Kalifornijska Partia Republikańska ogłosiła w tym tygodniu, że nie udzieli poparcia żadnemu z kandydatów GOP na gubernatora Złotego Stanu przed czerwcowymi prawyborami. Żaden z nich nie osiągnął wymaganego progu poparcia 60 proc. delegatów podczas konwencji partii w San Diego.
Podczas konwencji kalifornijskich Republikanów w San Diego najwyższe poparcie swojej nominacji na kandydata na gubernatora Kalifornii otrzymał były prezenter stacji Fox News Steve Hilton. Tuż zanim uplasował się szeryf powiatu Riverside Chad Bianco.
Żaden z nich nie uzyskał jednak 60 proc. poparcia delegatów (tj. 600 głosów na konwencji), a to oznacza, że nie będzie znaczącego faworyta w zaplanowanych na 2 czerwca prawyborach.
Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku Partii Demokratycznej. Demokraci również nie wskazali faworyta.
Prawybory w Kalifornii różnią się od tych organizowanych w innych stanach – wyłania się w nich dwóch zwycięzców, niezależnie od barw politycznych, którzy następnie rywalizują w wyborach powszechnych. Z ostatnich sondaży wynika, że o fotel gubernatora – jeżeli nic się nie zmieni – może powalczyć dwóch Republikanów, co oznaczałoby upadek Kalifornii jako bastionu Demokratów.
Red. JŁ