Błąd w kodowaniu systemu komputerowego odpowiedzialnego za przygotowanie kart do głosowania doprowadził do problemów w niektórych lokalach wyborczych w Chicago podczas wtorkowych wyborów śródokresowych. W części okręgów zabrakło określonych rodzajów kart, co spowodowało opóźnienia i długie kolejki. Komisja Wyborcza w Chicago ustaliła już przyczynę problemu, ale nadal bada jego skalę.
Błąd w systemie spowodował niedobór kart wyborczych
Z przeprowadzonego przez Komisję Wyborczą dochodzenia wynika, że przyczyną problemów był błąd w kodowaniu systemu komputerowego, który obliczał zapotrzebowanie na poszczególne rodzaje kart do głosowania.
Nieprawidłowości dotknęły niektóre z 491 tzw. okręgów dzielonych. Są to obszary, w których głosują wyborcy należący do różnych okręgów wyborczych, dlatego potrzebne są tam różne zestawy kart.
Według urzędników wszystkie lokale otrzymały właściwą łączną liczbę kart, jednak ich podział nie zawsze był prawidłowy. W rezultacie niektóre punkty dysponowały nadmiarem jednego rodzaju kart, a jednocześnie brakowało innych.
Po wykryciu problemu komisja rozpoczęła drukowanie i dostarczanie dodatkowych kart do dotkniętych nim lokali. Zapewniono również dodatkowe elektroniczne maszyny do głosowania.
Urzędnicy zapewniają, że lokale pozostały otwarte na tyle długo, aby osoby oczekujące w kolejkach mogły oddać swoje głosy.
Nie wiadomo, ile lokali wyborczych miało problemy
W Chicago funkcjonuje łącznie 1291 okręgów wyborczych, w tym 491 okręgów dzielonych. Komisja nie ustaliła jeszcze, w ilu z nich wystąpiły niedobory poszczególnych rodzajów kart.
Przedstawiciele komisji podkreślają, że był to pierwszy przypadek tego rodzaju błędu. W związku z zaistniałą sytuacją dział informatyczny wdrożył dodatkowe automatyczne kontrole i zabezpieczenia, które mają zapobiec podobnym problemom podczas kolejnych wyborów.
Komisja przeprosiła wyborców za utrudnienia i opóźnienia w niektórych lokalach.
Prawie 660 tysięcy wyborców oddało głos w Chicago
Mimo problemów organizacyjnych wtorkowe wybory śródokresowe w Chicago przyniosły wysoką frekwencję. Ze wstępnych danych opublikowanych w środę wynika, że głos oddało 659 995 osób spośród 1 565 133 zarejestrowanych wyborców.
Do tego czasu wyniki przekazało 1241 z 1291 okręgów wyborczych. Z ponad 242 tysięcy zamówionych kart do głosowania korespondencyjnego zwrócono 109 215.
Dane nie są jeszcze ostateczne. Komisja Wyborcza w Chicago ma 21 dni od dnia wyborów na zakończenie wszystkich procedur i oficjalne zatwierdzenie wyników. Dopiero wtedy będzie można dokładnie ocenić tegoroczną frekwencję i porównać ją z wynikami wcześniejszych wyborów.
Źródło: Polski.FM





