Republikański prokurator generalny Teksasu Ken Paxton ostrzegł, że porażka jego partii w wyborach do Senatu USA może mieć poważne konsekwencje dla „całego kraju”. Podczas poniedziałkowego wiecu w Allen polityk przekonywał, że wynik m.in. jego rywalizacji z Jamsem Talarico o fotel senatora wpłynie na przyszłość administracji Donalda Trumpa. Wyścig Paxtona i Talarico pozostaje jednym z najbardziej wyrównanych pojedynków pomiędzy republikaninem a demokratą w ostatnich latach w Teksasie – jednym z największych bastionów GOP. W poniedziałek w Stanie Samotnej Gwiazdy rozpoczęło się przedterminowe głosowanie przed wyborami zaplanowanymi na 3 listopada.
„Jeśli przegramy Teksas, przegramy kraj. I właśnie o to walczymy”
– powiedział Paxton do swoich zwolenników zgromadzonych w restauracji Matt’s Rancho Martinez.
Republikanin przekonywał, że zwycięstwo Talarico mogłoby pomóc Demokratom przejąć kontrolę nad Senatem, a tym samym ograniczyć możliwości realizowania programu prezydenta Trumpa. Skrytykował ponadto swojego rywala za jego stanowisko w sprawach energetycznych i społecznych, zarzucając mu popieranie rozwiązań „sprzecznych z interesami Teksasu”. Zdaniem Paxtona polityka klimatyczna Demokratów mogłaby zaszkodzić stanowemu przemysłowi naftowemu i gazowemu. Jednym z głównych zarzutów kierowanych wobec Talarico przez PG Teksasu pozostaje także kwestia zabiegów tzw. zmiany/korekty płci u nieletnich. Według Paxtona jego rywal popiera realizowanie tego procederu w stosunku do dzieci. Demokrata odpiera zarzuty, twierdząc, że w 2023 roku poparł poprawkę zakazującą operacji „afirmujących płeć”, a całej ustawie dotyczącego tego problemu sprzeciwił się ze względu na ograniczenia obejmujące także „inne formy leczenia”.
Tego samego dnia James Talarico prowadził kampanię na terenie University of North Texas w ramach trasy „Clear Hearts Open Minds”. Były nauczyciel zachęcał studentów na kampusie do udziału w przedterminowym głosowaniu i przedstawiał swoją kandydaturę jako alternatywę wobec „wpływów bogatych darczyńców” oraz dotychczasowej klasy politycznej. Szczególnie krytycznie odniósł się do zaangażowania Elona Muska, który we wrześniu przekazał 158 mln dolarów na rzecz republikańskiego komitetu Senate Leadership Fund. Środki tej samej wysokości trafiły następnie do organizacji wspierającej Paxtona.
„Wyślemy krystalicznie jasny przekaz do pierwszego bilionera świata. Teksas nie jest na sprzedaż”
– powiedział Talarico.
Demokraci nie wygrali wyborów do Senatu USA w Teksasie od 1988 roku, przez co walka o mandat w tym stanie ma szczególny wymiar polityczny. Wynik zdecyduje o ustabilizowaniu pozycji GOP bądź naznaczy partię bolesną porażką na jej „własnym podwórku”.
Z opublikowanego 19 października badania University of Houston wynika, że Talarico popiera 48 proc. badanych, a Paxtona 46 proc. Niekorzystna dla Paxtona była także średnia wrześniowych sondaży, o których pisaliśmy TUTAJ.
Red. JŁ





