Francuski dziennik „Le Monde” po wyborach połówkowych w USA ocenia, że prezydent Donald Trump już wcześniej „wyraźnie ignorował Kongres” i to się raczej nie zmieni. Teraz jednak, zdaniem dziennika, Trump będzie musiał zmierzyć się z własnym osłabieniem, ze względu na przyszły koniec kadencji i wiek.
„Nawet jeszcze przed bezapelacyjnym zwycięstwem Demokratów amerykański prezydent wyraźnie ignorował władzę ustawodawczą” – ocenia „Le Monde” w korespondencji z Waszyngtonu, opublikowanej w środę. Przypomina, że Trump wolał uciekać się do dekretów prezydenckich i nabrał zwyczaju „działania w trybie jednostronnym i stawiania innych instytucji – Kongresu czy wymiaru sprawiedliwości przed faktem dokonanym”. Będzie więc – zdaniem dziennika – „prawdopodobnie dalej postępować w tym duchu”. Wobec tego „nieuchronna wydaje się konfrontacja”, która dotyczyć będzie m.in. wydatków federalnych i polityki zagranicznej, w tym dostaw broni dla Izraela i pomocy dla Ukrainy.
W artykule „Le Monde” zwraca uwagę, że istnieje także „inna strona”, jeśli chodzi o przyszłość amerykańskiego prezydenta i jest ona trudniejsza do kontrolowania – „80-letni Donald Trump stanie w obliczu własnego nieuchronnego osłabienia”, zarówno politycznego, jak i fizycznego. Dziennik przypomina, że syndrom „kulawej kaczki ” dotyka wszystkich prezydentów po wyborach środka kadencji, gdy nie mogą już ubiegać się o kolejną. „Dyskusja o przyszłości Partii Republikańskiej, która będzie zapewne burzliwa, nie będzie go już (Trumpa) dotyczyć” – podkreśla „Le Monde”. Pojawia się także – zdaniem dziennika – „kwestia osłabienia fizycznego i poznawczego”, mimo że amerykański prezydent „twierdzi, że wciąż jest w pełni sił”.
Dziennik nie odnosi się szczegółowo do wyników wyborów połówkowych, zaznaczając jedynie, że „katastrofa wyborcza rzeczywiście się wydarzyła”. Ocenia, że Trump „przeczuwając wynik głosowania przygotował się do kohabitacji” – czyli współrządzenia z parlamentem z przeciwnej opcji politycznej. Jednocześnie ta kohabitacja „uwolni go od całkowitej odpowiedzialności za kierowanie państwem” – zauważa „Le Monde”. Kadencja prezydencka Donalda Trumpa kończy się w 2028 roku.
Według niepełnych jeszcze wyników, we wtorkowych wyborach do Kongresu Partia Republikańska poniosła poważną porażkę, tracąc na rzecz Partii Demokratycznej większość w obu izbach.