Chicago wyróżnia się na tle większości największych amerykańskich rynków nieruchomości. Podczas gdy w wielu miastach Stanów Zjednoczonych sprzedających jest znacznie więcej niż kupujących, w Chicago obie grupy są niemal równie liczne. Według raportu firmy Redfin miasto należy do zaledwie czterech spośród 50 największych obszarów metropolitalnych w kraju, w których rynek mieszkaniowy pozostaje zrównoważony.
Chicago wśród nielicznych zrównoważonych rynków nieruchomości
Z analizy Redfin wynika, że w Chicago liczba sprzedających przewyższa liczbę potencjalnych nabywców zaledwie o 6,5 proc. Oznacza to, że żadna ze stron nie ma wyraźnej przewagi w negocjacjach.
Podobna sytuacja występuje tylko w trzech innych dużych obszarach metropolitalnych: Bostonie w stanie Massachusetts, New Brunswick w stanie New Jersey oraz Providence w stanie Rhode Island.
Na większości amerykańskiego rynku sytuacja wygląda zupełnie inaczej. W skali całego kraju liczba sprzedających jest o 63 proc. większa niż liczba kupujących. To największa taka różnica od czasu załamania rynku nieruchomości po kryzysie finansowym z 2008 roku.
Miami i Nashville z największą przewagą sprzedających
Największa nadwyżka ofert nad liczbą potencjalnych nabywców występuje w Miami na Florydzie, gdzie sprzedających jest o 158,9 proc. więcej niż kupujących. Drugie miejsce zajmuje Nashville w stanie Tennessee, z różnicą wynoszącą 152,3 proc.
Wiele rynków, na których przewagę mają kupujący, znajduje się w regionie Sun Belt. To tam intensywnie rozwija się budownictwo mieszkaniowe, a nowe inwestycje zwiększają liczbę dostępnych nieruchomości. Według raportu Redfin tylko pięć z 50 największych obszarów metropolitalnych w USA można obecnie określić jako rynki sprzedających.
Wysokie ceny ograniczają liczbę kupujących
Eksperci Redfin wskazują, że jedną z głównych przyczyn zmian na rynku są wysokie koszty zakupu nieruchomości. Część potencjalnych nabywców nie może pozwolić sobie na zakup domu, a inni odkładają decyzję z powodu niepewności gospodarczej.
Według ekonomisty Redfin Asada Khana obecna przewaga kupujących wynika przede wszystkim z ograniczonej liczby osób zdolnych do sfinansowania zakupu, a nie z wyjątkowo dobrej kondycji rynku. Osoby dysponujące odpowiednim budżetem i stabilnymi dochodami mogą dzięki temu dokładniej porównywać oferty, negocjować ceny i rezygnować z transakcji, które nie spełniają ich oczekiwań.
Chicago pozostaje więc wyjątkiem na tle większości największych rynków nieruchomości w USA, gdzie sprzedający muszą coraz częściej konkurować o uwagę ograniczonej liczby nabywców.





