Strona główna Blog Strona 2511

Kumulacja w Mega Millions i Powerball

0

Ponad 800 milionów dolarów można wygrać w dwóch największych grach liczbowych amerykańskiej loterii. Kumulacja w Mega Millions wzrosła do 432 milionów dolarów. Kolejne losowanie już dziś.

 

Gdyby tylko jedna osoba trafiła „szóstkę” to decydując się na jednorazową wypłatę może otrzymać 329.7 mln dolarów. Blisko wygranej w piątek był gracz z Teksasu, który poprawnie wytypował 5 z 6 wylosowanych liczb.

Z kolei jutro w Powerball można wygrać 410 milionów dolarów. W tym wypadku jednorazowa wypłata w przypadku tylko jednej wygranej może wynieść 316.4 mln dolarów.

 

BK

Raport: Płace w IT i e-commerce poszły w górę, w turystyce i gastronomii – w dół

0

Płace w IT, budownictwie, e-commerce i digital marketingu poszły w górę; wynagrodzenia obniżono natomiast w sektorach szczególnie dotkniętych pandemią: turystyce, gastronomii, hotelarstwie i usługach – wynika z raportu płacowego firmy rekrutacyjnej Devire.

 

Dane na temat zarobków pozyskano na podstawie rekrutacji realizowanych w 2020 r. i wyników badania przeprowadzonego metodą CAWI w okresie od listopada do grudnia na grupie ponad 1700 aktywnych zawodowo specjalistów i managerów.

 

W raporcie zaznaczono, że w minionym roku na skutek pandemii część pracodawców była zmuszona ciąć zatrudnienie, wysyłać pracowników na przymusowe urlopy, obniżać wynagrodzenia lub wstrzymywać premie i bonusy. „Pierwszą falę zwolnień obserwowaliśmy głównie w transporcie, branży turystycznej, HORECA, w usługach, szkoleniach, eventach. Przez wprowadzenie ograniczeń w handlu ucierpiała gastronomia, rozrywka i handel inny niż spożywczy. Nie dziwi więc fakt, że to właśnie w tych sektorach pracodawcy decydowali się na zmniejszanie poziomu wynagrodzeń” – zauważono.

 

Jak podano, w sektorze HORECA (hotelarstwo i gastronomia) 62 proc. pracowników dostało niższe wynagrodzenie, w retailu – 37 proc., a w produkcji seryjnej – 36 proc. Jak wyjaśniła manager pionu rekrutacji stałych w Devire, Dorota Hechner, spadek wynagrodzeń wynikał m.in. z tymczasowych obniżek poziomu płac lub zmniejszenia zakresu godzin pracy i etatu.

 

Jednocześnie pandemia zmobilizowała wiele firm do szybszego unowocześnienia biznesów, rozwoju kanału sprzedaży online i przeniesienia jeszcze większej części budżetów marketingowych do internetu. W związku z tym w wielu branżach popyt na pracowników nie słabnął, a zarobki rosły. Podwyżki dostało 50 proc. pracowników IT, 45 proc. pracowników budownictwa i nieruchomości i 32 proc. pracowników e-commerce i digital marketingu.

 

„Choć branża IT również borykała się z trudnościami np. częściowym zawieszeniem projektów, to nadal pozostaje w dobrej kondycji, a zapotrzebowanie na specjalistów nie maleje. Przede wszystkim dlatego, że na polskim rynku popyt na specjalistów IT jest większy niż podaż. Nie zapominajmy jednak, że presja płacowa w branży IT jest trendem stałym, który obserwujemy od lat i tak jak dotychczas – zmiana pracy jest jednym z szybszych sposobów na podwyżkę” – skomentowała Hechner.

 

Z raportu firmy wynika, że obecnie najczęściej poszukiwanymi stanowiskami w IT są te związane z technologiami chmurowymi, rozwojem aplikacji mobilnych i analizą danych. „W 2021 roku na pewno nie zmaleje zapotrzebowanie na takich ekspertów jak Cloud Engineer, Cloud Architect, Cloud Security Engineer czy Cloud Network Engineer. Obserwujemy też wyraźnie zwiększony popyt na doświadczonych kandydatów z obszaru DevOps ze znajomością rozwiązań cloudowych, których oczekiwania finansowe wzrosły w ciągu roku z około 22 tys. zł do średnio 25-27 tys. zł netto na umowie B2B” – napisano.

 

Devire podaje, że wynagrodzenia w e-commerce gonią IT. Kandydaci mogą liczyć na zarobki od 5 tys. zł do nawet 30 tys. złotych brutto miesięcznie. Według raportu, w 2021 roku pracodawcy będą poszukiwać ekspertów z obszarów CRM, marketing automation, programmaticu czy analityki danych digitalowych i CRM-owych.

 

W raporcie zwrócono uwagę, że wbrew początkowym prognozom na pandemii nie ucierpiała branża budowlana. W I kw. 2020 r. zaobserwowano bardzo duże zapotrzebowanie na kierowników projektu, kierowników budowy i kosztorysantów branżowych (sanitarnych, elektrycznych, ogólnobudowlanych). Zdaniem firmy rekrutacyjnej, ci specjaliści mogą spodziewać się atrakcyjnych wynagrodzeń w nadchodzących miesiącach.

 

(PAP)

 

Autor: Karolina Mózgowiec

 

kmz/ drag/

Konfederacja: nie zawinił WUM, tylko poszczególne osoby – żądamy ich ukarania

0

To nie WUM zawinił. Żądamy ukarania za pogwałcenie prawa i za stawianie siebie ponad prawem osób, które dopuściły do szczepienia poza kolejnością i tych, którzy zgodzili się na to – oświadczył jeden z liderów Konfederacji i Ruchu Narodowego Marek Szewczyk.

Szef MZ Adam Niedzielski we wtorek rano poinformował, że nieprawidłowości stwierdzone tylko w pierwszym dniu kontroli prowadzonej w Centrum Medycznym WUM przez Narodowy Fundusz Zdrowia są podstawą do nałożenia minimalnej kary w wysokości powyżej 250 tys. zł. Poinformował też, że osoby, które zostały zaszczepione poza kolejnością „zostały zarejestrowane jako personel niemedyczny pracujący w szpitalu”.

 

„Co oni mieli w istocie robić? Sprzątać podłogi, zmywać? To nie jest powiedziane, tego nie wiemy” – mówił Szewczyk podczas wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie. Odnosząc się do zapowiedzi finansowego karania WUM, Szewczyk (który jest też radcą prawnym), zwrócił uwagę, że chodzi o uczelnię państwową, która „jest finansowana z naszych podatków”. „Dlaczego nie pociągniemy do odpowiedzialności indywidualnie, poszczególnych osób, które są odpowiedzialne za ten proceder? To nie uniwersytet zawinił, nie zawinił wielki podmiot, nie zawinił jakiś szpital. Tu zawiniły poszczególne osoby” – zauważył.

 

W imieniu Konfederacji oświadczył: „Żądamy ujawnienia tych osób, postawienia ich przed sądem i ukarania za takie nieodpowiedzialne podejście, za pogwałcenie prawa i za stawianie siebie ponad prawem – zarówno tych, którzy dopuścili do tego, że taki proceder był możliwy, jak również tych którzy zgodzili się na to”.

 

Prawnik zwrócił uwagę, że zaszczepieni poza kolejnością aktorzy i celebryci doskonale wiedzą na czym polegają wszelkie akcje promocyjne, a więc – jak przekonywał – „powinni wiedzieć, że jeżeli są szczepieni, i mówi się im, że to akcja promocyjna, a nie ma żadnej osoby, która robi im zdjęcia, nie ma żadnego dowodu na to, to nie można tutaj mówić o tym, że +przepraszam nie wiedziałem+”. „To trzeba było wiedzieć, trzeba było być świadomym obywatelem” – zaznaczył.

 

W opinii Szewczyka, dyskusja wokół tej sprawy nie dotyczy samych szczepień na COVID-19, tylko „pogwałcenia elementarnych zasad sprawiedliwości, państwa prawa, zwykłej ludzkiej przyzwoitości”. „Nie może być uprzywilejowanej kasty uprzywilejowanej grupy kolesi. Nie chcemy uprzywilejowanych grup społecznych tylko dlatego, że są oni bardziej znani niż przeciętny Kowalski, a często praca przeciętnego Kowalskiego jest dużo ważniejsza, niż występy celebrytów, ich popisy, często odbiegające intelektualnie od jakichkolwiek norm i standardów” – mówił.

 

Przypomniał w tym kontekście wypowiedź Krystyny Jandy z maja 2019 r. dla jednego z tygodników, gdzie wyznała: „Kiedyś czułam potrzebę wymiany myśli z tym narodem, teraz po prostu już jej nie czuję”. Zdaniem Szewczyka, skoro Janda „gardzi Polakami, gardzi Polską”, to „dlaczego naród polski ma w jakikolwiek sposób wspierać ją i finansować”.

 

 

(PAP)

 

Autor: Mieczysław Rudy

 

rud/ godl/

Niedzielski: Decyzja o otwarciu szkół zostanie podjęta w oparciu o dzienną liczbę zakażeń

0

Decyzja o powrocie do tradycyjnego nauczania w klasach 1-3 zostanie podjęta w oparciu o dzienną liczbę zakażeń – zaznaczył we wtorek szef resortu zdrowia Adam Niedzielski. Podkreślił, że przywrócenie tradycyjnej nauki w klasach 1-3 jest celem rządu.

 

Niedzielski podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej Komisji zdrowia odpowiadał na pytania posłów m.in. o powrót dzieci do szkół po 17 stycznia. Minister zaznaczył, że obecnie jesteśmy w okresie poświątecznym i trwa obserwacja statystyk dotyczących ilości nowych zakażeń oraz „trendu pandemicznego”

 

„Nie będziemy mieli komfortu, żeby podjąć decyzję o otwarciu szkół z dużym wyprzedzeniem, nie ma takiej możliwości. Musimy jeszcze tydzień obserwować, co się dzieje po świętach, a to oznacza, że będziemy mieć tylko tydzień do rozpoczęcia kolejnego semestru szkolnego” – mówił.

 

Zaznaczył, że decyzja zostanie podjęta w oparciu o dzienną liczbę zakażeń, ale – podkreślił – celem jest przywrócenie tradycyjnej nauki w klasach 1-3. „Tej decyzji nie ma” – zaznaczył. Minister przypomniał też, że od 10 do 17 stycznia prowadzone będą badania przesiewowe dla nauczycieli.

 

Niedzielski odpowiedział też na pytanie posła KO Dariusza Jońskiego o to, kiedy w Ministerstwie Zdrowia przeprowadzona zostanie kontrola ws. zakupu respiratorów. Szef resortu zdrowia zaznaczył, że zakup respiratorów jest kwestią postępowania prokuratorskiego. Zapewnił, że resort zdrowia wypełnia wszelkie obowiązki, dostarcza wymagane informacje i gwarantuje pełną współpracę z prokuraturą.

 

„Tuż po objęciu stanowiska podjąłem kroki mające na celu odzyskanie należności za kontrakt respiratorowy. Ta należność wynosi 12,5 mln Euro, o ile dobrze pamiętam kwotę. Skierowaliśmy sprawę do Prokuratorii Generalnej, chcąc razem z nią odzyskać te środki” – zaznaczył Niedzielski.

 

„W wyniku naszej współpracy z Prokuratorią Generalną, został przygotowana przez sąd nakaz realizacji tej płatności. Ten nakaz jest prawomocny sądowo, został przeze mnie przekazany do komornika, a z informacji, jakie otrzymałem w zeszłym tygodniu wiem, że na koncie osoby, która ten kontrakt realizowała i nie wywiązała się z zobowiązań, komornik zajął już połowę kwoty, która jest zobowiązaniem” – dodał Niedzielski.

 

Stwierdził też, że Joński świadomie podaje nieprawdziwe informacje, a jego pytania mają charakter politycznych zaczepek.

 

(PAP)

 

Autor: Monika Zdziera

 

mzd/ mhr/

TVP INFO: Rektor WUM zagrał w serialu TVN. Był też konsultantem produkcji

0

Rektor WUM prof. Zbigniew Gaciong kilka lat temu zagrał w serialu TVN „Lekarze” – podał we wtorek portal TVP INFO. Poinformował również, że pomagał też przy produkcji jako konsultant medyczny. Media ujawniły, że wśród zaszczepionych poza kolejnością celebrytów są też znane osoby z TVN.

Jak podało we wtorek TVP INFO, rektor WUM prof. Zbigniew Gaciong, który nadzoruje funkcjonowanie placówki mówił kilka dni temu, że „Warszawski Uniwersytet Medyczny nie prowadzi akcji szczepień”.

 

„Gdy afera zaczęła zataczać coraz szersze kręgi, Gaciong oznajmił: na korytarzu +wśród oczekujących rozpoznałem tylko kilka znanych postaci ze świata kultury+. Później – jak ujawnił portal tvp.info – okazało się, że są zdjęcia, na których rektor wita jednego z aktorów przed szczepieniem” – pisze portal.

 

TVP INFO poinformowało również, że prof. Gaciong kilka lat temu zagrał w produkcji TVN „Lekarze”. „Chodzi o lata 2012-14. Medyk wystąpił w jednym odcinku jako aktor, był też konsultantem” – czytamy w TVP INFO.

 

Portal przywołuje też rozmowę prof. Gacionga z „Pulsem Medycyny”, w której mówił o tym aktorskim epizodzie. „Praca przy serialu +Lekarze+ była fantastyczną przygodą. Autorami pomysłu na taką produkcję byli moi przyjaciele. Chcieli tworzyć serial, w którym byłaby prawdziwa medycyna. A że byłem jedyną osobą z medycznego świata, którą znali, zwrócili się z tym do mnie. Serial realizowano przez dwa lata, cieszył się dużą popularnością – mówił w wywiadzie cytowanym przez TVP INFO rektor WUM.

 

Portal dodał, że prof. Gaciong mówił w nim też, że zagrał jedną rolę – prof. Błażeja Duszyńskiego. „Wystąpiłem w scenie, w której przeszczepiano wątrobę bohaterce, granej przez znaną aktorkę Magdalenę Różczkę. A później ją reanimowałem. Skutecznie!” – oznajmił.

 

Jak pisze TVP INFO, od kilku dni media donoszą o kolejnych celebrytach i aktorach, którzy poza wyznaczoną kolejnością skorzystali z możliwości zaszczepienia się przeciwko COVIF-19 na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Chodzi o 18 osób.

 

Wśród tych osób są m.in.: założyciel TVN Mariusz Walter i dyrektor programowy TVN Edward Miszczak oraz aktorka Anna Cieślak, prywatnie partnerka Miszczak.

 

(PAP)

 

akuz/ robs/

Gubernator Wisconsin zmobilizował Gwardię Narodową w obawie przed kolejnymi zamieszkami w Kenoshy

0

Rada Miasta Kenoshy przyznała burmistrzowi dodatkowe uprawnienia w związku z   możliwością kolejnych zamieszek. Władze spodziewają się ich po wydaniu wyroku w sprawie policjanta, który w sierpniu 2020 postrzelił w tym mieście Afroamerykanina, Jacoba Blake’a.

 

Wczoraj rodzina mężczyzny zorganizowała protest. Decyzja w sprawie zarzutów jakie może usłyszeć policjant Rusten Sheskey powinna zapaść jeszcze w tym tygodniu. Władze Kenoshy obawiają się, że może dojść do zamieszek i dlatego postanowiły podjąć dodatkowe środki ostrożności.

Oprócz przyznania burmistrzowi na osiem dni z możliwością przedłużenia, awaryjnego prawa do podejmowania natychmiastowych decyzji zdecydowano się na inne działania. Gubernator Wisconsin, Tony Evers zmobilizował Gwardię Narodową, która ma zapewnić dodatkową ochronę.

Przymnijmy: 23 sierpnia policjant Rusten Sheskey postrzelił 7 razy Jacoba Blake’a.   Funkcjonariusze zostali wcześniej wezwani do domowej kłótni, w której uczestniczył czarnoskóry mężczyzna. 29-latek nie reagował na polecenia policjantów i próbował wsiąść do samochodu. Wówczas padły strzały. Blake przyznał, że w aucie miał nóż.

 

BK

Szkocki wicepremier skrytykował Celtic za wyjazd do Dubaju w czasie pandemii

0

Wicepremier Szkocji John Swinney skrytykował klub piłkarski Celtic Glasgow za wyjazd do Dubaju na kilkudniowe zgrupowanie w czasie pandemii. “Nie sądzę, żeby to był dobry pomysł” – stwierdził w wywiadzie dla BBC.

W sobotę Celtic przegrał z Rangers FC 0:1 w prestiżowych derbach Glasgow. Triumfatorzy są coraz bliżej pierwszego od dziesięciu lat mistrzostwa Szkocji. W tabeli ich przewaga nad lokalnym rywalem wzrosła do 19 punktów, ale Celtic ma jeszcze trzy mecze zaległe.

 

Zaraz po tym spotkaniu Celtic udał się na krótkie zgrupowanie do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Kolejne spotkanie ligowe rozegra 11 stycznia z Hibernianem.

 

“Nie sądzę także, aby to był szczególnie dobry przykład dla innych. Zwłaszcza kiedy prosimy społeczeństwo o przyjęcie bardzo znaczących ograniczeń w sposobie życie” – dodał wiceszef rządu.

 

Brytyjskie media podały, że rząd Szkocji oczekuje reakcji ze strony krajowego związku piłkarskiego w sprawie wyjazdu słynnego klubu do Dubaju.

 

Celtic odpowiedział, że obóz treningowy w ZEA został zorganizowany kilka miesięcy temu i zatwierdziły go odpowiednie władze już w listopadzie. „Gdyby klub nie uzyskał zgody szkockiego rządu, nie podróżowalibyśmy do Dubaju” – dodał rzecznik klubu z Glasgow.

 

W związku z nowym szczepem koronawirusa w całej Szkocji z wyjątkiem wysp o północy z poniedziałku na wtorek rozpoczął się nowy lockdown, który potrwa co najmniej do końca stycznia – ogłosiła szefowa szkockiego rządu Nicola Sturgeon.

 

Zgodnie z nowymi przepisami ludzie będą prawnie zobowiązani do pozostawania w domach, z wyjątkiem uzasadnionych przypadków, i do pracy z domu, tam gdzie jest to możliwe. Wyjątkami uzasadniającymi wyjście będą praca, niezbędne zakupy, wizyta lekarska, ćwiczenia fizyczne czy opieka nad osobą potrzebującą.

 

W środę na zgrupowanie do Dubaju udaje się m.in. Legia Warszawa, mistrz Polski i jednocześnie lider ekstraklasy.

 

(PAP)

 

giel/ co/

Włochy: Powstaje nowa włoska szczepionka przeciw koronawirusowi

0

We Włoszech zakończono pierwszą fazę badań nad szczepionką przeciw koronawirusowi wyprodukowaną przez włoską firmę ReiThera. Poinformowano, że jej skuteczność wynosi 92,5 procent.

 

Wyniki badań przedstawiono w rzymskim szpitalu zakaźnym Spallanzani. Zaszczepiono tam 45 osób dawkami różnej wielkości. Inaczej niż w przypadku badań nad stosowaną obecnie szczepionką firmy Pfizer-BioNTech, nie zanotowano żadnych skutków ubocznych. Organizm 92,5 procent zaszczepionych zaczął produkować przeciwciała, szczególnie intensywnie 4 tygodnie po szczepieniu. Szczepionkę można przechowywać w temperaturze od 2 do 8 stopni. Dyrektorka włoskiej firmy Antonella Folgore powiedziała, że badania nad szczepionką zakończą się przed latem. ReiThera będzie w stanie produkować 100 mln dawek w ciągu roku. Minister zdrowia Roberto Speranza ocenił, że wyniki pierwszej fazy badań nad włoską szczepionką są bardzo zachęcające.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Piotr Kowalczuk/i mg/w to/

Trybunał Konstytucyjny zablokuje unijny mechanizm praworządności? Minister Kaleta ma taką nadzieję

0

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta na antenie Programu 3 Polskiego Radia wyraził nadzieję, że Trybunał Konstytucyjny zablokuje unijny mechanizm praworządności. Dodał, że jest on bezprawny i wskazywał, że w przeszłości TK kontrolował już prawo unijne.

Wiceminister Kaleta przypomniał, że Trybunał Sprawiedliwości wydał orzeczenie dotyczące aktów prawa unijnego w czasie, gdy członkiem trybunału był profesor Andrzej Rzepliński. Dodał, że traktaty międzynarodowe zawsze były poddawane kontroli TK. Wskazał również, że w innych krajach Unii takie akty prawne są kontrolowane przez trybunały krajowe. Podał przykład paktu fiskalnego, który w zeszłym roku zakwestionował niemiecki trybunał.

Wczoraj minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro zapowiedział, że wystąpi do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o stwierdzenie niezgodności z polską konstytucją rozporządzenia Komisji Europejskiej dotyczącego stosowania mechanizmu praworządności.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR) / PR 3 / d mk/w to/

100 tys. zaszczepionych Polaków. Szczepienia „grupy pierwszej” rozpoczną się 25 stycznia

0

Do wtorku do południa zaszczepiono w Polsce 100 tys. osób. W poniedziałek było to 38 tysięcy pacjentów w ciągu jednego dnia. Michał Dworczyk poinformował, że szczepienia tzw. grupy pierwszej ruszą w Polsce 25 stycznia.

– Do Polski dotarło 670 tysięcy dawek szczepionki, z tego 204 tysiące dawek zostało już rozdystrybuowanych do szpitali na terenie całego kraju, szpitali węzłowych. To 509 placówek, w których jest szczepiona grupa „zero”. 92 tysiące osób do tego momentu, w którym dzisiaj jesteśmy, do godziny 10:00 zostało zaszczepionych. Wczoraj to było 38 tysięcy pacjentów w ciągu jednego dnia. Każdego dnia te liczby będą wzrastać – mówił minister Dworczyk podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej komisji zdrowia. O godz. 12:20 poinformował na Twitterze, że w Polsce przekroczono granicę 100 tys. zaszczepionych osób.

 

Dworczyk stwierdził, że miarodajne określenie średniej dziennej liczby szczepień będzie możliwe pod koniec obecnego tygodnia. – Myślę, że uczciwie będziemy mogli ocenić jak to wygląda pod koniec przyszłego tygodnia. Od poniedziałku do piątku to będzie zwykły tydzień pracy po świętach, kiedy będziemy mogli zrobić sobie podsumowanie i wszystko rozliczyć. 92 tysiące osób zaszczepionych stawiają nas wśród państw, w których najszybciej te szczepienia postępują w Europie – oświadczył szef KPRM. Jednocześnie Dworczyk zapowiedział, że 25 stycznia ruszą w Polsce szczepienia tzw. pierwszej grupy osób, czyli m.in. seniorów i nauczycieli.

 

System szczepienia to skok w XXI wiek

 

Zdaniem Michała Dworczyka, stworzony przez rząd system szczepień to „skok w XXI wiek”. – System, który stworzyliśmy, jest na etapie uruchamiania. Rozpoczęliśmy wcześniej niż to było zapowiadane, ponieważ szczepionki miały pojawić się w połowie stycznia. Na połowę stycznia był przygotowywany system teleinformatycznego wsparcia. Ten system to jest skok w XXI wiek. Można powiedzieć, że można to było zrobić rok temu, 10 lat temu takie rozwiązanie. O tym wszystkim możemy dyskutować i możemy się skupić na tego typu dyskusjach, a możemy się skupić na tym, żeby Narodowy Program Szczepień zadziałał jak najlepiej – powiedział.

 

Obecny podczas posiedzenia sejmowej komisji zdrowia minister zdrowia Adam Niedzielski stwierdził, że trzecia fala koronawirusa, którą zapowiadają eksperci, będzie hamowała proces szczepienia Polaków. – Wszyscy jesteśmy potwornie zmęczeni tą pandemią. Wszyscy. Widać to po reakcjach społecznych na wprowadzone obostrzenia, które są konieczne, które mam nadzieję pozwolą nam się uchronić przed trzecią falą, bo trzecia fala będzie wykolejała proces szczepień. Nie będziemy mieli luksusu wykonywania szczepień w atmosferze normalnego funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej, tylko będziemy musieli wtedy znowu wszystkie siły w tym systemie opieki zdrowotnej skierować na leczenie hospitalizowanych osób, na zajmowanie się pacjentami, którzy przechodzą COVID – powiedział szef resortu zdrowia.

 

Szczepionek wciąż za mało

 

Według rządu, dostawy szczepionek, które docierają do Polski, są zbyt małe i nie wystarczają na pokrycie zapotrzebowania na te specyfiki w naszym kraju. – Niestety dostawy zakontraktowane przez UE rzeczywiście są bardzo małe w stosunku do możliwości, które stworzyliśmy. System, który budujemy od wielu tygodni pozwala nam na szczepienie nawet 4 milionów dawek w ciągu miesiąca, a te dostawy, na które możemy na razie liczyć, to jest około 360 tysięcy dawek tygodniowo, co nam daje niewiele ponad milion szczepionek miesięcznie, 1,4 miliona. Więc rzeczywiście techniczne możliwości wykonywania szczepień mamy dużo większe niż obecna dostępność szczepionek na rynku – powiedział Michał Dworczyk w radiowej Jedynce.

 

W ciągu ostatnich tygodni spekulowano, że osoby zaszczepione przeciw koronawirusowi mogłyby liczyć na specjalne przywileje. Takie bonusy miałyby zachęcić Polaków do masowego szczepienia się przeciw Covid-19.

 

– Nie, w moim przekonaniu na żadne szczególne przywileje takie osoby nie powinny liczyć. Natomiast wprowadziliśmy w Narodowym Programie Szczepień status osoby zaszczepionej. I to wynika z jednego faktu, że osoba, która skutecznie zostaje zaszczepiona, staje się nie tylko sama bezpieczna, ale również staje się bezpieczna dla innych i zyskujemy gwarancję, że nie będzie transmitowała wirusa, zarażała innych. Stąd np. brak obowiązku kwarantanny dla osób, które miały kontakt z osobą chorą, a są już zaszczepione. Więc trudno tu mówić o jakimś szczególnym przywileju, ale mówimy o statusie osoby zaszczepionej, co jest po prostu uzasadnione, można wręcz powiedzieć zdroworozsądkowe – mówił Michał Dworczyk w PR1.

 

aip

Afera szczepionkowa. Nowe nazwiska aktorów i celebrytów zaszczepionych przeciwko COVID-19 poza kolejnością. Anna Cieślak wydała oświadczenie

0

Pojawiają się nowe nazwiska celebrytów zaszczepionych przeciwko COVID-19 poza kolejką. Na liście jest też Anna Cieślak, popularna aktorka i partnerka dyrektora programowego TVN Edwarda Miszczaka, która opublikowała oświadczenie w tej sprawie. To kolejna znana osoba, która poza kolejnością zaszczepiła się przeciw COVID-19. Dołączyła do grona takich gwiazd jak Krystyna Janda, Andrzej Seweryn oraz Radosław Pazura. Media donoszą już o 15 nazwiskach. Kontrowersje potęguje fakt, że znane osoby zaszczepione poza kolejnością zostały zarejestrowane jako personel niemedyczny pracujący w szpitalu.

 

 

To był historyczny moment – 27 grudnia w Polsce ruszyły szczepienia przeciw COVID-19. Jako pierwsze szczepione miały być osoby z tzw. grupy zero. Chodzi o pracowników sektora zdrowia. Następnie preparat ochronny mają otrzymać między innymi seniorzy, służby mundurowe oraz nauczyciele. Kolejność została jednak zaburzona. Wszystko przez celebrytów, którzy postanowili zaszczepić się w tym samym czasie, co walczący na pierwszej linii frontu lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni.

 

Jedną z zaszczepionych osób poza kolejnością jest Anna Cieślak, aktorka i partnerka dyrektora programowego Edwarda Miszczaka. Przyznała się do tego w oświadczeniu, jakie zamieściła w mediach społecznościowych.

 

Jak donoszą ogólnopolskie media, szczepionkę przeciw COVID-19 na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym miało już przyjąć poza kolejnością 18 celebrytów, w tym przedstawicieli kultury i sztuki. Pierwszą dawkę mieli otrzymać m.in. aktorzy Krystyna Janda, Andrzej Seweryn, Radosław Pazura oraz związani ze stacją TVN Mariusz Walter oraz Edward Miszczak. Po tym, jak ujawniono, że grupa osób spoza tzw. grupy zero została zaszczepiona w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym poza kolejnością, do placówki weszli kontrolerzy NFZ. Jak nieoficjalnie ustaliła Wirtualna Polska, kontrola wykazała nieprawidłowości. Do sprawy szczepienia znany osób odniósł się również minister zdrowia Adam Niedzielski.

 

– Doszło do celowego złamania zasad narodowego programu szczepień. Osoby zaszczepione poza kolejnością zostały zarejestrowane jako personel niemedyczny pracujący w szpitalu – przekazał szef resortu zdrowia.

 

Podsumował w ten sposób pierwszy dzień kontroli w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Minimalna kara, z którą musi liczyć się WUM, to 250 tys. złotych.

 

Krystyna Janda tłumaczyła w programie TVN „Fakty po Faktach”, że „wszystko wynika z jakiegoś bałaganu organizacyjnego”. – Najpierw z nami rozmawiano na temat promocji szczepień i myśmy, wielu aktorów seniorów zgodziło się na tę promocję – mówiła. – Mieliśmy być szczepieni po medykach, to znaczy powiedziano nam, że prawdopodobnie gdzieś koło połowy lutego będziemy my szczepieni, seniorzy – mówiła Janda. To rektorowi WUM Zbigniewowi Gaciongowi miała podawać listę osób, którzy zgodzili się być ambasadorami szczepień. – Z mojej fundacji jest to osiem osób, ale wiem, że ta lista jest dłuższa. Plany były szersze, jeśli chodzi o promocję – mówiła w TVN.

 

Jak doszło do tego, że grupa aktorów została zaszczepiona już 29 grudnia? – Przyszliśmy na próbę rano do teatru i ktoś z tej przychodni zadzwonił, że jest kłopot, że jest otworzona szczepionka, jest pusto (…) i czy możemy przyjechać się zaszczepić – wyjaśniała w TVN Janda. – Byłam na próbie razem z Olem Łukaszewiczem, Emilką Krakowską, Grzesiem Warchołem, jesteśmy wszyscy seniorami i zdecydowaliśmy, że jedziemy. Poproszono nas, żebyśmy wypełnili formularze – tam trzeba odpowiedzieć na około 20 pytań i żebyśmy wypełnili absolutnie RODO, to znaczy zgodę na przetwarzanie danych osobowych, bo ta lista musi pójść do ministerstwa – dodała.

 

– Pytaliśmy, czy nikomu nie zabieramy szczepionki. Powiedziano nam, że absolutnie nie, że jest taka sytuacja, jest zawirowanie, jest okres świąteczny, że bardzo wielu ludzi wyjechało, że ta szczepionka przyjechała odmrożona i że trzeba wyszczepić do kolejnego dnia całą partię. Tak mnie to przedstawiono. Pojechaliśmy. Byliśmy akurat z tej grupy aktorów – i Andrzej Seweryn – którzy zgodzili się być ambasadorami szczepień

 

– Jeżeli któryś z medyków czy lekarzy uważa, że zabraliśmy mu jego szczepionki, czy jakby to się potoczyło tak, że dla kogoś zabraknie, to bardzo przepraszam – powiedziała Janda.

 

Te znane osoby miały się zaszczepić poza kolejnością:

 

    • Krystyna Janda

 

    • Krzysztof Materna

 

    • Andrzej Seweryn

 

    • Maria Seweryn

 

    • Magda Umer

 

    • Wiktor Zborowski

 

    • Michał Bajor

 

    • Grzegorz Warchoł

 

    • Emilia Krakowska

 

    • Leszek Miller

 

    • Edward Miszczak

 

    • Anna Cieślak

 

    • Mariusz Walter

 

    • Radosław Pazura

 

  • Olgierd Łukaszewicz

 

 

AIP

Świąteczny strój przyczyną zakażenia koronawirusem w szpitalu ponad 40 osób

0

Pracownik szpitala w San Jose w stanie Kalifornia w nadmuchiwanym stroju świątecznym spowodował zakażenie koronawirusem 44 osób z personelu tej placówki. Jedna z nich zmarła. Zdaniem ekspertów rozsiewać kropelki z Covid-19 mógł wentylator wewnątrz kostiumu.

Do zakażenia doszło w Boże Narodzenie. Jeden z pracowników przywdział nadmuchiwany strój imitujący choinkę. Przebywał krótko w izbie przyjęć kalifornijskiego centrum medycznego Kaiser Permanente. W rezultacie zaraził 44 pracowników. Kobieta zatrudniania w dziale rejestracji zmarła.

 

„Szanując prywatność pacjentów i ich rodziny nie mamy żadnych dodatkowych informacji do przekazania. Nasze myśli i modlitwy kierujemy do osób dotkniętych tą straszną stratą. Zapewniamy wsparcie naszym pracownikom w tym trudnym okresie” – głosi oświadczenie szpitala wysłane do lokalnej telewizji KTVU.

 

W minioną sobotę centrum medyczne potwierdziło 43 przypadki Covid-19 z wynikiem pozytywnym wśród pracowników izby przyjęć. W dzień później liczba ta wzrosła do 44. W niedzielę wieczorem szpital poinformował o śmierci kobiety zatrudnionej w rejestracji.

 

Zdaniem ekspertów wentylator wewnątrz świątecznego kostiumu, zważywszy na dużą liczbę przyjmowanych do szpitala osób zakażonych Covid-19, mógł rozprzestrzenić po całym oddziale intensywnej terapii kropelki z koronawirusem. Nadmuchiwane stroje są w szpitalu w San Jose obecnie zakazane.

 

„Oczywiście jest to bardzo nietypowa sytuacja, w której pracownik działał w dobrych intencjach, ale bez wcześniejszego ustalenia lub zgody” – tłumaczyła wiceszefowa szpitala Irene Chavez.

 

Jej zdaniem zdarzenie powinno służyć jako przestroga.

 

Hrabstwo Santa Clara, w którym znajduje się szpital w San Jose, odnotowało ponad 73 600 przypadków i 747 zgonów z powodu wirusa. Prawie 700 osób jest hospitalizowanych, a około 160 przebywa na oddziałach intensywnej terapii, gdzie łóżka są wypełnione w 91 proc. Na innych oddziałach w ogóle nie ma wolnych łóżek.

 

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

 

ad/ sp/

Celebryckie szczepienia. Minimum 250 tys. zł kary dla Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego

0

– W tej chwili stwierdzone tylko w pierwszym dniu nieprawidłowości są podstawą do nałożenia kary powyżej 250 tys. zł. To minimalna kara, z jaką musi liczyć się Uniwersyteckie Centrum Kliniczne. Ale ostateczny wymiar kary może ulec zwiększeniu – powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski podczas wtorkowej konferencji prasowej. Kara jest efektem szczepień artystów i osób publicznych, które zostały zaszczepione poza kolejnością właśnie w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Osoby zaszczepione poza kolejnością zostały zarejestrowane jako personel niemedyczny pracujący w szpitalu.

Minister zdrowia poinformował we wtorek, że osoby zaszczepione poza kolejnością zostały zarejestrowane jako personel niemedyczny pracujący w szpitalu Warszawskiego Uniwersytetu Klinicznego. – To było celowe złamanie zasad Narodowego Programu Szczepień, ponieważ organizacja zaszczepienia osób spoza właściwej grupy była zorganizowana z dużym wyprzedzeniem. W związku z tym wszystkie tłumaczenia są po prostu nieprawdziwe. Tę sytuację trzeba ocenić tym gorzej, że jeśli patrzymy na całość personelu, który ma być zaszczepiony w WUM, to ta lista liczy 10 tys. osób. W efekcie bardzo duża grupa osób nie ma dostępu do szczepień – powiedział minister zdrowia.

 

– W ramach kontroli będziemy chcieli też zweryfikować, czy personel medyczny obecny w dniu szczepienia w UCK był odpytywany i czy była mu przedstawiona możliwość szczepienia. Domyślamy się, że tak nie było, ale chcemy to zweryfikować. Po drugie będziemy chcieli zweryfikować, na jakim etapie zostało dokonane dopisanie osób do listy. Ta weryfikacja zajmie nam czas do końca tygodnia. To jest nasz cel, abyśmy mogli rozliczyć te kwestie. Oczywiście, jeśli okaże się, że są tam dodatkowe tematy, to będziemy chcieli poszerzyć tę kontrolę – dodał.

 

– W tej chwili stwierdzone tylko w pierwszym dniu nieprawidłowości są podstawą do nałożenia kary powyżej 250 tys. zł. To minimalna kara, z jaką musi liczyć się UCK. Ale ostateczny wymiar kary może ulec zwiększeniu – zapowiedział szef resortu zdrowia. Minister zdrowia podkreślił, że ta sprawa ma również wymiar etyczny. Zostały złamane ustalenia z różnymi grupami społecznymi. – Dlatego jestem tym bardziej zbulwersowany tą sytuacją. Dla wszystkich powinno być oczywiste, że grupa zero powinna być w pierwszej kolejności zaszczepiona. Wykazywanie zaskoczenia tym, że to nie była moja kolej jest postawą wyparcia, która pojawia się w wielu wypowiedziach osób publicznych, które starają się rozliczyć ze swojego szczepienia bądź z odpowiedzialności za szczepienie – powiedział.

 

Minister dodał, że w przypadku władz WUM ma miejsce ciągła zmiana postawy i stanowiska. Minister Adam Niedzielski zaapelował też do osób zaszczepionych poza kolejnością, by okazały skruchę i przyznały się publicznie do tego, że zostały zaszczepione poza kolejnością. – W tym przypadku nie ma narzędzi formalnych, które mogą wyegzekwować odpowiedzialność. Ale jest odwaga cywilna, jest honor, te wartości etyczne, które powinny być otoczeniem całego programu szczepień. Apeluję do władz WUM i osób odpowiedzialnych, aby tej odpowiedzialności nie unikały. Do dymisji podała się już osoba odpowiedzialna za funkcjonowanie szczepień. Nie można udawać, że odbywało się to bez nadzoru i że odpowiedzialność jest skoncentrowana tylko na jednej osobie – powiedział.

 

aip

„Dlaczego Pan zapomina o nas i naszych mieszkańcach?”. Włodarze nadmorskich miejscowości apelują do premiera

0

Samorządowcy z 13 nadmorskich miejscowości skierowali apel do premiera Mateusza Morawieckiego w związku z zapowiedzią mechanizmu wsparcia dla miejscowości turystycznych. Prezes Rady Ministrów powiedział, że przede wszystkim obejmie ona południe Polski.

Zapowiedź stworzenia mechanizmu wsparcia dla branży turystycznej i miejscowości żyjących przede wszystkim z turystów pojawiła się przed świętami Bożego Narodzenia. – To przede wszystkim południe Polski. Chcemy tam przekazać nawet miliard złotych – mówił premier Mateusz Morawiecki. Informacja oburzyła część samorządowców z nadmorskich miejscowości. Z inicjatywy burmistrza Darłowa Arkadiusza Klimowicza powstało pismo, w którym włodarze apelują do premiera o niepomijanie miejscowości nadmorskich w planowanym mechanizmie wsparcia. Pod apelem podpisało się łącznie trzynastu samorządowców, w tym burmistrz Krynicy Morskiej Krzysztof Swat.

 

– Bardzo zaskoczyła nas zapowiedź rządowego wsparcia dla samorządów dotkniętych zakazem zimowej turystyki, która miałaby trafić tylko do gmin z południa Polski. Jako przedstawiciele nadmorskich samorządów, apelujemy o wsparcie i przypominamy, że północna Polska również cierpi z powodu koronawirusowych restrykcji wprowadzanych przez rząd. Dlaczego Pan Premier zapomina o nas i o naszych mieszkańcach? – pytają w piśmie samorządowcy.

 

W dalszej części apelu włodarze zaznaczają, że nadmorskie samorządy odnotowały ogromne straty już wiosną, podczas pierwszego zamknięcia gospodarki.

 

– Wówczas rząd nie przedstawił nawet wstępnej propozycji rekompensat dla gmin. Szczęśliwie sezon udało się przeprowadzić, ale ponowne zamknięcie to kolejne straty. Dlaczego rząd chce stworzyć mechanizm wsparcia tylko dla gmin z południa Polski? Dlaczego pomija nadmorskie samorządy? Dlaczego znowu nikt nie konsultuje z samorządami tak ważnych decyzji? – czytamy w dalszej części apelu.

 

– Już od wielu tygodni dostajemy sygnały, że wiele firm nie przetrwa kolejnego zamrożenia. Dlatego tak ważny jest plan. Rozsądny i sprawiedliwy. Skierowany do firm, ale i do samorządów. Do wszystkich żyjących z turystyki. Apelujemy do Pana Premiera o równe potraktowanie wszystkich gmin i jak najszybsze podjęcie działań, które sprawią, że branża turystyczna przestanie pogrążać się w coraz większym chaosie. Niedługo nie będzie już czego ratować – piszą do premiera samorządowcy z nadmorskich miejscowości.

 

Na stronie Urzędu Miasta Darłowo burmistrz Arkadiusz Klimowicz dodaje, że wszyscy samorządowcy mogą przyłączać się do apelu. – To nasz wspólny apel o ratowanie również nadmorskiej turystyki. Oczywiście każdy wójt, burmistrz czy prezydent miasta, który czuje tak jak my, może do nas dołączyć, wyrazić swoje poparcie i potraktować ten list, jako apel również w imieniu kierowanej przez niego gminy – podkreśla burmistrz.

 

Kamil Kucharski aip

Lekarze ofiarami ataków w mediach społecznościowych

0

Jeden na czterech lekarzy   jest atakowany w mediach społecznościowych – wynika z badania przeprowadzonego przez Uniwersytety Northwestern i Chicago. Dane zebrano jeszcze przed pandemią koronawirusa.

 

Ataki i to zarówno personalne jak i na tle seksualnym nasiliły się na medyków w ciągu ostatnich miesięcy – podkreślili naukowcy. Coraz częściej lekarze otrzymują różnego rodzaju pogróżki w tym ujawnienia danych personalnych czy negatywne opinie umieszczane na stronach internetowych. Z badania wynika ponadto, że jedna na sześć lekarek jest molestowana seksualnie w mediach społecznościowych.

„Nasze dane są prawdopodobnie niepełne zwłaszcza biorąc pod uwagę, że ataki na lekarzy nasiliły się podczas pandemii. Celem ich padają zwłaszcza ci lekarze, którzy otwarcie wypowiadają się na temat koronawirusa” – powiedziała asystentka dziekana Uniwersytetu Chicago, doktor   Vineet Arora.

 

BK

Biura sekretarza stanu Illinois wznawiają pracę

0

Od dziś wznawiają działalność biura Illinois Secretary of State . Zamknięto je w listopadzie z powodu pandemii koronawirusa.

 

Sekretarza stan Jesse White powiedział wówczas, że decyzja podyktowana była troską o bezpieczeństwo pracowników i petentów. W związku z zaistniałą sytuacją sekretarz przedłużył do 1 czerwca 2021 roku termin odnawiania prawa jazdy i stanowego dowodu tożsamości tzw. ID. Szczuje się, że dokumentów nie odnowiło blisko 2 miliony mieszkańców Illinois.

Ponadto zgodnie z zarządzeniem federalnym do 1 października tego roku przedłużony został termin wydawania REAL ID. Dodatkowe informacje dostępne są na stronie cyberdriveillinois.com

 

BK

Farmaceuta z Wisconsin celowo zniszczył szczepionkę przeciw COVID-19

0

Farmaceuta z Wisconsin doprowadził do zniszczenia szczepionki przeciw koronawirusowi   ponieważ uważał, że preparat nie jest bezpieczny – poinformowała w poniedziałek prokuratura powiatu Ozaukee.

 

Ponadto podczas wirtualnej rozprawy wstępnej prokurator zaznaczył, że oskarżony jest wyraźnie poirytowany z powodu rozwodu i potwierdzono, że dwukrotnie przynosił broń do pracy. Policja w Grafton , 20 mil na północ od Milwaukee aresztowała w ubiegłym tygodniu pracownika   Advocate Aurora Health, Stevena Brandenburga.

Śledczy ustalili, że mężczyzna pod koniec grudnia celowo dopuścił do zniszczenia 57 ampułek szczepionki, która mogła zostać podana ponad 500 osobom. Sąd wyznaczył 10 tysięcy dolarów kaucji w sprawie Brandenburg  i nakazał mu zwrot posiadanej przez niego broni.

Dochodzenie w sprawie zniszczenia szczepionki prowadzi także FBI i federalna administracja ds. żywności i leków.

 

BK

Rodziny poszkodowanych z Kenoshy domagają się 10 milionów dolarów odszkodowania

0

O nieodpowiednią reakcję oskarżono władze Kenoshy w Wisconsin. Sprawa dotyczy działań podjętych podczas zamieszek wywołanych latem ubiegłego roku po postrzeleniu przez tamtejszą policję czarnoskórego mężczyzny.

 

Jacob Blake został częściowo sparaliżowany. Pozew złożyły rodziny dwóch mężczyzn postrzelonych podczas zamieszek prze nastolatka z Illinois. Jeden z poszkodowanych zmarł.   18-letni Kyle Rittenhouse czeka na proces jaki odbędzie się przed sądem w Wisconsin. Grozi mu dożywocie. Został zwolniony z aresztu po wpłaceniu 2 milionów dolarów kaucji. Z kolei rodziny ofiar domagają się po 10 milionów dolarów odszkodowania.

Przypomnijmy: w sierpniu policja w Kenoshy próbowała zatrzymać Jacoba Blake’a. Mężczyzna został postrzelony przez policjanta w plecy 7 razy. Jest częściowo sparaliżowany. Zdarzenie wywołało falę protestów, podczas których doszło do niszczenia budynków i zamieszek. Kyle Rittenhouse pojechał do Kenoshy by bronić ludzi przed niszczeniem ich mienia. Podczas zamieszek zastrzelił dwóch mężczyzn a trzeciego ranił.

 

BK

Nietypowa forma protestu nauczycieli CPS

0

W ramach protestu nauczyciele Chicagowskich Szkół Publicznych (CPS) rozstawili w poniedziałek ławki na zewnątrz. Stwierdzili, że CPS nie zapewniło bezpiecznych warunków wznowienia zajęć w szkołach z udziałem uczniów.

 

W zimowych kurtkach i czapkach oraz w maseczkach ochronnych twarzy nauczyciele prowadzili w poniedziałek zdalne zajęcia przed Brentano Math and Science Academy w północnej dzielnicy Chicago. Właśnie na ten dzień CPS wyznaczyło powrót niektórych nauczycieli do pracy w szkołach. Mają oni przygotować powrót uczniów do szkół.

Zgodnie z planem w poniedziałek pracę miały wznowić osoby zatrudnione w przedszkolach pre-K a 11 stycznia rozpoczną się zajęcia z udziałem dzieci. Z kolei 25 stycznia pracę wznowią pozostali nauczyciele a uczniowie do klasy ósmej rozpoczną zajęcia 1 lutego.

 

BK

Lepiej późno, niż wcale. W Zakopanem w końcu spadł śnieg [foto]

Lepiej późno, niż wcale. W Zakopanem w końcu spadł śnieg. Pod Giewontem leży ok. 4-5 centymetrów białego puchu. W wyżej położonych miejscowościach – np. w Zębie – jest ok. 10 cm pokrywy śnieżnej.

Do tej pory ze śniegiem tej zimy było raczej ciężko. To co spadło, szybko znikało. Pomagał temu wiatr halny. Teraz znów zrobiło nam się biało. Cieszyć się będą z pewnością dzieci, które mają teraz zimowe ferie. Uważać za to muszą kierowcy. Na drogach Zakopanego i Podhala zrobiło się biało. Na jezdni leży śnieg lub błoto pośniegowe. Jest bardzo ślisko. Niebezpiecznie jest także w Tatrach. W górach obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego.

– W Tatrach panują trudne warunki do uprawiania turystyki. Szlaki przysypane są śniegiem i ich przebieg powyżej górnej granicy lasu może być niewidoczny. Miejscami potworzyły się głębokie zaspy, a na graniach śnieg miejscami wywiany jest do skały. Dodatkowym utrudnieniem w wyższych partiach jest mgła, która ogranicza widzialność i utrudnia orientację w terenie, co może być przyczyną pobłądzeń.

Zagrożenie rośnie wraz z wysokością n.p.m i nachyleniem stoku. W dolnych partiach/dolinach pod świeżym śniegiem miejscami występują oblodzenia i jest ślisko. Zalecamy zabrać ze sobą raczki oraz kijki – ostrzega Tatrzański Park Narodowy.

 

aip

Podatek cukrowy winduje ceny popularnych napojów gazowanych. Podwyżka nawet o kilka złotych na butelce. Ceny będą nadal rosły

0

Choć podatek cukrowy zaledwie obowiązuje od paru dni, to już zaczęły rosnąć ceny napojów słodzonych. Drożeją zarówno napoje gazowane jak i bez gazu. W niektórych sklepach podwyżek jeszcze nie widać, gdyż sprzedają towar ze starych dostaw. Ceny zmienią się, gdy do tych placówek trafią napoje z nowych partii.

W jednej z dużych sieci sklepów za 1,75 litra napoju gazowanego o smaku pomarańczowym trzeba zapłacić już niemal 5,99 zł. Jeszcze niedawno za butelkę klienci płacili ok. 4,3 zł.

 

Cena wzrosła przez nowy podatek i taniej już nie będzie. – U nas ceny jeszcze się nie zmieniły, gdyż wyprzedajemy towar z poprzedniej dostawy, którą otrzymaliśmy jeszcze przed zmianą przepisów – mówi właściciel jednej z hurtowni spożywczych w Łodzi. – Zapasów jest już niewiele, szykujemy się na podwyżki cen. Spodziewaliśmy się, że ceny będą rosły i to więcej niż o 10 proc., jak początkowo zapowiadano.

 

Czekając na dostawę

 

W sklepie spożywczym w centrum Łodzi obowiązują jeszcze ceny zbliżone do tych z zeszłego roku. W tym tygodniu się to jednak zmieni, a dostawa ma dotrzeć w czwartek rano.

 

– Gdy dowiedziałam się o tym, że podatek wchodzi w życie w grudniu zamówiłam nieco więcej napojów niż zazwyczaj – mówi pani Anna, współwłaścicielka placówki. – Pod koniec roku, przed świętami i sylwestrem napoje sprzedają się bardzo dobrze. Gdybym miała więcej miejsca na zapleczu, zrobiłabym większe zapasy, a tak będę zamawiać towar według nowego cennika, po wprowadzeniu podatku. Pod koniec tego tygodnia ceny będą wyższe.

 

Pani Anna nie wie jeszcze dokładnie, o ile podniesie ceny napojów. Wiele będzie zależało od tego, ile zapłaci w hurtowni. Spodziewa się jednak przynajmniej kilkunastoprocentowego wzrostu cen, co wiąże się z nowymi obciążeniami.

 

Im więcej cukru, tym drożej

 

Z przepisów wynika bowiem, że wysokość podatku jest uzależniona od ilości substancji słodzącej w napoju. Opłata wynosi 50 groszy za litr napoju z dodatkiem cukru lub substancji słodzącej, ale to nie koniec. Jeśli napój zawiera dodatkowo taurynę, kofeinę lub guaranę, to opłata rośnie o dodatkowe 10 groszy. Kolejna podwyżka wiąże się z większą ilością cukru w produkcie, chodzi o przekroczenie dawki 5 gram na 100 ml. W takiej sytuacji za każdy gram dopłaca się 5 groszy.

 

Podatek cukrowy nie obejmuje tylko napojów gazowanych, ale dotyczy także tzw. małpek, czyli małych butelek z alkoholem. Chodzi o objętość poniżej 300 ml. Opłata wynosi 25 zł od litra stuprocentowego alkoholu sprzedawanego w małych butelkach. Oznacza to, że butelka 40-procentowej wódki o pojemności 0,2 litra drożeje o 2 zł.

 

Nie dla podatku

 

Wprowadzenie podatku było przesuwane, początkowo miał wejść w połowie ubiegłego roku. Protestowali przeciwko niemu producenci żywności, jeszcze w listopadzie ubiegłego roku apel do wicepremiera Jarosława Gowina skierowała Polska Federacja Producentów Żywności.

 

Prosili w nim o przesunięcie wprowadzenia podatku o rok, zaznaczyli, że zrobienie tego w czasie pandemii będzie miało katastrofalne skutki dla całej polskiej branży napojowej. Podkreślili, że ustawa oznacza obciążenie przedsiębiorców podatkiem, którego wysokość jest nieadekwatna do obecnej bardzo mocno osłabianej i w dalszym ciągu słabnącej kondycji finansowej przedsiębiorstw.

 

Kalkulator podatku cukrowego

 

Omni Calculator, a konkretnie Joanna Michałowska i Julia Żuławińska, przygotował narzędzie, dzięki któremu można wyliczyć, ile wyniesie podatek cukrowy w przypadku wyboru konkretnego napoju. Jest to kalkulator podatku cukrowego, w którym wybiera się rodzaj napoju: słodzony albo alkohol, a następnie napój konkretnego producenta i marki.

 

Kolejne pozycje w kalkulatorze to ilość cukrów oraz kalorii (nie trzeba ich wpisywać, podstawiają się same po wybraniu konkretnego napoju). Trzeba następnie zaznaczyć, czy do napoju dodana jest tauryna lub kofeina i wybrać objętość napoju. Po deklaracji, jak często kupuje się dany produkt, można wyliczyć ile podatku cukrowego zapłaci się w ciągu roku, a także ile pochłonie się w tym czasie kalorii. W zestawieniu zostały uwzględnione napoje gazowane jak i niegazowane popularnych producentów.

 

aip

Największe koncerty w Polsce w 2021 r. Jakie gwiazdy wystąpią w Polsce po zakończeniu obostrzeń? Sprawdź koncertowe kalendarium!

0

W tym roku w Polsce ma odbyć się wiele koncertów światowych gwiazd. Jeśli obostrzenia związane z pandemią przestaną obowiązywać, w naszym kraju wystąpią najpopularniejsze zespoły i wykonawcy. O kim mowa? Sprawdźcie w naszej galerii!

Miłośnicy koncertów wypatrują końca obostrzeń związanych z kulturą. Trudno im się dziwić – w 2021 roku ma odbyć się mnóstwo dużych koncertów, spośród których każdy znajdzie dla siebie coś ciekawego.pecjalnie dla was przygotowaliśmy koncertowy rozkład jazdy.

 

 – Miłośnicy koncertów wypatrują końca obostrzeń związanych z kulturą. Trudno im się dziwić – w 2021 roku ma odbyć się mnóstwo dużych koncertów, spośród których każdy znajdzie dla siebie coś ciekawego. Specjalnie dla was przygotowaliśmy koncertowy rozkład jazdy! [b]Przejdź do galerii —>[/b]
 – [b]HARRY STYLES[/b] Kiedy i gdzie ma odbyć się koncert? 21.02.2021, Tauron Arena, Kraków
 – [b]NICK CAVE AND THE BAD SEEDS[/b] Kiedy i gdzie ma odbyć się koncert? 10.05.2021, Hala Gliwice, Gliwice
 – [b]CELINE DION[/b] Kiedy i gdzie ma odbyć się koncert? 13.05.2021, Tauron Arena, Kraków 15.05.2021, Atlas Arena, Łódź
 – [b]RAMMSTEIN [/b] Kiedy i gdzie ma odbyć się koncert? 22.05.2021, PGE Narodowy, Warszawa
 – [b]IRON MAIDEN[/b] Kiedy i gdzie ma odbyć się koncert? 11.06.2021, PGE Narodowy, Warszawa
 – [b]JETHRO TULL[/b] Kiedy i gdzie ma odbyć się koncert? 12.06.2021, Aula UAM, Poznań
 – [b]KINGS OF LEON[/b] Kiedy i gdzie ma odbyć się koncert? 23.06.2021, Stadion Wrocław, Wrocław
 – [b]ALICIA KEYS[/b] Kiedy i gdzie ma odbyć się koncert? 24.06.2021, Arena Gliwice, Gliwice
 – [b]AEROSMITH[/b] Kiedy i gdzie ma odbyć się koncert? 5.07.2021, Tauron Arena, Kraków
 – [b]PEARL JAM [/b] Kiedy i gdzie ma odbyć się koncert? 23.07.2021, Tauron Arena, Kraków
 – [b]STING[/b] Kiedy i gdzie ma odbyć się koncert? 24.07.2021, PGE Narodowy, Warszawa
 – [b]KISS[/b] Kiedy i gdzie ma odbyć się koncert? 27.07.2021, Atlas Arena, Łódź
 – [b]ANDREA BOCELLI[/b] Kiedy i gdzie ma odbyć się koncert? 21.08.2021, PGE Narodowy, Warszawa
 – [b]WITHIN TEMPTATION + EVANESCENCE[/b] Kiedy i gdzie ma odbyć się koncert? 12.09.2021, Arena Gliwice, Gliwice
 – [b]DEEP PURPLE[/b] Kiedy i gdzie ma odbyć się koncert? 13.10.2021, Atlas Arena, Łódź
 – [b]ALANIS MORISSETTE [/b] Kiedy i gdzie ma odbyć się koncert? 6.11.2021, EXPO XXI Warszawa, Warszawa
 – [b]TOKIO HOTEL[/b] Kiedy i gdzie ma odbyć się koncert? 6.11.2021, MCK, Katowice
 – [b]SIMPLY RED[/b] Kiedy i gdzie ma odbyć się koncert? 11.11.2021, Hala Torwar, Warszawa

aip

Gliwice: Gwałt na 18-latce podczas domówki sylwestrowej. Policja zatrzymała dwóch podejrzanych mężczyzn. To obywatele Ukrainy

0

Gliwice: gwałt na 18-latce podczas imprezy sylwestrowej. Policja zatrzymała dwóch mężczyzn, obywateli Ukrainy, podejrzanych o zgwałcenie 18-letniej mieszkanki pow. gliwickiego.

Gliwicka policja zatrzymała w długi weekend dwóch obcokrajowców podejrzanych o zgwałcenie 18-letniej dziewczyny, mieszkanki powiatu. Do zdarzenia miało dojść podczas imprezy, tzw. sylwestrowej domówki. Jak zdradził podinsp. Marek Słomski z Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach, dziewczyna znała sprawców, a mężczyźni, obywatele Ukrainy, mieli podstępem – upijając młodą kobietę, doprowadzić do stosunku płciowego z nią.

 

W sprawie zatrzymani zostali obydwaj obywatele Ukrainy. Jeden z zatrzymanych na wniosek policji i prokuratora został aresztowany, a drugi – objęty policyjnym dozorem. Za gwałt, przypomnijmy, Kodeks Karny przewiduje karę pozbawienia wolności od dwóch do 12 lat. Łącznie w długi weekend, od sylwestra do 3 stycznia, gliwiccy policjanci odnotowali dziewięć przestępstw. Zatrzymali 15 osób podejrzanych, w tym 6 nietrzeźwych kierujących.

 

aip

Jastrzębie-Zdrój: tragedia na imprezie sylwestrowej. 19-letni Szymon wyskoczył z okna na 5 piętrze

0

Koledzy 19-letniego Szymona nadal są w szoku po tragedii, do której doszło podczas imprezy sylwestrowej przy ulicy Turystycznej. Policja i prokuratura sprawdzają okoliczności zdarzenia.

 

Koledzy 19-letniego Szymona nadal są w szoku po tragedii, do której doszło podczas imprezy sylwestrowej przy ulicy Turystycznej. Policja i prokuratura sprawdzają okoliczności zdarzenia. – Zawsze uśmiechnięty, nie miał problemów. Normalny, fajny chłopak, grał w piłkę. Całe życie miał przed sobą – słyszymy od kolegów 19-letniego Szymona z Jastrzębia z Zespołu Szkół nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju, gdzie się uczył. Za kilka dni miał podejść do egzaminów zawodowych, uczył się w klasie maturalnej technikum.

 

Niestety, 1 stycznia doszło do niewyobrażalnej tragedii. O 2.06 w nocy 1 stycznia w Nowy Rok służby ratunkowe otrzymały informacje o ciele młodego mężczyzny, leżącym na trawniku przed blokiem przy ulicy Turystycznej. Na miejscu pojawił się zespół pogotowia ratunkowego, policjanci. Przystąpiono do reanimacji 19-latka. Niestety, obrażenia były zbyt poważne.

 

Co ustalili policjanci?  – Na teraz wszystko wskazuje, że doszło do samobójstwa podczas imprezy sylwestrowej w mieszkaniu na piątym piętrze. Chłopak był uczestnikiem imprezy, w której brało udział sześć osób, mniej więcej w tym samym wieku. W pewnym momencie 19-latek stał się agresywny, pewnie w wyniku wypitego alkoholu, więc jego współbiesiadnicy poprosili go, by udał się do pokoju, by wytrzeźwieć – wyjaśnia Bartosz Frątczak z jastrzębskiej policji.

 

19-latek miał pójść spać. Gdy zamknęły się za nim drzwi w pokoju, biesiadnicy usłyszeli hałas otwieranego okna. 19-latek wyskoczył w piątego piętra. Sprawę i okoliczności nadzoruje jastrzębska prokuratura. – Świadkowie będą jeszcze przesłuchani, czekamy także na wyniki sekcji zwłok, której przeprowadzenie zleciliśmy – wyjaśnia prokurator Arkadiusz Kwapiński, zastępca prokuratora rejonowego w Jastrzębiu-Zdroju. Koledzy 19-latka są zszokowani tym, co zaszło na Turystycznej. Miał plany, był sportowcem. Ostatnio był zawodnikiem piłkarskiego klubu Unia Turza.

 

– Szymek grał w Unii na zasadzie wypożyczenia z Akademii GKS-u Jastrzębie. Łączymy się w bólu z bliskimi Szymona. Spoczywaj w pokoju! – czytamy na stronie klubu.

 

16 stycznia o godzinie 7. w intencji chłopaka odbędzie się msza święta w kościele św. Józafata Kuncewicza w Marklowicach Górnych.

 

Jacek Bombor aip

MEN: Zdajemy sobie sprawę z tego, że nauczanie zdalnie źle wpływa na psychikę dzieci

0

Zdajemy sobie sprawę z tego, że nauczanie zdalnie źle wpływa na psychikę dzieci. Mamy poradnie psychologiczno-pedagogiczne, również działające przez telefon i online. Chcemy uruchamiać więcej tego typu pomocy – zapewnił we wtorek minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.

Szef resortu edukacji i nauki Przemysław Czarnek mówił we wtorek w Polskim Radiu 24 m.in. o nauczaniu zdalnym wśród młodzieży szkolnej i wsparciu psychologicznym dla uczniów.

 

„Zdajemy sobie z sprawę z tego, że nauczanie zdalnie jest nie tylko mniej efektywnie, ale również powodujące utratę kontaktu z rówieśnikami, z nauczycielami i źle wpływa na psychikę dzieci. Dlatego mamy poradnie psychologiczno-pedagogiczne, które działają na miejscu, mamy te poradnie, które działają przez telefon, ale też od 1 stycznia online. Chcemy uruchamiać coraz więcej pomocy psychologiczno-pedagogicznej dla dzieci – powiedział Czarnek.

 

Minister edukacji i nauki mówił, że chciałby, żeby dzieci wróciły do szkoły po 17 stycznia, przynajmniej w klasach I-III szkoły podstawowej. „Po to właśnie ferie są skumulowane w jednym terminie – przez dwa tygodnie w jednym terminie w sposób stacjonarny. Po to też był ten przepis o zakazie wyjścia bez opiekuna dorosłego dla dzieci do lat 16 do godziny 16.00” – przypomniał.

 

Czarnek dodał, że z tego ostatniego przepisu zrezygnowano po wzięciu pod uwagę opinii m.in. epidemiologów, psychologów i środowiska rodziców.

 

W Dzienniku Ustaw pojawiła się w poniedziałek nowela rozporządzenia ws. ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, która wykreśla z obowiązującego rozporządzenia paragraf 9. dotyczący obostrzeń w przebywaniu małoletnich do lat 16 na świeżym powietrzu. Nowe przepisy, znoszące obecny zakaz, weszły w życie we wtorek 5 stycznia.

 

„Wszystko robimy po to, żeby po 17 stycznia dać sobie szansę, dać szansę dzieciom na powrót do szkoły przynajmniej stopniowo” – zaznaczył Czarnek.(PAP)

 

autor: Szymon Zdziebłowski

 

szz/ godl/