Tusk ostrzega przed konfliktem, jednak tylko 16 proc. badanych obawia się rozlania wojny na Ukrainie na teren Polski

Popularne

Niespełna 16 proc. badanych obawia się rozlania wojny na Ukrainie na teren Polski – wynika z opublikowanego w czwartek sondażu IBRIS dla „Rzeczpospolitej” („Rz”). W ankiecie przeprowadzonej dla dziennika dwa lata wcześniej, strach deklarowało 27,3 proc. respondentów.

Na pytanie „Czy pana(-i) zdaniem wojna w Ukrainie przeniesie się na terytorium Polski” twierdząco odpowiedziało 15,6 proc. respondentów. Odwrotnie uważa ponad 77,1 proc. badanych, a nieco ponad 7 proc. ankietowanych nie ma zdania na ten temat.

W ciągu dwóch lat liczba osób obawiających się walk na terenie Polski spadła o ok. 12 punktów procentowych – pisze „Rz”, która przywołała podobny sondaż IBRIS z kwietnia 2024 roku.

Z danych wynika, że największy strach przed przeniesieniem się wojny do Polski wyrażają wyborcy Prawa i Sprawiedliwości, a najmniejszy Konfederacji.

Według politologa cytowanego przez „Rz”, prof. Macieja Milczanowskiego z Uniwersytetu Rzeszowskiego, Polacy mają wojnę w podświadomości, co oznacza, że „nie tyle nie widzą zagrożenia, ile nie chcą takiego zagrożenia widzieć” – pisze „Rz”.(PAP)

 

Kierwiński dla „Rz”: przygotowujemy się na scenariusze pesymistyczne

Czarny scenariusz dla całej Europy jest taki, że Ukraina przegrywa wojnę i ekspansja rosyjska może postępować dalej – powiedział w czwartkowym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej» szef MSWiA Marcin Kierwiński. Przygotowane są plany ewakuacyjne na wypadek ataku Rosji na Polskę – dodał.

„Rz” pytała Kierwińskiego o „najbardziej pesymistyczny wariant dla Polski”, a także sygnały od CIA i działanie alertów RCB.

Szef MSWiA podkreślił, że plany ewakuacji na wypadek ataku Rosji „powinny być opracowywane przez każdą gminę, ale są też plany na poziomie wojewódzkim, jest też program krajowy”. Zaznaczył, że ich skuteczność zależy od „mocy całego systemu obronnego i reagowania na sytuacje kryzysowe”.

Pytany o raport CIA, o którym informował premier Donald Tusk, Kierwiński odpowiedział: „była informacja, nie wiem, czy w formie pisemnej, czy w formie ustnej, którą składał pan minister Tomasz Siemoniak premierowi. Pan minister Grodecki potwierdził, że uzyskał dokładne informacje”.

W rozmowie z dziennikiem szef MSWiA wskazał, że „możemy się spodziewać wielu prób uderzania bardzo blisko polskiej granicy i docelowo próby przekroczenia polskiej granicy przez rosyjskie statki powietrzne, co potem zostanie określone jako przypadkowe”.

Minister odniósł się również do zmian w alertach RCB. Zaznaczył, że z każdej sytuacji wyciągane są wnioski, a ostrzeżenia pogodowe nie znikną. Marcin Kierwiński przypomniał, że resort pracuje nad aplikacją informujacą o zagrożeniach i integracją systemu ostrzegania.(PAP)

 

Premier Fico: niektórzy politycy na Zachodzie dążą do konfliktu między Rosją a NATO

Niektórzy politycy na Zachodzie dążą do konfliktu między Rosją a NATO – oświadczył w sobotę premier Słowacji Robert Fico w nagraniu opublikowanym w sieciach społecznościowych.

– Niepowodzenie strategii zakładającej zniszczenie Rosji poprzez wojnę na Ukrainie sprawiło, że niektórzy zachodni politycy doszli do przekonania, iż jeśli celu nie można osiągnąć za pomocą ukraińskiej armii i pełnego wsparcia dla niej, należy dołożyć wszelkich starań, aby doprowadzić do konfliktu między NATO a Rosją – powiedział Fico.

Szef słowackiego rządu zaznaczył, że wojna na Ukrainie nie jest wojną ani Słowacji, ani NATO. – Niektórzy jastrzębie wojenni w NATO próbują za wszelką cenę przekształcić tę wojnę w konflikt między Rosją a NATO – dodał.

Jak zauważyła agencja Reutera, wcześniej w tym tygodniu Fico ostrzegł, że wtargnięcie drona mogłoby doprowadzić do uruchomienia klauzuli zbiorowej obrony NATO. Podkreślił, że chce zapobiec temu, by granicząca z Ukrainą Słowacja została wciągnięta w konflikt zbrojny.

„Stoimy w obliczu śmiertelnego zagrożenia”, obserwując, jak Zachód „dolewa oliwy do ognia” poprzez wsparcie dla Ukrainy – ocenił Fico, którego rząd utrzymuje dobre stosunki z Kremlem.

Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział w piątek, że w ostatnich tygodniach wzrosło zagrożenie dotyczące krajów europejskich i Francji, w szczególności rosyjskie zagrożenie hybrydowe. Macron wypowiadał się po spotkaniu z przywódcami partii politycznych na temat sytuacji międzynarodowej.

Z kolei premier Donald Tusk ostrzegł dzień wcześniej, że spodziewane jest nasilenie rosyjskich ataków i możliwe są „przypadkowe” uderzenia dronami i rakietami na państwa wspierające Ukrainę, w tym Polskę.(PAP)

Trump o obawach o rosyjskie ataki na Polskę: Nawrocki ma to pod kontrolą

Polska ma świetnego prezydenta Karola Nawrockiego; ma to pod kontrolą – powiedział w piątek prezydent USA Donald Trump, pytany o ostrzeżenia o możliwych atakach hybrydowych Rosji na Polskę.

– Cóż, macie świetnego prezydenta. Był wielkim fanem Trumpa. Był na 12. miejscu, poparłem go, a teraz jest prezydentem i wykonuje fantastyczną pracę. I ma to pod kontrolą – oświadczył Trump.

Odpowiedział w ten sposób na pytanie dziennikarza o wypowiedzi premiera Donalda Tuska o możliwych atakach na Polskę i sojuszników Ukrainy. Trump dodał, że Rosja już atakuje sojuszników Ukrainy „od pięciu lat”.

Premier Donald Tusk ostrzegł w czwartek, że spodziewane jest nasilenie rosyjskich ataków i możliwe są „przypadkowe” uderzenia dronami i rakietami na państwa wspierające Ukrainę, w tym Polskę. Podczas przemówienia w Sejmie premier powiedział, że najbardziej prawdopodobny scenariusz na najbliższych kilka miesięcy zakłada „poważne zdarzenia” i wymaga od wszystkich „mentalnej gotowości do zdania trudnych egzaminów”. Tusk zaznaczył, że mówi o najbliższych miesiącach, do wczesnej wiosny, „ponieważ według wszystkich źródeł właśnie późna jesień i zima będą najbardziej krytycznym momentem w dotychczasowej wojnie rosyjsko-ukraińskiej”. (PAP)

osk/ ap/ js/

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane