Areszt hrabstwa Sarasota jest obecnie najbardziej przepełnionym aresztem na Florydzie. Według Tampa Bay Times i Suncoast Searchlight zbliża się do progu 1200 osadzonych, po przekroczeniu którego szeryf musiałby rozważyć przenoszenie więźniów do innych hrabstw.
Według danych z października w areszcie przebywa około 300 osób więcej, niż zdaniem władz można tam bezpiecznie umieścić. Przepełnienie wynosi więc ponad 40 proc. Tyle samo, czyli ponad 40 proc., wzrosła liczba mieszkańców hrabstwa od ostatniej rozbudowy, a pojemność aresztu się nie zmieniła.
Ostatnią rozbudowę wykonano w 2002 roku. Wtedy zbudowano North Wing za 15,5 mln dolarów, który miał pomieścić dodatkowych 288 osadzonych. Hrabstwo liczyło wówczas około 339 tys. mieszkańców, a operacyjna pojemność aresztu wynosiła około 780 miejsc.
Biuro szeryfa hrabstwa Sarasota uznaje próg 1200 osadzonych za punkt krytyczny. Jak przekazała rzeczniczka biura Dana Judge, szeryf Kurt Hoffman musiałby wtedy poważnie rozważyć przeniesienie części osadzonych do aresztów w innych hrabstwach. Areszt w Sarasocie przekroczył ten próg już w lipcu, po czym liczba osadzonych znów spadła. Urzędnicy uznali to za ostrzeżenie. Znalezienie wolnych miejsc gdzie indziej może być trudne, bo przepełnienie dotyczy całego stanu. Władze ostrzegają też, że przeniesienia mogą kosztować podatników miliony dolarów. Meinberg, cytowany przez Suncoast Searchlight, spodziewa się, że w przyszłym roku liczba osadzonych dojdzie do około 1200 na kilka tygodni, a wtedy trzeba będzie podjąć decyzję.
Komisarze hrabstwa zatwierdzili w tym roku rozbudowę za 30,2 mln dolarów, która ma dać od 150 do 250 łóżek. Projekt ma zakończyć się dopiero w 2029 roku. Według prognoz hrabstwa areszt nadal byłby wtedy przepełniony o prawie 20 proc. W raporcie hrabstwa napisano, że nowy segment przyniesie tylko krótkoterminową ulgę, zanim uda się wprowadzić pełniejsze rozwiązania.
Komisja hrabstwa zrezygnowała też z referendum w sprawie budowy nowego aresztu. Pytanie miało trafić na karty do głosowania w 2026 roku, a chodziło o zaciągnięcie pożyczki na około 700 mln dolarów, według ostatnich szacunków hrabstwa.
Przeniesienia osadzonych utrudniałyby także pracę obrońców. Obrońca publiczny wskazał, że spotkania z klientami twarzą w twarz są łatwiejsze, gdy areszt znajduje się 100 jardów od jego biura. Są znacznie trudniejsze, gdy osadzeni trafiają do hrabstw takich jak Charlotte czy Lee.
Źródło: Tampa Bay Times
KN
Źródło: Słoneczne Radio





