Decyzja strony amerykańskiej dotycząca powstania w Polsce pierwszego w Europie centrum serwisowe rakiet PAC-3 wykorzystywanych w systemach Patriot jest efektem zabiegów prezydenta Karola Nawrockiego i współpracy z Ministerstwem Obrony Narodowej – powiedział PAP prezydencki minister Marcin Przydacz.
Wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka ogłosiła we wtorek na X, że centrum serwisowania pocisków PAC-3 do systemów Patriot powstanie w Polsce. Podkreśliła, że to „historyczna decyzja”. Dodała, że o lokalizację tej inwestycji Polska rywalizowała z Niemcami, Holandią i Norwegią.
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej podkreślił w rozmowie z PAP, że decyzja strony amerykańskiej jest efektem zabiegów prezydenta Karola Nawrockiego i współpracy z Ministerstwem Obrony Narodowej.
– Pan prezydent uczestniczy w tym procesie od samego jego początku. Temu służyła wizyta pana prezydenta w Stanach Zjednoczonych wiosną tego roku i rozmowy z przedstawicielami Lockheed Martin – powiedział Przydacz.
Jak dodał, podczas spotkań z przedstawicielami amerykańskiego producenta prezydent uzyskał informację, że Polska jest preferowanym miejscem ze względów ekonomicznych, jednak ostateczna decyzja będzie miała charakter polityczny i należeć będzie do prezydenta USA Donalda Trumpa.
Przydacz podkreślił, że Karol Nawrocki rozpoczął rozmowy bezpośrednio z prezydentem Trumpem podczas spotkania w Nowym Jorku, argumentując za wyborem Polski. Według ministra prezydent USA zapewnił wówczas, że decyzja będzie korzystna dla naszego kraju.
– Cieszę się dzisiaj, że centrum serwisowe do rakiet PAC-3, czyli do Patriotów, pierwsze w Europie powstanie właśnie w Polsce – powiedział prezydencki minister.
Podkreślił, że do pozytywnego rozstrzygnięcia przyczyniła się również współpraca Kancelarii Prezydenta z MON, w tym jego rozmowy z wiceszefową resortu Magdaleną Sobkowiak-Czarnecką.
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej brał we wtorek udział w otwarciu Krynica Forum 2026 w Krynicy-Zdroju.(PAP)
szb/ par/