Ceny ropy na świecie kontynuują spadki. Po zwycięstwie Demokratów są nadzieje na zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie

Popularne

Ropa na rynkach tanieje w czwartek. Surowiec kontynuuje spadki cen po stracie w środę ponad 8 proc. Inwestorzy liczą na przyspieszenie działań mających na celu zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie – podają maklerzy.

 

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na XII jest na NYMEX w Nowym Jorku po 87,16 USD – niżej o 1,09 proc.

Brent na ICE na I 2027 jest wyceniana po 94,20 USD za baryłkę, w dół o 0,44 proc.

Surowiec kontynuuje spadki cen po stracie w środę ponad 8 proc.

Inwestorzy liczą, że po zwycięstwie Demokratów w wyborach uzupełniających do amerykańskiego Kongresu nastąpi przyspieszenie działań mających na celu zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie.

W USA Demokraci zdobyli większość zarówno w Izbie Reprezentantów, jak i w Senacie, a także odnieśli zwycięstwa w kluczowych wyborach gubernatorskich, takich jak w Teksasie.

Demokraci będą teraz kontrolować politykę Donalda Trumpa, który wprowadził korzystne dla biznesu obniżki podatków, a jednocześnie dążył do wprowadzenia ceł i wojny z Iranem, która podniosła inflację.

Demokraci przejęli co najmniej siedem senackich mandatów należących dotąd do Republikanów, zapewniając sobie większość w Senacie. Demokraci przejmą też kontrolę nad Izbą Reprezentantów.

Kandydaci Demokratów wygrali w Karolinie Północnej i Maine oraz uznawanych dotąd za bastiony Republikanów Teksasie, Kansas, Ohio, Karolinie Południowej i Iowa.

Zwycięstwo Demokratów w Kongresie wywołało na rynkach obawy dotyczące większego nadzoru regulacyjnego nad obszarami o dużym wzroście, takimi jak producenci układów scalonych.

Ale spekulacje, że Demokraci będą dążyć do zakończenia wojny USA z Iranem, wywołały spadek cen ropy naftowej. W środę surowiec staniał o ponad 8 proc.

„Kontrola Demokratów nad Kongresem mogłaby ograniczyć wydatki wojskowe USA i doprowadzić do szybszego zakończenia wojny z Iranem” – powiedział Dennis Kissler, starszy wiceprezes ds. handlu w BOK Financial Securities Inc.

Tymczasem wiceprezydent USA J.D. Vance ocenił w środę, że Republikanie przegrali w wyborach do Kongresu z powodu wojny z Iranem.

Przyznał, że wielu wyborców, którzy w 2024 r. oddali głos na niego i prezydenta Donalda Trumpa, tym razem poparło Demokratów.

Vance, który jest postrzegany jako możliwy kandydat Republikanów na prezydenta w 2028 r., w obszernym wpisie opublikowanym na platformie X skrytykował strategię kampanijną partii.

Przyznał, że problemem dla Republikanów w wyborach nie była frekwencja, lecz fakt, że wielu ludzi, którzy w 2024 roku głosowali na niego i na Trumpa, w wyborach połówkowych poparło Demokratów.

Napisał, że ci wyborcy wróciliby do elektoratu republikańskiego, gdyby partia zakończyła wojnę z Iranem, zajęła się kosztami życia i inflacją, postawiła Amerykę na pierwszym miejscu oraz zmieniła stosunki USA z Izraelem.

„Przegraliśmy z powodu wojny. Sam prezydent powiedział to wczoraj wieczorem. (…) Jeśli chcecie przekonywać, że było warto, że warto było zapłacić za to cenę w postaci utraty większości w Senacie na najbliższe sześć lat, to proszę bardzo. Przekonujcie, że była to cena, którą warto było zapłacić. Można się z tym zgadzać lub nie, ale przynajmniej będzie to uczciwe (postawienie sprawy)” – oświadczył Vance.

„Wszyscy jednak wiedzą, dlaczego przegraliśmy. Każda uczciwa dyskusja o tym, co powinniśmy zrobić dalej, musi zacząć się właśnie od tego” – napisał wiceprezydent, który nie był zwolennikiem rozpoczynania wojny z Iranem.

Prezydent USA we wtorek wieczorem przyznał, że wojna z Iranem przyczyniła się do słabych wyników Republikanów. Dodał jednak, że nie żałuje zaatakowania tego kraju i zrobiłby to ponownie.

Donald Trump powiedział, że jego zdaniem to wzrost cen ropy naftowej – a nie sama wojna – stanowi największy polityczny balast dla jego administracji.

W wyniku konfliktu z Iranem wzrosły ceny benzyny i oleju napędowego, co wywołało niezadowolenie amerykańskich wyborców.

A w USA maleją zapasy ropy i jej produktów.

Zapasy ropy w ubiegłym tygodniu spadły o 0,9 mln baryłek, czyli o 0,2 proc., do 409,8 mln baryłek – podał amerykański Departament Energii (DoE).

Zapasy te spadają od 5 tygodni.

Zapasy benzyny spadły w tym czasie o 0,2 mln baryłek, czyli o 0,1 proc., do 209 mln baryłek.

Rezerwy paliw destylowanych, w tym oleju opałowego, spadły o 3,6 mln baryłek, czyli o 3,5 proc., do 99,3 mln baryłek – podał DoE.

Spadek zapasów destylatów poniżej 100 mln baryłek i ich obecny poziom to najsłabszy wynik od 2003 r.

Ropa WTI od początku tego roku zyskała 51,6 proc., a Brent zdrożała o 54,6 proc. (PAP Biznes)

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane