Od czasu powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu władze lokalne w stanie Nowy Jork odmówiły realizacji ponad 16 tys. wniosków federalnej Służby Imigracyjnej i Celnej (ICE) o przekazanie zatrzymanych, którzy przebywają w USA nielegalnie – według danych Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego USA (DHS), na które powołuje się „New York Post”. Sprawy te obejmują łącznie 52 503 zarzuty karne lub wyroki skazujące. Wśród nich znalazły się przypadki dotyczące zabójstw, porwań i przestępstw seksualnych.
Według DHS wnioski o przekazanie zatrzymanych dotyczyły m.in. 131 przypadków związanych z zabójstwami, 132 z porwaniami oraz 1017 dotyczących przestępstw seksualnych. Dane obejmują zarówno postawione zarzuty, jak i prawomocne skazania, co oznacza, że nie wszystkie z wymienionych spraw zakończyły się wyrokami.
Sekretarz bezpieczeństwa krajowego USA Markwayne Mullin skrytykował postawę władz Nowego Jorku, w tym gubernator Kathy Hochul oraz burmistrza miasta Nowy Jork Zohrana Mamdaniego. W rozmowie z „NY Post” zarzucił im utrudnianie egzekwowania federalnych przepisów imigracyjnych.
„Egzekwujemy te prawa bez pomocy burmistrza Mamdaniego i gubernator Hochul” – stwierdził jednocześnie Mullin. Zapowiedział, że funkcjonariusze federalni będą kontynuować zatrzymywanie osób podejrzewanych o naruszenie przepisów imigracyjnych i przestępstwa kryminalne.
Biuro gubernator Kathy Hochul odrzuciło zarzuty administracji federalnej. W oświadczeniu przekazanym temu samemu dziennikowi podkreślono, że stan Nowy Jork nie zapewnia ochrony osobom dopuszczającym się brutalnych przestępstw. Przedstawiciele gubernator zaznaczyli również, że zgodnie z obowiązującym prawem władze stanowe informują federalne służby imigracyjne o wszystkich osobach nieposiadających amerykańskiego obywatelstwa, które odbywają kary w więzieniach stanowych.
Red. JŁ