Wykładowcy i pracownicy City Colleges of Chicago ogłosili, że w poniedziałek, 19 października, rozpoczną strajk, jeśli do tego czasu nie dojdzie do porozumienia. Związek Zawodowy Nauczycieli Uczelni powiatu Cook poinformował, że umowy wygasły 15 lipca, a negocjacje rozpoczęły się w lutym.
W ubiegłym tygodniu 96% członków związku zagłosowało za zezwoleniem na strajk. „To nie jest mała grupa sfrustrowanych ludzi” – powiedział Tony Johnston, przewodniczący lokalnego oddziału nr 1600 Związku Nauczycieli Uczelni powiatu Cook, podczas czwartkowego wiecu i konferencji prasowej przed budynkiem Harold Washington College w centrum Chicago. „To cała społeczność pracownicza przemawiająca jednym głosem” – dodał.
Demokratyczny senator stanu Illinois Mike Simmons zwrócił uwagę podczas konferencji prasowej, że jego matka powróciła do nauki w City Colleges, kiedy on sam był w liceum. Obecnie, jak stwierdził Simmons, istnieją obawy, że sztuczna inteligencja może zagrozić edukacji. „Chcemy mieć kontrolę nad sztuczną inteligencją w naszych salach lekcyjnych i na uczelniach, ponieważ nie chcemy stracić naszych miejsc pracy i nie chcemy stracić możliwości uczenia się” – powiedział.
Simmons dodał również, że pracownicy City Colleges domagają się wolności akademickiej, mniejszych grup, sprawiedliwego planu zajęć, wydłużonego płatnego urlopu, spójnej polityki dotyczącej pracy zdalnej oraz sprawiedliwego traktowania pracowników zatrudnionych w niepełnym wymiarze godzin, którzy wykonują znaczną część pracy, nie otrzymując jednak takiego samego wynagrodzenia, świadczeń ani bezpieczeństwa zatrudnienia, jak ich koledzy zatrudnieni w pełnym wymiarze godzin.
BK






