„Korupcja zabija”. Po katastrofie kolejowej w Hiszpanii premier w ogniu krytyki

Popularne

Hiszpańskie ministerstwo transportu zrewidowało w czwartek wieczorem podaną wcześniej informację, że liczba ofiar śmiertelnych środowej katastrofy kolejowej w prowincji Toledo wzrosła do 74 i wyjaśniło, że bilans nadal wynosi 69.

W czwartek rano poinformowano o śmierci jednego z rannych, który przebywał w szpitalu, wskutek czego liczba ofiar śmiertelnych wzrosła z 68 do 69. Po południu Komisja ds. Badania Wypadków Kolejowych (CIAF) podniosła liczbę ofiar śmiertelnych do 74, a informacja ta opublikowana została na stronie internetowej ministerstwa transportu. Jednak wkrótce potem źródła z samego ministerstwa wyjaśniły, że za informację o liczbie ofiar odpowiada rząd regionu Kastylia-La Mancha, a ostatnia podana przez niego liczba to 69. Później również CIAF skorygowała tę liczbę do 69.

Lokalne władze Kastylii-La Manchy przekazały, że łączna liczba pasażerów w szpitalach wynosi prawie 200, przy czym stan 15 jest ciężki.

Agencja EFE przekazała, powołując się na hiszpańskie ministerstwo spraw zagranicznych, że resort jest w kontakcie z ambasadami siedmiu krajów, z których pochodziło 42 cudzoziemców podróżujących pociągami uczestniczącymi w katastrofie. Według danych, którymi ministerstwo  obecnie dysponuje, jedna z tych osób zginęła, siedem zostało rannych, 10 nie odniosło obrażeń, natomiast los kolejnych 24 jest nieznany. Agencja Europapress potwierdziła w argentyńskim MSZ, że ofiara śmiertelna wypadku pochodziła z Argentyny. Wśród osób, których los jest nieznany, znajduje się trójka Włochów i jeden Meksykanin, a ranni zostali obywatele Korei Płd., Meksyku i Włoch. Wiadomo też, że na pokładzie pociągów byli Japończycy.

W czwartek do Toledo udała się para królewska. Odwiedziła tam szpital uniwersytecki, w którym na oddziale intensywnej terapii hospitalizowanych jest 15 pasażerów. Król Filip VI powiedział dziennikarzom, że trwające dochodzenie musi wykazać, „jak i dlaczego” doszło do katastrofy. Dodał również, że „należy podjąć działania, aby coś takiego nigdy więcej się nie powtórzyło”.

Do Toledo udał się także premier Pedro Sanchez, który w związku z katastrofą znalazł się w ogniu krytyki ze strony opozycji. Zarzuca ona jego rządowi, że nie zapewnił bezpieczeństwa kolei. Odwiedzając centrum ratunkowe w Toledo Sanchez zapewnił, że władze pracują „dzień i noc”, nie tylko po to, by zapewnić wsparcie ofiarom katastrofy i ich bliskim, ale też wyjaśnić „dogłębnie” tragedię, aby „coś takiego nigdy więcej się nie powtórzyło”.

Opozycja żąda ponadto dymisji ministra transportu Oscara Puente. W czwartek EFE poinformowała, że w najbliższy wtorek złoży on – z własnej inicjatywy – wyjaśnienia przed Kongresem Deputowanych na temat katastrofy.

W nocy ze środy na czwartek przed budynkiem ministerstwa transportu doszło do zamieszek, a w środę wieczorem podczas uroczystości uczczenia ofiar przed madryckim ratuszem grupa demonstrantów trzymała transparenty z napisami: „Puente do dymisji” i „Korupcja zabija”. Władze zarówno Madrytu, jak i Wspólnoty Madrytu są z konserwatywnej Partii Ludowej (PP), która według prawie wszystkich sondaży ma największe szanse na zwycięstwo w zbliżających się przedterminowych wyborach parlamentarnych.

Jej lider Albert Nunez Feijoo odwiedził w czwartek Urdę, miejscowość leżącą najbliżej miejsca katastrofy, gdzie udzielano pierwszej pomocy poszkodowanym, oraz centrum koordynacji operacyjnej w Toledo. – To, co wczoraj zrobił minister transportu, to przerzucenie winy na pracownika centrum sterowania na dworcu Atocha – powiedział w Toledo. Podkreślił, że „odpowiedzialności politycznej nie można odkładać do czasu zakończenia śledztwa, niezależnie od tego, czy jest ono administracyjne, czy sądowe”.

Agencja Reutera zauważyła, że Sanchez, ogłaszając przedterminowe wybory po protestach związanych z kryzysem mieszkalnictwa, liczył, że wskutek fali społecznego oburzenia odwróci niekorzystne sondaże i zdoła utrzymać się u władzy. „Jednak środowa katastrofa kolejowa, w której zginęło wiele osób, zadała jego kampanii poważny cios” – oceniła agencja.

Z Madrytu Justyna Wojteczek (PAP)

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane