epa13352596 New York Governor Kathy Hochul celebrates election results with her family during the official New York Democrats election watch party in New York, USA, 03 November 2026 (issued 04 November 2026). The 2026 midterm elections will determine control of Congress and shape the final two years of President Donald Trump's term. EPA/OLGA FEDOROVA
Dostawca: PAP/EPA.
Początek końca ery Donalda Trumpa, szansa na odbudowę demokracji, ale też ryzyko na arenie międzynarodowej, na której ruchy prezydenta USA będą mniej skrępowane – taki obraz po wtorkowych wyborach w Stanach Zjednoczonych wyłania się z opublikowanych w środę brytyjskich analiz.
„Wstrząs sejsmiczny w amerykańskiej polityce” – od tych słów rozpoczęło się wieczorne wydanie telewizyjnych wiadomości telewizji BBC.
„Atutem Trumpa zawsze była kontrolą, jaką zdawał się sprawować nad republikańską bazą, stopień, w jakim jego charyzma potrafiła sprawić, że wyborcy podążą za nim wszędzie. Jeśli skala zwycięstw Demokratów jest jakąkolwiek wskazówką, to wydaje się, że wyborcy przestali to robić” – zauważa Moira Donegan, komentatorka „Guardiana”.
Podobnie widzi to „Financial Times”. „Początek końca ery Trumpa” – to tytuł komentarza redakcyjnego dziennika, opublikowanego w środowy wieczór. „Mocna nagana ze strony Amerykanów jest szansą na odbudowę amerykańskiej demokracji” – ocenia gazeta.
„FT” dodaje jednak, że rezultat niesie też niebezpieczeństwo. „Rozgoryczony i pozbawiony hamulców Trump mógłby wyrządzić ogromne szkody, wznawiając swoją wojnę z Iranem lub podejmując niebezpieczne nowe eskapady. Mało prawdopodobne jest też, by zgorzkniały przywódca USA stał się bardziej skory do współpracy z tradycyjnymi sojusznikami Ameryki w Kanadzie, Europie czy gdziekolwiek indziej” – ocenił dziennik.
„Trzymajcie się mocno” – ostrzega z kolei Dominic Waghorn, redaktor ds. międzynarodowych telewizji Sky News. Według niego Trump wkrótce odkryje, że na każdym kroku blokowany jest w polityce wewnętrznej przez Kongres, a w dodatku grożą mu zarządzone przez parlamentarzystów dochodzenia. W efekcie może skupić się na większej aktywności w polityce zagranicznej.
„Może dążyć do zawarcia kolejnych porozumień pokojowych i szukać kolejnych okazji do efektownych zdjęć, czy to z tyranami takimi jak Kim Dzong Un, czy też podczas szczytów z Xi Jinpingiem i Władimirem Putinem. Może też doprowadzić do eskalacji wojny z Iranem, przekonywany przez izraelskich sojuszników, że nadal ma szansę być prezydentem, który obali tamtejszy reżim. Rozpocząć się mogą także inne konflikty” – wylicza Waghorn w analizie opublikowanej na stronie nadawcy.
„Trump będzie starał się poprawić obraz swojego dziedzictwa na wszelkie możliwe sposoby. Kto wie, do jakich jeszcze awanturniczych działań da się przekonać zraniony i rozgniewany prezydent?” – pyta komentator Sky News.
W wyborach do Kongresu w połowie kadencji prezydenta Demokraci odnieśli miażdżące zwycięstwo, zdobywając obie izby. Kandydaci partii wygrali w wielu tradycyjnych „twierdzach” Republikanów, w tym w Kansas czy Teksasie.