie ujawniona.

W związku z prowadzonymi czynnościami służby czasowo zamknęły część pasów ruchu na drodze Texas 121. Pomimo utrudnień trasa pozostała częściowo przejezdna.

Red. JŁ

Egzekucja odwołana. Gubernator Florydy wycofał nakaz po raz pierwszy od objęcia urzędu

0

Ron DeSantis po raz pierwszy od objęcia funkcji gubernatora Florydy wycofał nakaz wykonania kary śmierci. Decyzja dotyczy 74-letniego Williama Lee Thompsona, którego egzekucję zaplanowano na wtorek. Mężczyzna został skazany za porwanie i zamordowanie Sally Ivester w 1976 roku. Według adwokatów mężczyzny Thompson cierpi na demencję, a jego stan zdrowia systematycznie się pogarsza.

Gubernator nie przedstawił oficjalnego uzasadnienia swojej decyzji. Wcześniej polecił jednak przeprowadzenie oceny psychiatrycznej skazanego.

Adwokat Thompsona wskazywała wcześniej na postępujące problemy zdrowotne swojego klienta, które mogą mieć znaczenie dla możliwości wykonania wyroku.

Cofnięcie nakazu nie oznacza uchylenia wyroku śmierci. Thompson nadal pozostanie w celi śmierci, a gubernator Florydy zachowuje możliwość ponownego wyznaczenia terminu egzekucji.

Prawnicy skazanego zabiegają o przeniesienie go do placówki, która będzie mogła zapewnić mu opiekę dostosowaną do pogarszającego się stanu zdrowia.

Decyzja DeSantisa nie wpłynęła na drugą egzekucję zaplanowaną na ten sam dzień. Kara śmierci wobec 63-letniego Jamesa Robertsona ma zostać wykonana zgodnie z wcześniejszym harmonogramem.

Red. JŁ