epa13351829 An attendee holds up a Trump yamaka while wearing a 'Fire Mamdani' t-shirt during Republican US Senate candidate and Texas Attorney General Ken Paxton’s election night watch party in Dallas, Texas, USA, 03 November 2026. The 2026 midterm elections will determine congressional control and shape the final two years of President Donald Trump's term. EPA/LAURA BRETT
Dostawca: PAP/EPA.
Prezydent USA Donald Trump przyznał w nocy z wtorku na środę, że wojna z Iranem częściowo przyczyniła się do przegranej Republikanów w wyborach do Kongresu. Zapowiedział, że zaakceptuje ich wyniki i pogratulował Demokratom. Jednocześnie zadeklarował, że będzie wetować ich propozycje.
– Iran był jednym z czynników – przyznał prezydent w rozmowie z dziennikiem „Wall Street Journal”, pytany o słabe wyniki jego partii. Oznajmił jednak, że nie żałuje zaatakowania Iranu i zrobiłby to ponownie.
Trump powiedział, że jego zdaniem to wzrost cen ropy naftowej – a nie sama wojna – stanowi największy polityczny balast dla jego administracji. W wyniku konfliktu z Iranem wzrosły ceny benzyny i oleju napędowego, co wywołało niezadowolenie amerykańskich wyborców.
Szef państwa nie zakwestionował wyborów do Kongresu i powiedział, że liczy na współpracę z Demokratami, ale w razie potrzeby zamierza korzystać ze swojego „prawa weta”.
– Myślę, że będziemy współpracować z Demokratami i bardzo dobrze się z nimi dogadywać. Jeśli tak się nie stanie, będziemy wobec nich bardzo twardzi, a oni będą bardzo twardzi wobec nas – dodał.
Nie odpowiedział na pytanie, z którymi konkretnie Demokratami byłoby mu łatwo współpracować.
Na antenie Fox News pogratulował Demokratom i przyznał, że wykonali dobrą robotę i pracowali nad tym ciężko i długo. Zapowiedział, że zaakceptuje wyniki głosowania.
Przekazał, że nie zamierza przeprowadzać zmian personalnych w swojej administracji. Wyraził przekonanie, że wyniki wyborów do Kongresu nie świadczą o niezadowoleniu Amerykanów z jego prezydentury.
– Nie odbieram tego jako ciosu wymierzonego we mnie – powiedział Trump. – Mamy najlepsze dwa lata w historii prezydentury, jeśli chodzi o gospodarkę i wszystkie działania, które podjęliśmy – dodał.