Byron Donalds, republikański kandydat na gubernatora Florydy, ograniczył do minimum liczbę odniesień do prezydenta Donalda Trumpa, które do niedawna widniały na stronie internetowej jego kampanii. Media spekulowały, że senator chce w ten sposób odciąć się od Trumpa, który z politycznego Midasa stał się ostatnio kulą u nogi popieranych przez siebie kandydatów. W środę Donalds odniósł się do ostatnich doniesień, zapewniając, że nie porzuca agendy przywódcy USA, a zmiany mają „akcentować kwestie programowe”.
Podczas wywiadu przy okazji Sunshine Economy Summit Byron Donalds wyjaśnił fakt zniknięcia części odniesień do prezydenta Donalda Trumpa na stronie internetowej swojej kampanii. Jak przekonywał, jego sztab pracował nad przebudową strony od około dwóch miesięcy, aby bardziej uwydatnić w witrynie kwestie programowe, np. związane z przystępnością cenową.
„To są kwestie, o których mówimy codziennie na szlaku kampanijnym. W wyborach powszechnych wyborcy na Florydzie chcą wiedzieć, jakie polityki zamierzasz wdrożyć, aby poprawić ich życie. Chcieliśmy więc upewnić się, że strona w pełni odzwierciedla wizję i polityki dla przyszłości Florydy” – stwierdził polityk.
We wcześniejszej wersji strony internetowej twrócy kilkukrotnie zwracali uwagę, że Donalds idzie do wyborów gubernatorskich z poparciem prezydenta Donalda Trumpa jako jedyny kandydat na to stanowisko. Wzmianki o Trumpie pojawiały się także w poszczególnych sekcjach, np. programowej, gdzie jako jedno z haseł widniało „Wdrożyć agendę Trumpa”.
Obecnie nazwisko prezydenta pojawia się rzadziej, a sekcję programową otwiera slogan „Odpowiedzialny, Osiągalny, Przystępny!”. Wzmianka o poparciu Trumpa nie pada już tak często – tylko wśród innych rekomendacji. Na nowej stronie wspomniano także o roli Donaldsa jako przedstawiciela kampanii wyborczej Trumpa w 2024 roku.
W wywiadzie polityk zapewnił, że zmiany wizerunkowe nie oznaczają rezygnacji z agendy prezydenta, którego program senator nazwał „zdroworozsądkowym”.
O zmianach jako pierwszy poinformował we wtorek „Miami Herald”.
Red. JŁ






