Tegoroczna edycja festiwalu Lollapalooza dobiegła końca, jednak Grant Park w centrum Chicago nie zostanie od razu ponownie udostępniony mieszkańcom. Ekipy porządkowe mają pracować na terenie parku jeszcze do soboty, usuwając skutki jednej z największych imprez muzycznych w mieście.
Miasto podkreśla korzyści ekonomiczne
Burmistrz Chicago Brandon Johnson ocenił, że organizacja Lollapaloozy przynosi miastu wymierne korzyści. Zwrócił uwagę, że podczas czterodniowego festiwalu Chicago odwiedziło około 400 tysięcy osób, co przekłada się na większy ruch turystyczny oraz tysiące miejsc pracy związanych z wydarzeniem.
Według organizatora festiwalu, firmy C3 Presents, ubiegłoroczna edycja wygenerowała dla gospodarki Chicago około 480 milionów dolarów. Ponad 10 milionów dolarów trafiło do Zarządu Parków w Chicago w formie opłat.
Organizator pokrywa koszty napraw
Na mocy obowiązującej od 2022 roku dziesięcioletniej umowy C3 Presents przekazuje miastu część przychodów z festiwalu według ustalonej skali procentowej. Organizator odpowiada również za pokrycie kosztów sprzątania oraz odtworzenia zniszczonych terenów zielonych.
Przedstawiciele Zarządu Parków i organizatora spotkają się w przyszłym tygodniu, aby ocenić skalę uszkodzeń i ustalić zakres prac renowacyjnych. W ubiegłym roku koszt odnowienia Grant Park po festiwalu wyniósł około miliona dolarów.
Mieszkańcy chcą krótszych zamknięć parku
Przewodniczący Rady Doradczej Grant Park, Jim Wales, zaproponował zastosowanie sztucznej nawierzchni na części terenu, co mogłoby skrócić czas potrzebny na przywrócenie parku do użytku.
Grant Park przez znaczną część lata jest częściowo wyłączony z użytku z powodu dużych imprez, takich jak Lollapalooza, Sueños czy Taste of Chicago. Zdaniem Walesa miasto powinno znaleźć lepszą równowagę między organizacją prestiżowych wydarzeń a zapewnieniem mieszkańcom swobodnego dostępu do jednego z najważniejszych parków w Chicago.








