Wiele wskazuje na to, że pożar stacji Starlinków na Mazowszu to kolejny element wojny hybrydowej-ocenił w czwartek wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Dodał, że za pośrednictwem tej stacji internet trafia przez Polskę także na Ukrainę.
W środę wieczorem doszło do pożaru naziemnej stacji Starlinków w powiecie grójeckim na Mazowszu. W ocenie Gawkowskiego wiele wskazuje na to, że ten pożar był celową próbą zakłócenia działania stacji, które jest „hubem internetowym, też zapewniającym bezpieczeństwo działania internetu na Ukrainie».
– Operatorem tej stacji jest firma Exatel, to jest państwowy operator telekomunikacyjny, który jest jednym z tych elementów zapewniających bezpieczeństwo internetowe, dostarczających internet, przesyłu internetowego przez Polskę, również dla Ukrainy — powiedział w czwartek w TVP Info Gawkowski.
Dodał, że gdyby w Polsce doszło do wyłączenia takich stacji, doszłoby do zakłócenia w dostawach internetu, a co za tym idzie również do zakłócenia w działaniu m.in. bankomatów.
– Czasami nie zdajemy sobie sprawy, że taki przekaźnik telekomunikacyjny decyduje o tym, czy w jakiejś części Polski, czy Europy, w tym Ukrainy, mamy po prostu internet.
Jako pierwsze o incydencie poinformowało radio RMF. (PAP)
mchom/ mark/






