W sobotnim wydaniu programu „Kalejdoskop Wydarzeń” nadawanego w Polsacie Dorota Gawryluk oraz Jan Wróbel podjęli temat wieczornych i nocnych wydarzeń pod Trybunałem Konstytucyjnym. Gawryluk przypomniała swoje słowa z wcześniejszego wydania programu. Mówiła wówczas, że „Donald Tusk stracił polityczną intuicję i słuch społeczny”.
– Po tym, co wydarzyło się wczoraj, mam takie wrażenie, że premier Donald Tusk stracił również resztki zdrowego rozsądku i chyba resztki przyzwoitości, jeśli politycy mają jakąkolwiek przyzwoitość – powiedziała red. Gawryluk. W jej opinii obrazków, które wczoraj poszły w świat, „nie da się niczyć wytłumaczyć, ani niczym usprawiedliwić”.
Zapytała Jana Wróbla „o co mogło chodzić premierowi, że w taki sposób przywraca praworządność za pomocą policjantów i używa takich absolutnie bezprawnych metod”, a ten odpowiedział, że „był na miejscu, jednak nie będzie bronił Donalda Tuska”.
– Zakładasz, że celem tych działań ma być przywrócenie praworządności. No chyba nic akurat na to nie wskazuje. Donald Tusk napisał, że po latach PiS-owskiego bezprawia, będzie nasze bezprawie. Za którym bezprawiem jesteś? – wypalił Jan Wróbel nawiązując do wpisu premiera.
Dorota Gawryluk dodała też, że „nie chce ludzi, którzy stosując przemoc fizyczną, używają policji, i próbują pokrętnie to tłumaczyć przepisami prawa”. Wskazała ponadto na „pożal się Boże sędzię Annę Korwin-Piotrowską”, która w jej opinii została wystawiona na pierwszy front. Jej działania nazwała „absolutną kompromitacją”, a ją samą określiła jako „absolutnie słaby punkt”.
– Na początku poinformowała wszystkich publiczne, że nie chce widzieć się z prezydentem (…), czyli przebiła nawet pana Włodzimierza Czarzastego” – powiedziała.
– Dostała telefon, że zrobiła błąd, ponieważ te informacje już się roznosiły i generalnie wszyscy śmiali się z pani sędzi – dodała wskazując, że Korwin-Piotrowska „ma temperament polityka, ale słabego, bo przemocowego”.
oprac. PJ na podstawie Polsat





