Rywalizacja USA i Chin o przewagę w sferze sztucznej inteligencji. Nie tylko technologia, ale też… zasady jej rozwoju

Popularne

Rywalizacja USA i Chin o przewagę w sferze sztucznej inteligencji toczy się nie tylko o technologię, ale też o zasady jej rozwoju. Waszyngton stawia na większą swobodę firm, Pekin – na silniejszą rolę państwa, a różnice pogłębiają odmienne interesy i wartości. AI jest jednym z tematów wizyty przywódcy ChRL Xi Jinpinga w Waszyngtonie.

Po powrocie Donalda Trumpa do Białego Domu w 2025 roku amerykańska polityka rozwoju AI wyraźnie zmieniła kierunek. Poprzedni prezydent Joe Biden próbował połączyć rozwój technologii z silniejszą ochroną praw obywatelskich i prywatności, przeciwdziałaniem dyskryminacji oraz kontrolą ryzyka. Trump odszedł od tej polityki, stawiając na swobodę działania sektora prywatnego, ograniczanie barier regulacyjnych i utrzymanie globalnej przewagi USA w AI, co – zdaniem obecnej administracji – sprzyja innowacyjności.

Inaczej wygląda to w Chinach, gdzie państwo odgrywa znacznie większą rolę w wyznaczaniu zasad rozwoju i wykorzystania AI. Regulacje mają służyć nie tylko ograniczaniu zagrożeń związanych z technologią, lecz także ochronie bezpieczeństwa państwa, stabilności społecznej i porządku publicznego.

W praktyce znajduje to odzwierciedlenie w rozbudowanym systemie chińskich regulacji. Ogólnokrajowymi przepisami objęto m.in. systemy rekomendacji algorytmicznych, technologie głębokiej syntezy i generatywną AI. Dostawcy AI podlegają m.in. obowiązkom dotyczącym oceny bezpieczeństwa i rejestracji określonych algorytmów, co daje państwu narzędzia nadzoru nad AI.

Za tymi różnicami stoją nie tylko bieżące interesy gospodarcze i strategiczne. W USA silna pozostaje liberalna tradycja ograniczonej ingerencji państwa, ochrony swobody jednostki i działalności gospodarczej. W Chinach większa rola państwa wpisuje się natomiast w tradycję silnej władzy centralnej oraz przekonanie, że prawo powinno służyć także utrzymaniu porządku i stabilności społecznej. Wpływ na takie postrzeganie państwa miały zarówno filozofie konfucjanizmu i legizmu, jak i współczesna ideologia socjalistyczna.

Granica między modelem opartym na regulacjach a bardziej deregulacyjnym podejściem USA jest mniej wyraźna, niż sugerowałoby zestawienie polityki obu krajów. Pekin poddaje sektor AI ścisłemu nadzorowi, a równocześnie wspiera jego rozwój i dąży do większej samowystarczalności technologicznej. USA pozostawiają własnym firmom większą swobodę, ale w rywalizacji technologicznej z Chinami sięgają po instrumenty państwa, m.in. kontrolę eksportu zaawansowanych technologii i ograniczenia inwestycyjne.

Różnice dotyczą również postrzegania zagrożeń związanych z AI. W amerykańskiej debacie coraz więcej miejsca zajmuje możliwość utraty kontroli nad najbardziej zaawansowanymi systemami. Jak zauważył „Financial Times”, chińscy regulatorzy koncentrują się na bardziej bezpośrednich zagrożeniach, takich jak cyberataki, bezpieczeństwo danych czy rozpowszechnianie treści uznawanych za politycznie wrażliwe.

Część szefów największych amerykańskich firm AI coraz głośniej ostrzega, że niekontrolowany rozwój technologii może zagrozić ludzkości. Szef Anthropica Dario Amodei wezwał do spowolnienia prac nad najbardziej zaawansowanymi modelami, a podczas środowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ wraz z szefem OpenAI Samem Altmanem apelował o międzynarodową współpracę.

Apele te odrzucił w środę doradca Trumpa ds. nauki i technologii Michael Kratsios, argumentując, że szybki rozwój AI nie uzasadnia jego hamowania ani tworzenia nowych globalnych struktur zarządzania.

Podzielona jest również sama branża w USA. Mark Zuckerberg, Elon Musk i prezes Nvidii Jensen Huang sprzeciwili się propozycji szefa Google DeepMind Demisa Hassabisa utworzenia finansowanego przez sektor organu nadzorczego, obawiając się, że mógłby on umocnić pozycję największych laboratoriów.

Dyskusję o bezpieczeństwie AI coraz trudniej oddzielić od wyścigu technologicznego. Trump powiedział 11 września, że nie obawia się, iż rozwój AI może zagrozić istnieniu ludzkości; jako główne zmartwienie wskazał możliwość przegrania przez USA rywalizacji w tej dziedzinie i ocenił, że Stany Zjednoczone wyprzedzają Chiny o około rok.

Jak wynika z kwietniowego raportu Stanford AI Index, Chiny przodują pod względem liczby publikacji naukowych, cytowań i przyznanych patentów związanych z AI. Stany Zjednoczone zachowują jednak przewagę pod względem liczby znaczących modeli – w 2025 r. opracowano ich tam 59 wobec 35 w Chinach. Jeszcze większa różnica dotyczy prywatnych inwestycji w AI, które w USA osiągnęły 285,9 mld dolarów, ponad 23 razy więcej niż 12,4 mld dolarów w Chinach.

„Financial Times” ocenił, że również w interesie Pekinu nie leży obecnie silniejszy nadzór nad AI, ponieważ Chiny wciąż nadrabiają dystans w rozwoju tej technologii. Nie oznacza to jednak, że Pekin sprzeciwia się tworzeniu międzynarodowych zasad dotyczących AI. Chiny promują własną wizję globalnego zarządzania tą technologią. W lipcu z inicjatywy Pekinu 29 państw podpisało porozumienie o utworzeniu Światowej Organizacji Współpracy w dziedzinie Sztucznej Inteligencji (WAICO) z siedzibą w Szanghaju. Wśród założycieli są m.in. Rosja, Białoruś, Pakistan i Indonezja, nie ma natomiast USA ani państw UE.

WAICO akcentuje suwerenność państw, różnorodność cywilizacji oraz potrzebę zmniejszania technologicznej przepaści między Globalnym Południem a państwami rozwiniętymi, podczas gdy w zachodniej debacie większą rolę odgrywają prawa jednostki, prywatność i swoboda działalności gospodarczej. Rywalizacja między USA i Chinami dotyczy również zasad i wartości, na których ma opierać się globalne zarządzanie AI.

Rywalizacja nie wyklucza jednak współpracy tam, gdzie oba państwa dostrzegają wspólne zagrożenia. Waszyngton zaproponował system wzajemnego informowania o poważnych incydentach związanych z AI, a strony uzgodniły sformalizowanie dialogu w tej sprawie. Sztuczna inteligencja pozostaje jednak jednym z najbardziej zapalnych tematów, podczas trwających rozmów Trumpa z Xi. Waszyngton oskarża chińskie firmy o nieuczciwe pozyskiwanie możliwości amerykańskich modeli AI i wskazuje na zagrożenia dla bezpieczeństwa, podczas gdy Pekin zarzuca USA, że narracja o zagrożeniu ze strony Chin to „złośliwa konkurencja”.

Maria Piątek (PAP)

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Mojbilet imporezy w USA

Ostatnio dodane

Mojbilet imporezy w USA