Republikański kongresmen Byron Donalds wygrał wybory gubernatorskie na Florydzie, zdobywając 50 proc. głosów. Tyle wystarczyło, aby pokonać demokratycznego rywala Davida Jolly’ego, którego poparło 48,7 proc. florydzkich wyborców. Zwycięstwo Donaldsa oznacza utrzymanie niemal trzydziestoletniej dominacji Republikanów na Florydzie. Nowy gubernator zastąpi Rona DeSantisa. Jakie są dalsze plany obecnego włodarza Słonecznego Stanu? Polityk nigdy nie był w tej kwestii zbyt wylewny.
Donalds świętował zwycięstwo już 3 listopada, wraz z żoną Eriką w Seminole Hard Rock Hotel & Casino Hollywood. W przemówieniu podczas wieczoru wyborczego podziękował prezydentowi Donaldowi Trumpowi za poparcie oraz ustępującemu gubernatorowi za dotychczasową pracę.
„Gubernator DeSantis wykonał świetną robotę, prowadząc Florydę przez ostatnie osiem lat. Upewnimy się, że Floryda pozostanie najlepszym stanem w całej Ameryce” – zapewnił gubernator elekt.
DeSantis sprawuje urząd od 2019 roku. W ostatnich wyborach nie mógł ubiegać się o reelekcję ze względu na zapisy w stanowej konstytucji, które ograniczają długośc rządzenia gubernatorów do dwóch kadencji z rzędu. DeSantis – jeżeli zechce – będzie mógł powalczyć o powrót na stanowisko w kolejnych wyborach.
DeSantis na razie nie zdradził swoich planów na czas po odejściu z urzędu. W czerwcu, podczas rozmowy z Dave’em Rubinem w programie „Rubin Report”, podkreślał, że jego najważniejszym obowiązkiem jest dokończenie kadencji.
„Mam wielu ludzi, którzy chcą, żebym robił wiele różnych rzeczy, ale myślę, że jestem winien wyborcom po prostu dobiec do mety” – powiedział.
Niewykluczone, że dalsza kariera gubernatora Florydy nie będzie związana z polityką. W rozmowie z Rubinem DeSantis nie odrzucił możliwości czasowego przejścia do sektora prywatnego. Inna możliwość to ponowny start w prawyborach Republikanów przed wyborami prezydenckimi w 2028 roku. Z poprzednich DeSantis wycofał się, wobec miażdżącego poparcia Donalda Trumpa, którego finalnie poparł – choć w czasie kampanii prawyborczej dochodziło pomiędzy nimi do ostrych spięć.
W międzyczasie DeSantis może dołączyć do administracji prezydenta USA. Według doniesień portalu Axios DeSantis zabiegał wcześniej o stanowisko w rządzie federalnym, w tym o funkcję prokuratora generalnego USA. W kwietniu spotkał się z prezydentem w Trump National Doral Golf Club w Miami, kilka tygodni po odwołaniu Pam Bondi. Axios podał, powołując się na osobę z otoczenia Trumpa, że prezydent miał powiedzieć jednemu ze swoich współpracowników o zainteresowaniu DeSantisa tym stanowiskiem. Ostatecznie resort objął Todd Blanche.
Po wyborach połówkowych pojawiły się także doniesienia o możliwej dymisji Pete’a Hegsetha ze stanowiska sekretarza wojny. Jako jednego z potencjalnych kandydatów, którzy mogliby go zastąpić w Pentagonie, wymieniano m.in. Rona DeSantisa.
DeSantis skończył prawo na Harvardzie. Po ukończeniu studiów służył jako prawnik wojskowy w marynarce wojennej USA, a przed rozpoczęciem kariery politycznej pracował również w prokuraturze federalnej i prywatnej kancelarii prawnej.
Red. JŁ
Źródło: Słoneczne Radio