Chirurg plastyczny z Florydy Tomasz Kosowski został uznany za winnego zabójstwa 41-letniego prawnika Stevena Cozziego. Wyrok po siedmiodniowym procesie w Clearwater nie zapadł z udziałem ławy przysięgłych, gdyż Kosowski zrzekł się wcześniej prawa do udziału w nim ławników. Podczas procesu występował także bez adwokata – reprezentował się samodzielnie. Wyrok wydał sędzia Joseph Bulone, który po mowach końcowych uznał Kosowskiego za winnego morderstwa. 41-latkowi grozi nawet kara śmierci.
Podczas procesu prokuratura oskarżała Kosowskiego o „osobistą obsesję” na punkcie Cozziego – adwokata, który reprezentował pozwanych w sprawach cywilnych związanych z pozwami wniesionymi przez chirurga. Według oskarżycieli mężczyzna „metodycznie i systematycznie” zaplanował zabójstwo, do którego miało dojść 21 marca 2023 roku. Cozzi zaginął tego dnia w swojej kancelarii.
Jednym z kluczowych dowodów w sprawie była krew prawnika, znaleziona w łazience kancelarii oraz w samochodzie należącym do Kosowskiego. Prokuratura wskazywała również na nagranie z kamer monitoringu, na którym widać jak Kosowski wchodzi do biura z wózkiem Gorilla Cart, a kilka godzin później wychodzi z „bardzo ciężkim” wózkiem. Według oskarżycieli ciało prawnika zostało następnie wywiezione i wyrzucone na wysypisku śmieci. Zwłok Cozziego nigdy nie odnaleziono.
Kosowski, który nie zatrudnił adwokata i postanowił podczas procesu reprezentować się samemu, nie przedstawił własnych świadków ani nie złożył zeznań. W mowie końcowej przekonywał natomiast, że popełnienie zbrodni w sposób przedstawiony przez prokuraturę było „niemożliwe”. Wskazywał m.in. na transakcje kartą kredytową Cozziego dokonane po jego zaginięciu oraz twierdził, że fizycznie nie byłby w stanie włożyć wózka z ciałem ważącym około 190 funtów na tył swojego pojazdu.
Po formalnym uznaniu Tomasza Kosowskiego za winnego przez sędziego Josepha Bulone, prokuratura wniosła o karę śmierci dla 41-latka. Oskarżyciele wskazali trzy okoliczności obciążające, które mają uzasadniać najwyższy wymiar kary. Są to motyw finansowy, dokonanie zabójstwa w sposób zimny, wyrachowany i zaplanowany oraz szczególnie okrutny charakter czynu. Sędzia uznał, że podczas procesu udowodniono zajście dwóch czynników, ale nie trzeciego, czyli okrucieństwa.
Do rozważenia przez sąd kary śmierci wystarcza jednak tylko jeden czynnik obciążający. Kosowski może zostać skazany na śmierć albo na dożywotnie więzienie bez możliwości zwolnienia warunkowego. Rozprawę dotyczącą ostatecznych argumentów przed wymierzeniem kary wyznaczono na 8 października.
Red. JŁ
