9.2 C
Chicago
czwartek, 3 kwietnia, 2025

Izba producentów drobiu: USA pytały o możliwość zakupu jaj z Polski, ale oferty nie złożyły

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

www.strony.us - Strony Internetowe, Strony Internetowe Chicago Floryda, Pozycjonowanie, Pozycjonowanie stronwww, Pozycjonowanie Stron Chicago Floryda, Reklama Chicago

Ambasada USA w Warszawie wysłała w lutym zapytanie do Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz, czy Polska byłaby zainteresowana eksportem jajek na rynek amerykański, ale do tej pory oferty nie złożono – poinformowała PAP dyrektor generalna Izby Katarzyna Gawrońska.

W ostatnich miesiącach USA mierzyły się z brakiem jaj na półkach sklepowych; sytuacja się już poprawiła. Problem był wagi państwowej, ponieważ administracja prezydenta Donalda Trumpa przystępując do pracy, wyznaczyła sobie za cel obniżenie cen i przywrócenie dostępności tego produktu. Powodem problemów na rynku jaj jest ptasia grypa, która zdziesiątkowała hodowle kur.
W marcu agencja AFP, która rozmawiała z dyrektorami izb producentów drobiu tych państw informowała, że Stany Zjednoczone zwróciły się do polskich i litewskich hodowców drobiu o eksport jajek, aby zwalczyć braki, z jakimi się mierzą od wielu miesięcy. Według amerykańskiego ministerstwa rolnictwa 30 mln kur niosek zostało poddanych eutanazji przez chorobę.
Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz wskazywała, że z ich analiz wynika, że wyrwa w pogłowiu towarowych kur niosek w USA jest tak duża, że stabilizacja relacji podażowo – popytowej na amerykańskim rynku jaj może jednak nie być tak łatwa do zrealizowania jakby tego oczekiwano. „Co więcej, epizoocja HPAI (grypy ptaków) nie została jeszcze opanowana w Stanach Zjednoczonych, a jeśli już to nastąpi, to okres odbudowy potencjału może potrwać wiele miesięcy” – podkreślono.
Biorąc pod uwagę ogniska występujące od października minionego roku do marca 2025 r., amerykański rynek jaj poniósł straty w pogłowiu kur niosek w wysokości ok. 54 mln sztuk.
Szefowa Izby Katarzyna Gawrońska powiedziała PAP, że Główny Inspektorat Weterynarii analizuje warunki eksportu jaj do Stanów Zjednoczonych, ale – jak podkreśliła – Polska nie ma uzgodnionych świadectw zdrowia na eksport jaj konsumpcyjnych przeznaczonych do sklepów. Polska ma jedynie uzgodnione świadectwa na wysyłkę jaj do przetwórstwa.
„Odpisaliśmy, że bylibyśmy bardzo chętni do wywozu gotowych wyrobów do przetwórstwa takich jak np. proszek jajeczny, suszone białko czy albuminy. Takich produktów jest nadmiar w magazynach” – wyjaśniła Gawrońska. Dodała, że do tej pory nie ma odzewu na tą propozycję.
Szefowa KIPDiP stwierdziła, że decyzja w sprawie zakupu jaj należy do Amerykanów, „ale myślę, że ze względów cenowych mogłoby być to trudne”. Zauważyła jednak, że w poprzednich latach miał miejsce eksport jaj z UE do USA.
„Transport jest kosztochłonny, ponadto utrudnieniem jest minimalna data trwałości produktu i dodatkowo problemem mogły być +równoważne warunki+ eksportu” – wskazała. Gawrońska wyjaśniła, że Amerykanie przed sprzedażą jaj w sklepach myją je i woskują, w Polsce – zgodnie z wymogami unijnymi – jaj się nie myje, gdyż naturalna skorupka tworzy warstwę ochronną. Do sprzedaży bierze się jaja niezabrudzone, a te z nieczystościami przeznaczane są do przemysłu – zaznaczyła szefowa KIPDiP.
Dyrektor Izby zapytana o ceny jaj, stwierdziła, że polskie jaja należą do konkurencyjnych cenowo na rynku europejskim, gdyż skala produkcji pozwala na optymalizację kosztów.
Polska od lat jest eksporterem jaj konsumpcyjnych – do zagranicznego odbiorcy trafia ok. 40 proc. krajowej produkcji. Według wstępnych danych Ministerstwa Finansów w roku 2024 r. Polska wyeksportowała 238,6 tys. ton jaj o wartości 471,9 mln euro, co oznacza wzrost o 7,5 proc. w stosunku do roku 2023.
Zgodnie z danymi Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – Państwowego Instytutu Badawczego w Polsce wielkość produkcji jaj konsumpcyjnych kształtuje się w granicach 550-560 tys. ton rocznie.
Jajka trudno importować, ponieważ potrzebne są różnego rodzaju atesty gwarantujące zgodność z normami weterynaryjnymi, które różnią się w każdym z państw.
Także Francja mierzy się z brakami jaj na sklepowych półkach. Jak pisał niedawno dziennik „Le Monde”, przyczyną jest w dużej mierze efekt paniki, który nastąpił, gdy sieć obiegły zdjęcia pustych regałów sklepowych w USA, ale też epidemia ptasiej grypy. Dlatego dziennik ostrzegł, że okres Świąt Wielkanocnych może przerodzić się w „prawdziwe polowanie na jajka”. We Francji setka jaj kosztuje ponad 19,60 euro co, jak zauważył dziennik, jest ewenementem, biorąc pod uwagę, że kosztowały one w marcu ubiegłego roku 15,30 euro. Hodowcy drobiu mają teraz swój złoty czas – oceniła gazeta.
Anna Wysoczańska (PAP)

awy/ mick/ amac/

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

👇 P O L E C A M Y 👇

Koniecznie zobacz nowy Polonijny Portal Społecznościowy "Polish Network v2,0"