18.1 C
Chicago
piątek, 18 kwietnia, 2025

Europejczycy lepiej przystosowują się do zimna niż upałów. Tak przynajmniej twierdzą naukowcy

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

W ciągu ostatnich dwóch dekad mieszkańcy Europy skuteczniej przystosowali się do niskich temperatur niż do ekstremalnych upałów – wynika z nowego badania opublikowanego w czasopiśmie „The Lancet Planetary Health”.

Zespół naukowców z Instytutu Zdrowia Globalnego w Barcelonie, we współpracy z Barcelona Supercomputing Centre, przeanalizował dane pogodowe i statystyki zgonów z ponad 800 regionów w 35 krajach europejskich w latach 2003–2020.
Okazało się, że ryzyko śmierci związane z najniższymi temperaturami spadało w tym czasie średnio o 2 proc. rocznie, podczas gdy ryzyko zgonu przy najwyższych temperaturach zmniejszało się jedynie o 1 proc. „Z biegiem lat coraz lepiej radzimy sobie z zimnem – to proces, który w nauce nazywamy adaptacją. Choć także w przypadku upałów widać oznaki przystosowania, postęp ten jest mniej wyraźny” – powiedział jeden z autorów publikacji Zhao-Yue Chen.
W odróżnieniu od wcześniejszych badań, które opierały się na stałych progach temperatur, on i jego zespół uwzględnili lokalne różnice we wrażliwości na warunki atmosferyczne. Wprowadzili pojęcie „temperatury ekstremalnego ryzyka”, czyli takiej, przy której w danym regionie zaczyna wzrastać śmiertelność. Dzięki temu mogli lepiej odwzorować rzeczywisty wpływ klimatu na zdrowie mieszkańców różnych części Europy.
Zastosowanie takiego podejścia wykazało, że w badanym okresie liczba dni z niebezpiecznie niską temperaturą malała o 2,07 dnia rocznie. Z kolei liczba dni z ekstremalnym upałem wzrosła o 0,28 dnia rocznie.
Nie we wszystkich regionach Europy zachodziło to jednak równomiernie. W południowo-wschodniej części kontynentu – mimo ogólnie cieplejszego klimatu – odnotowano większą liczbę dni zarówno z niebezpiecznym zimnem, jak i upałem, a także wyższe ryzyko zgonów z nimi związanych. Różnice te, w opinii naukowców, wynikają nie tylko z warunków atmosferycznych, ale też czynników społeczno-ekonomicznych, takich jak słaba izolacja budynków, niski poziom wydatków na zdrowie publiczne czy ograniczony dostęp do wsparcia socjalnego.
„Nasze wyniki pokazały, że choć Europa zrobiła duży krok w kierunku adaptacji do zimna, to strategie ograniczania zgonów związanych z upałami są mniej skuteczne” – podkreślił dr Joan Ballester Claramunt, główny autor badania. Zwrócił też uwagę, że tylko 20 z 38 krajów europejskich wdrożyło systemy monitorowania temperatur, a aż 17 nadal nie posiada planów działania na wypadek fal upałów.
Zespół badawczy przeanalizował również, jak często dni z ekstremalnymi temperaturami pokrywają się z przekroczeniem dopuszczalnych norm zanieczyszczenia powietrza. Wyliczył, że okresy, kiedy występuje zarówno niebezpieczna temperatura, jak i wysoki poziom zanieczyszczeń, dotyczyły 60 proc. dni z upałami i 65 proc. dni z zimnem. I choć ogólna liczba takich zdarzeń maleje, wyjątek stanowią epizody z wysokim poziomem ozonu (O3) – ich liczba rośnie o 0,26 dnia rocznie.
Jak wyjaśnili autorzy badania, ozon jest tzw. zanieczyszczeniem wtórnym, powstającym w atmosferze pod wpływem promieniowania słonecznego. Kombinacja wysokiej temperatury i jego wysokiego stężenia staje się coraz większym zagrożeniem dla zdrowia publicznego.
Katarzyna Czechowicz (PAP)

 

kap/ agt/

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

👇 P O L E C A M Y 👇

Koniecznie zobacz nowy Polonijny Portal Społecznościowy "Polish Network v2,0"