Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK
Prace 103-letniego Fryderyka Dammonta oraz Ryszarda Horowitza można oglądać od środy na wystawie „Salon 2026” w Konsulacie RP w Nowym Jorku. Ekspozycja uświetnia 28-lecie Polsko-Amerykańskiego Klubu Fotografików.
– 12. salon fotograficzny wpisuje się w tradycję naszego klubu – powiedział PAP prezes Dariusz Kanarek. Dodał, że kiedyś salon odbywał się co trzy-cztery lata, a teraz organizowany jest co dwa lata.
Klub powstał w 1998 roku w nowojorskim konsulacie. Jak wspomina współzałożyciel Wojciech Kubik, wszystko zaczęło się od pokazu prac grupy polskich fotografów, który przyciągnął tylu widzów, że padła propozycja założenia organizacji.
– Prawie 30 lat działamy bez wsparcia finansowego, finansujemy się sami. Przy dzisiejszej drożyźnie przydałaby się odrobina pomocy – przyznał w rozmowie z PAP Kubik. Ciepło wypowiedział się o Zofii Żelewskiej-Bobrowskiej, która wspiera klub niezmordowanie i nieustannie.
Wśród prezentujących prace jest 103-letni Fryderyk Dammont, najstarszy członek klubu i autor nazwy wystawy.
– Galeria jest wtedy, gdy wszystko wisi w jednym rzędzie, a salon – kiedy wiesza się fotografie, gdzie się da – wyjaśnił.
Nestor nowojorskich fotografików od początku uczestniczy we wszystkich działaniach organizacji. Wypracował też własną teorię fotografii.
– Koncentracja na nie więcej niż jednym centralnym obiekcie. Inne elementy służą tylko jako obramowanie, by nie odciągać uwagi – wyjaśnił. W tym roku pokazuje m.in. zdjęcia z amerykańskiego Zachodu, w tym indiańskie mieszkania jaskiniowe z XII wieku.
Kanarek nazywa Dammonta „najmłodszym duchem z nas wszystkich”. Najmłodsza wiekiem jest Julia Wójcik, kontynuująca rodzinną tradycję.
Wystawa gromadzi ok. 130 prac kilkudziesięciu autorów. Od kilku lat klub prezentuje też dzieła gości z Polski. Obecnie m.in. Tomasza Sikory, aktorki i reżyserki Małgorzaty Potockiej oraz Krzysztofa Opalińskiego.
– Nasi fotograficy inspirują się pracami gości. Widzimy coraz bardziej kreatywne efekty. Wolę nazywać członków klubu pasjonatami niż amatorami – zaznaczył prezes. Klub skupia też renomowanych artystów, w tym Evę Rubinstein oraz honorowego prezesa Ryszarda Horowitza, który wziął udział w uroczystości.
Za najważniejsze dotychczasowe wydarzenie wystawiennicze prezes uznał udział w ubiegłorocznej ekspozycji „Ambasadorowie Polskiej Fotografii” w Mumbaju, zorganizowanej przez MSZ, klub oraz Związek Polskich Artystów Fotografików. Pokazano tam 177 prac 42 artystów – połowa pochodziła z Nowego Jorku, połowa z Polski. Z kolei na wrzesień przyszłego roku w Warszawie planowana jest wystawa „Nowy Jork widziany oczami polskich fotografów”.
Wydarzenie podsumował konsul generalny RP w Nowym Jorku Mateusz Sakowicz.
– Te zdjęcia pokazują rozmaite aspekty życia, od architektury po pejzaże i portrety, odkrywając inspiracje artystów. To momenty uchwycone w ułamku sekundy, z ciekawą historią w tle. Bardzo dające do myślenia – ocenił konsul w rozmowie z PAP.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ adj/
Źródło: Nowy Dziennik





