Weto prezydenta wobec nowelizacji ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy pokazuje, ile Polska ciągle łoży na Ukrainę

Popularne

Ministerstwo Transformacji Cyfrowej Ukrainy oświadczyło, że konsultuje się z władzami Polski w sprawie opłaty za starlinki – doniósł w poniedziałek ukraiński portal Suspilne, pisząc o wecie prezydenta Karola Nawrockiego wobec nowelizacji ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy.

„W Ministerstwie Transformacji Cyfrowej oświadczono, że obecnie trwają konsultacje ze stroną polską w sprawie opłaty za użytkowanie starlinków dla Ukrainy. Poinformowano nas o tym w biurze prasowym resortu” – oświadczyło Suspilne w komunikatorze Telegram. (https://t.me/suspilnenews/55126)
Wcześniej wicepremier i szef polskiego resortu cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ocenił, że prezydent wiedział, że w zawetowanej ustawie o wsparciu obywateli Ukrainy są też kwestie dotyczące starlinków. Prezydent swoją decyzją de facto wyłączył internet Ukrainie – powiedział.
Prezydent Nawrocki poinformował w poniedziałek, że nie podpisał nowelizacji ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. Swoją decyzję motywował m.in. tym, że świadczenie 800 plus powinni dostawać tylko Ukraińcy, którzy pracują w Polsce.
– Wsparcie dla Ukrainy w zakresie zapewnienia łączności, które wygasa z końcem września, miało być przedłużone. Chcieliśmy kontynuować finansowanie internetu satelitarnego dla Ukrainy. Niestety fatalna w skutkach decyzja prezydenta bardzo to komplikuje i trzeba będzie powiadomić naszych partnerów, że teraz takie wsparcie wygaśnie z końcem września – poinformował PAP Gawkowski.
Ocenił, że prezydent doskonale wiedział, że w zawetowanej ustawie o wsparciu obywateli Ukrainy są też kwestie dotyczące starlinków. Jak zaznaczył, dziwi się, że prezydent podjął taką decyzję.
Według Gawkowskiego prezydent podjął „ryzyko na bardzo wysokim poziomie” i decydując się zawetować ustawę, „de facto wyłączył internet na Ukrainie”, „wyłączył go szkołom, wyłączył szpitalom”.
– Decyzja prezydenta wprost oznacza, że tego internetu, ale i wsparcia dla administracji skarbowej na Ukrainie nie będzie. (…) Dzisiaj prezydent musi wziąć odpowiedzialność za to i powiedzieć, czy to nazywa się prawdziwym partnerstwem z Ukrainą, która jest na końcu negocjacji pokojowych i która dzisiaj dostaje taki nóż w plecy – stwierdził Gawkowski.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

 

Ukraina/ Politolog: weto Nawrockiego zaszkodzi relacjom obu państw i naszym zdolnościom obronnym

Weto prezydenta Karola Nawrockiego wobec ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy może zaszkodzić relacjom polsko-ukraińskim i, poprzez pozbawienie finansowania starlinków, osłabić zdolności obronne Ukrainy – ocenił kijowski politolog Jewhen Mahda w rozmowie z PAP.
Ten krok jest sprzeczny nie tylko z moralnością chrześcijańską, ale i z faktem, że ukraińscy uchodźcy w Polsce wnoszą do gospodarki więcej, niż – jak wynika z badań – otrzymują od państwa pieniędzy – powiedział.
Zdaniem eksperta, który jest szefem Instytutu Polityki Światowej, decyzja prezydenta podyktowana była względami politycznymi i obietnicami wyborczymi. – Łatwiej odebrać część pomocy uchodźcom, niż tworzyć nowe miejsca pracy, tym bardziej, że istnieje silny trend antyimigracyjny rozkręcany przez Konfederację – uznał.
– Ja rozumiem prezydenta Nawrockiego politycznie, bo szedł do wyborów z obietnicami opieki nad Polakami. Troszczy się więc o Polaków tak, jak może – dodał.
Mahda przypomniał, że Polska była pierwszym państwem, które uznało ukraińską niepodległość. – Jest jeszcze jeden aspekt historyczny – Polska była pierwszym państwem, które uznało niepodległość Ukrainy, wyprzedzając Kanadę. A teraz wygląda na to, że Polska tak łatwo rezygnuje z partnerskich relacji – podkreślił.
Politolog zwrócił uwagę, że decyzja prezydenta uniemożliwi finansowanie starlinków dla ukraińskiej armii, która broni się przed napaścią Rosji.
– Jest to decyzja bardzo bolesna dla ukraińskiej armii, bo starlink jest przecież podstawą łączności. I nie chodzi tu o to, żeby żołnierze rozmawiali między sobą w mediach społecznościowych, ale o możliwość dowodzenia dronami i wiele innych rzeczy. To będzie bardzo odczuwalne na froncie – stwierdził.
W ocenie Mahdy wiadomości z Polski pokazują „rękę Kremla”. – Bardzo wyraźnie czuć tutaj trzecią rękę, rękę Kremla – powiedział.
Odniósł się także do zapowiedzi inicjatywy legislacyjnej prezydenta Nawrockiego, która w kodeksie karnym zrówna „symbol banderowski” z symbolami nazistowskimi i komunistycznymi. – Powinniśmy w projekcie ustawy zawrzeć jednoznaczne hasło: stop banderyzmowi – powiedział prezydent.
Mahda powiedział, że nie wie, czego chce zakazać prezydent. – W odróżnieniu od symboliki ZSRR i nazistowskich Niemiec symboliki banderyzmu nie było, bo wtedy nie istniało niepodległe państwo ukraińskie. Oficjalnie zatwierdzonej czerwono-czarnej flagi UPA w ogóle nie ma. To też trzeba rozumieć. I wydaje mi się, że osoby, które Nawrockiego do tego popchnęły, trochę go podstawiły jako zawodowego historyka, bo on powinien takie rzeczy wiedzieć. I będą mu to wypominać w dyskusji, nie tylko Ukraińcy – powiedział politolog.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

 

Prezydent nie podpisał nowelizacji ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy

Prezydent Karol Nawrocki poinformował w poniedziałek, że nie podpisał nowelizacji ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. Swoją decyzję motywował m.in. tym, że świadczenie 800 plus powinni dostawać tylko ci Ukraińcy, którzy pracują w Polsce.
– Ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy nie dokonuje tej korekty, wokół której toczyła się debata publiczna. Ja swojego zdania nie zmienię i uznaję, że 800 plus powinno przynależeć tylko tym Ukraińcom, którzy podejmują się wysiłku pracy w Polsce – powiedział prezydent na poniedziałkowym briefingu.
Wcześniej, na etapie prac legislacyjnych, posłowie PiS chcieli uzależnienia wypłaty 800 plus obywatelom Ukrainy od warunku zatrudnienia bądź prowadzenia działalności gospodarczej na terytorium Polski oraz zaostrzenia co do możliwości uzyskania obywatelstwa polskiego. Ich propozycja nie została przyjęta.
Nawrocki, tłumacząc w poniedziałek powody swojej decyzji, przypomniał, że 3,5 roku temu po ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę wybuchła wojna, która wpłynęła na całą architekturę bezpieczeństwa na świecie. – Polacy po jej wybuchu po raz kolejny udowodnili, że jesteśmy narodem wielkiej solidarności, narodem otwartych serc ponad podziałami politycznymi – mówił. Jednocześnie dodał, że przyjęte wtedy rozwiązania były doraźne.
– Po 3,5 roku sytuacja, także w zakresie polskich finansów publicznych i emocji politycznej, emocji społecznej, zasadniczo się zmieniła. Prawo, które było zaproponowane 3,5 roku temu, dzisiaj powinno zostać skorygowane – ocenił. Dodał, że tak się nie stało.
Podkreślił również, że podobnie jest z ochroną zdrowia. – Jeśli spojrzymy na ochronę zdrowia i zobaczymy pewną preferencję Ukraińców względem Polaków i ochronę zdrowia, która przysługuje Ukraińcom, niezależnie od tego, czy podejmują się pracy i czy odprowadzają składkę zdrowotną czy nie, to stawia nas w sytuacji, w której obywatele państwa polskiego we własnym państwie, w Polsce, są traktowani gorzej niż nasi goście z Ukrainy. Na to także nie ma mojej zgody – zaznaczył.
Prezydent zapowiedział własną inicjatywę legislacyjną. – W moim projekcie ustawy proponuję nowe zasady nadawania obywatelstwa, także przyjezdnym z innych krajów niż Ukraina. Uznaję, że ten proces powinien być wydłużony. W projekcie znajdzie się także zaostrzenie kary za nielegalne przekroczenie granicy. Aby wyeliminować rosyjską propagandę i oprzeć relacje z Ukrainą na wzajemnym szacunku, uznaję, że powinniśmy zawrzeć w ustawie także jednoznaczne hasło „stop banderyzmowi” – mówił.
Symbol banderowski miałby – zgodnie z jego propozycją – zostać zrównany z symbolami, które – jak mówił – odpowiadają niemieckiemu narodowemu socjalizmowi powszechnie nazywanemu nazizmem, sowieckiemu komunizmowi i dokonać korekt w ustawie o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w odniesieniu do zbrodni OUN-UPA.
Dodał, że rozwiązania te są w interesie polskiej wspólnoty narodowej i dobrych relacji z Ukrainą, które powinny być budowane na fundamencie sprawiedliwości, prawdy i wbrew rosyjskiej propagandzie.
Nawrocki poinformował, że prezydencki projekt zakłada, że proces przyznawania obywatelstwa będzie wydłużony z trzech do 10 lat oraz podwyższenie kary za nielegalne przekraczanie granicy do 5 lat pozbawienia wolności.
Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker na późniejszym briefingu przypomniał, że obecne rozwiązania ustawowe dotyczące pomocy Ukraińcom funkcjonują do końca września. – Apelujemy, aby ta ustawa została przyjęta do końca września przez polski parlament. Pan prezydent – jeżeli ona zostanie przyjęta w takiej formie, jaką przygotowaliśmy – będzie mógł tę ustawę od razu podpisać. Chcemy współpracować, chcemy rozmawiać ponad podziałami, żeby ta ustawa do końca września (…) trafiła do prezydenta – mówił Szefernaker.
Nowelizacja ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa zakładała przedłużenie ochrony tymczasowej udzielanej obywatelom Ukrainy, uciekającym przed wojną, do 4 marca 2026 r. Zmiana wynika z decyzji wykonawczej Rady UE z 25 czerwca 2024 r.
Nowela miała doprecyzować również przesłanki do otrzymania świadczenia 800 plus, tak by wypłacane było również na dzieci, które ukończyły szkołę ponadpodstawową przed ukończeniem 18. roku życia oraz spełniają obowiązek nauki przez uczęszczanie do uczelni lub na kwalifikacyjne kursy zawodowe.
Wydłużony miał zostać również okres załatwiania przez wojewodów takich spraw, jak udzielenie zezwolenia na pobyt czasowy, udzielenie zezwolenia na pobyt stały, udzielenie zezwolenia na pobyt rezydenta długoterminowego Unii Europejskiej, zmiana zezwolenia na pobyt czasowy i pracę, zmiana zezwolenia na pobyt czasowy w celu wykonywania pracy w zawodzie wymagającym wysokich kwalifikacji, cofnięcie cudzoziemcom zezwolenia na pobyt czasowy, pobyt stały oraz na pobyt rezydenta długoterminowego Unii Europejskiej.
Ponadto zakładała działania uszczelniające system udzielania pomocy. Chodzi m.in. o wykluczenie możliwości nadawania uprawnień obywatelom Ukrainy, którzy krótkoterminowo przekraczają granicę na podstawie zezwolenia na przekraczanie granicy w ramach małego ruchu granicznego.
Miała też m.in. uchylić również przepisy umożliwiające przeznaczenie dochodów z opłat związanych ze sprzedażą napojów alkoholowych na pomoc obywatelom Ukrainy. Wprowadzała także konieczność potwierdzenia więzów rodzinnych obywatela państwa trzeciego z obywatelem Ukrainy stosowną dokumentacją – dokumentami stanu cywilnego lub innymi dokumentami wydanymi przez właściwe władze kraju.
Zgodnie z nowelizacją kontynuowane miało być wsparcie dla jednostek samorządu terytorialnego w realizacji dodatkowych zadań oświatowych związanych z kształceniem, wychowaniem i opieką nad dziećmi i uczniami będącymi obywatelami Ukrainy.
Nowela wprowadzić miała zmiany w ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz ustawie o zawodach pielęgniarki i położnej, mające na celu uszczelnienie tzw. systemu uproszczonego, umożliwiającego wykonywanie zawodu lekarza i lekarza dentysty przez obywateli Ukrainy oraz inne osoby, które uzyskały kwalifikacje poza Unią Europejską. (PAP)

 

mchom/ kkr/ kno/ sza/ agz/ mhr/

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane