Kaczyński wyklucza, że dojdzie do zmiany premiera. „Kondycja PiS po sezonie jesienno-zimowym może zweryfikować słowa prezesa”

Popularne

Prezes PiS wyklucza, że dojdzie do zmiany na stanowisku szefa rządu. Nowy sondaż pokazuje, że gdyby do tego jednak doszło, to sam Kaczyński jest najczęściej typowany na to stanowisko – wynika z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”.

Jak pisze w czwartek dziennik, wyniki sondażu IBRiS dla „Rz” z 29–30 lipca (w tej chwili i najpewniej do wyborów pozostanie eksperymentem myślowym) pokazują najlepiej, jak nieoczywista jest obecnie kwestia potencjalnego następcy Morawieckiego.

 

„11,1 proc. ankietowanych (ogół wyborców) w tym badaniu wskazuje, że Morawieckiego powinien zastąpić sam prezes PiS Jarosław Kaczyński. 6,4 proc. stawia na wicepremiera i szefa MON Mariusza Błaszczaka. 4,6 proc. – że hipotetycznym następcą powinien być europoseł Joachim Brudziński. 4 proc. – europosłanka i była premier Beata Szydło. 1,1 proc – wicepremier i szef Ministerstwa Aktywów Państwowych Jacek Sasin. Tylko 0,4 proc. wskazuje ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę” – czytamy.

 

Dodano, że najwięcej jednak – bo aż 44,5 proc. – twierdzi, że Morawieckiego powinien zastąpić ktoś inny niż wcześniej wymienieni politycy. „27,9 proc. nie wie lub nie ma w tej sprawie zdania. Gdy spojrzymy na preferencje wyborców PiS, to sytuacja nie ulega większym zmianom. Kaczyńskiego jako następcę Morawieckiego wskazuje 28 proc. tych, którzy głosowali na PiS w 2019 roku. Po 14 proc. wskazań wyborców PiS mają Błaszczak i Brudziński. Szydło wskazuje 5 proc. badanych. A 34 proc. wyborców PiS nie ma w tej sprawie opinii” – napisano.

 

Dziennik zaznacza, że „jak widać, poczucie wśród wyborców PiS, że prezes Kaczyński powinien być premierem, nadal jest silne”. Jak dodaje, „nic nie wskazuje i nie wskazywało, by Kaczyński chciał pokierować rządem”.

 

„Większość naszych rozmówców z PiS jest przekonanych, że temat +zmiany premiera+ pozostanie aż do wyborów kwestią medialną – mimo że jeszcze raz czy dwa przed rozpoczęciem finalnej części kampanii przeciwnicy Morawieckiego mogą spróbować ten temat podnieść w rozmowach z Kaczyńskim. W PiS można spotkać się z opinią, że dla rywali Morawieckiego liczyć się będzie to, w jakiej kondycji PiS znajdzie się po sezonie jesienno-zimowym” – napisano. (PAP)

 

Ryszard Terlecki: prezes PiS rusza w objazd po kraju na przełomie sierpnia i września

Prezes PiS Jarosław Kaczyński rusza w objazd po kraju na przełomie sierpnia i września – powiedział PAP wicemarszałek Sejmu, szef klubu PiS Ryszard Terlecki. Jak podkreślił, od początku było ustalone, że sierpień miał być miesiącem wolnym od takiej aktywności.

W rozmowie z PAP szef klubu PiS odnosząc się do informacji, że prezes Kaczyński przerwał objazd po kraju, oświadczył: „Nie przerwał”. „Od początku było ustalone, że sierpień jest wolny” – dodał Terlecki.

 

„Teraz odbywają się jeszcze ostatnie objazdy osób wyznaczonych, a prezes dopiero rusza na przełomie sierpnia i września” – powiedział Terlecki.

 

Jak podkreślił, duża ofensywa rozpocznie się na przełomie sierpnia i września, a obecnie nie ma żadnej przerwy w wyjazdach.

 

Jarosław Kaczyński odniósł się do kwestii swoich spotkań z wyborcami w wywiadzie dla tygodnika „Sieci”. „Miałem zaplanowane, że w tej rundzie odbędę czternaście spotkań w ramach cyklu odwiedzania stolic okręgów nowej struktury terenowej Prawa i Sprawiedliwości, tożsamej z podziałem na okręgi senackie. Precyzyjniej – największych miast w tych okręgach. Chcę być w każdym z nich do czerwca przyszłego roku. Wszystko wskazuje, że jeżeli nie zdarzy się nic nadzwyczajnego, to zadanie wykonam szybciej. Dodatkowo, poza tym planem wizyt w okręgach, były jeszcze konwencja w Markach i spotkanie w Sochaczewie. Łącznie szesnaście spotkań” – powiedział.

 

Jak podkreślił, organizowanie spotkań w sierpniu nie ma większego sensu. „Frekwencja na nich spada, ludzie zaangażowani w życie publiczne chcą odpocząć. Dlatego tak to właśnie było zaplanowane. Po wakacjach do tych spotkań wrócimy” – wytłumaczył Kaczyński.

 

Prezes PiS ocenił także, że tworzenie teorii o rzekomym przerwaniu cyklu spotkań z wyborcami „to całkowite wymysły, działanie osłonowe”. „Nic takiego nie miało miejsca. Spotkań było tyle, ile zaplanowaliśmy, wszystkie udane, ważne. Po przerwie wakacyjnej będą kolejne, wchodzimy w okres szeroko rozumianej kampanii wyborczej. Opozycji i jej bojówkom nie uda się zniechęcić nas do rozmów i spotkań z Polakami” – podkreślił. (PAP)

 

autor: Grzegorz Bruszewski

 

gb/ par/

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane