45-letni mieszkaniec powiatu Parker zginął w poniedziałek w Mineral Wells w Teksasie po upadku z dwunastaego piętra hotelu Baker. Jak poinformowały władze miasta, mężczyzna mógł spaść lub skoczyć z budynku. Dokładne okoliczności jego śmierci nie zostały dotąd ustalone.
Według informacji przekazanych przez rzecznika miasta Mineral Wells, na miejsce skierowano funkcjonariuszy lokalnego Departamentu Policji oraz ratowników straży pożarnej i pogotowia ratunkowego. Służby otrzymały wcześniej zgłoszenie dotyczące mężczyzny przebywającego na dachu hotelu Baker.
Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze podjęli próbę nawiązania kontaktu z 45-latkiem. Działania te nie przyniosły jednak rezultatu. Mężczyzna następnie spadł lub skoczył z wysokości 12. piętra budynku. W wyniku upadku poniósł śmierć na miejscu zdarzenia.
Władze Mineral Wells zdecydowały o nieujawnianiu tożsamości zmarłego ze względu na charakter zdarzenia oraz poszanowanie prywatności jego bliskich. Przedstawiciele miasta przekazali kondolencje rodzinie mężczyzny.
Red. JŁ





