Tusk o ataku na policjantkę w okolicy TK: polityczna odpowiedzialność za wzrost agresji spada na prezydenta i prezesa PiS

Popularne

Polityczna odpowiedzialność za wzrost agresji spada na prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego – podkreślił premier Donald Tusk po piątkowym ataku na policjantkę pilnującą porządku przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego.

Stołeczna policja poinformowała na X, że zabezpieczający zgromadzenie w Alei Szucha funkcjonariusze zauważyli w pobliżu mężczyznę, którego nienaturalne zachowanie i nerwowość zwróciły ich uwagę. W pewnym momencie zaczął się on oddalać w kierunku ul. Marszałkowskiej. Policjanci postanowili sprawdzić jego tożsamość. Gdy szli w jego stronę, rzucił się do ucieczki i wbiegł do jednego z budynków przy ul. Marszałkowskiej w pobliżu Alei Szucha i Placu Unii Lubelskiej.

„W środku mężczyzna zachował się agresywnie. Zaatakował policjantkę, naruszając nietykalność funkcjonariuszki i doprowadzając u niej do urazu głowy. Ranna policjantka została przewieziona do szpitala, gdzie udzielana jest jej niezbędna pomoc medyczna” – przekazała Komenda Stołeczna Policji. Mężczyzna został obezwładniony i zatrzymany, pod kurtką miał nóż.

Szef rządu odniósł się do tego zdarzenia na X. „Mężczyzna z nożem w kieszeni zaatakował policjantkę pilnującą porządku pod Trybunałem Konstytucyjnym. Został zatrzymany i odpowie przed prawem. Polityczna odpowiedzialność za wzrost agresji spada na Karola Nawrockiego i Kaczyńskiego” – napisał Tusk.

Do tego zdarzenia w piątek wieczorem na platformie X odniósł się także minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek. „Dzisiejszy atak na policjantkę przy al. Szucha w Warszawie to sytuacja, która nie pozostawia miejsca na relatywizowanie winy” – podkreślił.

„Zatrzymany mężczyzna miał przy sobie nóż, zachowywał się agresywnie i doprowadził do urazu głowy funkcjonariuszki na służbie. Policjantka przebywa w szpitalu, a napastnik został obezwładniony. Tymczasem ci, którzy najgłośniej krzyczą o staniu murem za polskim mundurem, dziś powielają dezinformację i próbują obarczyć policjantów winą za to zdarzenie” – napisał Żurek.

Jak zaznaczył, „robienie z agresora ofiary dla doraźnych korzyści to skrajna hipokryzja”. „Prokuratura dokładnie przeanalizuje materiał dowodowy. Sprawca tej napaści stanie przed sądem” – zapewnił ponadto prokurator generalny.

Manifestujący – związani m.in. z Ruchem Obrony Granic i klubami „Gazety Polskiej” – przebywają przed siedzibą TK już od kilku tygodni. Do zgromadzonych regularnie dołączają politycy PiS – m.in. lider ugrupowania Jarosław Kaczyński.

Do eskalacji manifestacji doszło w środę, kiedy Maciej Berek, który na początku września został wybrany przez Sejm na nowego – ósmego już w tej kadencji Sejmu – sędziego TK, złożył swoje ślubowanie Sejmie z formułą, że robi to „wobec prezydenta”.

Przed siedzibą TK doszło do przepychanek zgromadzonych z policją; demonstranci próbowali m.in. blokować wjazd do Trybunału. Prezes TK Bogdan Święczkowski, który wyszedł do manifestujących, zwrócił się do nich o „nieeskalowanie, o obniżenie emocji”. Z kolei Maciej Berek ocenił w czwartek wieczorem, że „odpowiedzialność osobistą” za środową sytuację przed siedzibą TK ponosi – jak mówił – „sędzia Święczkowski”.

W piątek prezes PiS apelował przed siedzibą TK o liczne przybycie na planowaną na sobotnie popołudnie manifestację. – Demonstracja musi się odbyć, musi być sprzeciw – powiedział prezes PiS. Ocenił, że w sprawie TK „mamy do czynienia z łamaniem prawa na wszystkie możliwe sposoby”. – Nie można temu ulec, trzeba po prostu atakować – oświadczył.

Prezydent Karol Nawrocki oświadczył w środę, że jeżeli Berek nie dokonał formalności ślubowania przed prezydentem, to z pewnością nie jest sędzią TK. Z powodu sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym prezydent Karol Nawrocki odwołał wizytę planowaną na czwartek i piątek w Słowenii.

Prezydencki minister Marcin Przydacz mówił zaś, że prezydent zrezygnował z wizyty w Słowenii, bo jego obecność w kraju zadziała mitygująco na – jak powiedział – „prawnych bandytów”. Dodał, że jeżeli zajdzie potrzeba, to prezydent będzie się „odwoływał do siły narodu, do siły swoich wyborców”. (PAP)

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Mojbilet imporezy w USA

Ostatnio dodane

Mojbilet imporezy w USA