W piątek ok. godz. 21 przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie protestujący przecięli łańcuch na bramie. Na teren TK weszli prezes Bogdan Święczkowski i prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Święczkowski przyjechał pod budynek przy al. Szucha po tym, jak sędzia Anna Korwin-Piotrowska zarządziła przerwę w jego czynnościach i w czynnościach wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Prezes TK rozmawiał z policją i pokazywał legitymację, ale nie został wpuszczony do budynku. Policja podkreślała, że działa wyłącznie na zewnątrz, na wezwanie uprawnionej osoby.
Ostatecznie Święczkowski wycofał się z terenu Trybunału. – Nie będziemy się tutaj bili z policją, wrócimy z panem prezydentem – powiedział.
Wcześniej policja zatrzymała trzy osoby, które przedostały się za ogrodzenie TK. Przed budynkiem przez cały wieczór trwała demonstracja, w której udział wzięli politycy PiS, m.in. Antoni Macierewicz.
Ostre słowa opozycji
Jarosław Kaczyński napisał na X: „Od dzisiaj Polska staje się państwem policyjnym”. Były prezydent Andrzej Duda stwierdził, że Donald Tusk i jego ludzie „dziś okazali się także bandycką hołotą, która dokonała brutalnej napaści na konstytucyjny organ państwa”. – Nie umieją wygrać zgodnie z prawem, na demokratycznych zasadach, więc używają pały – dodał.
Przewodniczący „Solidarności” Piotr Duda, który pojawił się pod Trybunałem, zwrócił się do premiera: „Tusk, chciałeś wojny? To będziesz ją miał!”.
Prezydent Karol Nawrocki, który przerwał lot do Senegalu, wylądował w Warszawie. W Pałacu Prezydenckim trwa narada z udziałem Święczkowskiego i I prezesa Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego. Na wtorek 3 listopada zwołano Zgromadzenie Ogólne sędziów TK.





