Nie żyje aktor Val Kilmer, znany m.in. z ról Batmana w „Batman Forever” Joela Schumachera i Jima Morrisona w „The Doors” Olivera Stone’a. Artysta zmarł w wieku 65 lat.
„Val Kilmer, który wykreował role Batmana i Jima Morrisona, zmarł we wtorek w rodzinnym Los Angeles” – poinformował w środę „New York Times”. Jak zauważył dziennik, jego zdolności aktorskie i nieuchwytna osobowość uczyniły go także znanym aktorem drugoplanowym.
Jak poinformowała córka artysty, przyczyną śmierci było zapalenie płuc.
Emploi Kilmera sprawiło, że od początku swojej kariery aktorskiej był on obsadzany w rolach gwiazd rocka. Zadebiutował w 1984 r. slapstickowej parodii filmu szpiegowskiego „Top Secret!”, w którym zagrał amerykańskiego piosenkarza w Berlinie czasów zimnej wojny, nieświadomie uwikłanego we wschodnioniemiecki spisek mający na celu zjednoczenia kraju. Wyrazistą kreacją Jima Morrisona w filmie Olivera Stone’a „The Doors” z 1991 r. aktor zapisał się w hollywoodzkiej historii.
Pierwsza połowa lat 90. to szczyt popularności Kilmera, który zagrał wówczas w filmach „Na rozkaz serca” (1992), „Prawdziwy romans” (1993), „Gorączka” (1995).
Najbardziej znany jest z tytułowej roli w obrazie „Batman Forever” z 1995 r., gdzie walczy z Człowiekiem Zagadką (w tej roli Jim Carrey) i Dwiema Twarzami (Tommy Lee Jones) o bezpieczeństwo mieszkańców Gotham City.
„NYT” zauważa, że ważną częścią kariery filmowej Kilmera były znaczące role drugoplanowe. U boku Michaela Douglasa zagrał w filmie „Duch i Mrok” (1996), którego akcja rozgrywała się we wschodniej Afryce końca XIX wieku. W biograficznym filmie „Pollock” (2000), gdzie tytułową rolę zagrał Ed Harris, Kilmer wcielił się w przyjaciela artysty. Zagrał także Filipa Macedońskiego, ojca Aleksandra Wielkiego, w którego wcielił się Colin Farrell, w filmie Olivera Stone’a „Aleksander” (2004).
Według amerykańskiego dziennika „przez całą swoją karierę Kilmer często sprawiał wrażenie, zarówno u widzów, jak i u twórców filmowych, że jest nieprzewidywalny”. „Większość aktorów dostrzega, że Val (Kilmer) jest inny niż widać na pierwszy rzut oka” – powiedział w wywiadzie w 2007 r. reżyser Oliver Stone. Scenarzysta David Mamet, który wyreżyserował polityczny thriller „Spartan” w 2004 r. dodał, że Kilmer „ma jako aktor, to coś, co mają naprawdę wielcy aktorzy, a mianowicie sprawia, że wszystko brzmi jak improwizacja”.
W 2005 r. Kilmer został doceniony nagrodą Satelita w kategorii najlepszy aktor drugoplanowy w komedii lub musicalu za kreację Gaya Perry’ego w „Kiss Kiss Bang Bang” Shane’a Blacka.
Rok później można go było oglądać w polskim westernie „Letnia miłość” Piotra Uklańskiego. Zagrał w nim razem z Bogusławem Lindą, Katarzyną Figurą i Karelem Rodenem.
W 2014 r. u Kilmera zdiagnozowano raka gardła. Zmarł w wieku 65 lat. (PAP)
mzb/ dap/ amac/