W opinii 67 proc. Polaków najbardziej odczuwalne jesienią podwyżki dotyczą opłat za ogrzewanie i energię – wynika z badania Santander Consumer Banku. 71 proc. respondentów stara się te wydatki monitorować, w tym 41 proc. zadeklarowało, że robi to regularnie i szczegółowo.
„Wyższe opłaty za energię najbardziej dają się we znaki mieszkańcom wsi (72 proc. wskazań), a najmniej osobom zamieszkującym metropolie (62 proc.). Jednocześnie wyzwanie to dotyka głównie pięćdziesięciolatków (77 proc.) oraz osób powyżej 60. roku życia (74 proc.). W grupie wiekowej 18-29 lat odsetek ten wyniósł 41 proc. Tak wyraźna różnica międzypokoleniowa może wynikać z faktu, że młodzi dorośli często mieszkają w domach rodzinnych, w których ciężar opłat za prąd czy ogrzewanie zazwyczaj spoczywa na rodzicach lub wynajmują mieszkania i dzielą koszty na więcej osób” – wskazała Monika Kasprzyk, dyrektorka Centrum Rozwoju Produktów Sprzedaży Bezpośredniej w Santander Consumer Banku.
Jak wynika z badania, 67 proc. respondentów największe podwyżki jesienią dostrzega w kosztach ogrzewania i energii. Większe wydatki na zdrowie, takie jak wizyty lekarskie, leki czy suplementy wskazało 40 proc. ankietowanych, zakup odzieży i obuwia – 34 proc., a zwiększone nakłady na dzieci, w tym na wyprawkę, ubrania i zajęcia dodatkowe – 21 proc. Badani rzadziej wskazywali rozrywkę i kulturę poza domem oraz wydatki na hobby i zainteresowania – po 9 proc. Podwyżki akcesoriów do domu zauważyło 7 proc., cyfrowej rozrywki oraz edukacji i samorozwoju – po 6 proc., a zabiegów pielęgnacyjnych i kosmetyków – 5 proc.
71 proc. uczestników badania zadeklarowało, że analizuje opłaty za prąd, gaz czy ogrzewanie. Przy tym 41 proc. robi to regularnie i szczegółowo oraz porównuje rachunki z analogicznymi okresami z poprzedniego roku.
Wnikliwe sprawdzanie opłat najczęściej deklarują osoby po 60. roku życia – 44 proc. oraz trzydziestolatkowie – 43 proc., najrzadziej zaś czterdziestolatkowie – 36 proc.
30 proc. ankietowanych ogranicza się jedynie do weryfikacji łącznej kwoty do zapłaty. To także najpopularniejszy model w grupie mieszkańców wsi (36 proc. wobec 26-29 proc. w pozostałych grupach). 14 proc. badanych, choć nie monitoruje rachunków na bieżąco, zauważa zmiany, kiedy kwota jest wyraźnie wyższa niż zwykle. Natomiast 7 proc. ankietowanych opłaca faktury bez żadnej analizy.
Badanych zapytano również o przygotowanie domostw do zimy. Najwięcej osób (po 24 proc.) planuje przegląd lub serwis instalacji grzewczej, uszczelnienie okien i drzwi lub zakup zapasu węgla, drewna czy pelletu. Kupno opału najczęściej wymieniają mieszkańcy wsi (38 proc. wobec 11 proc. osób z metropolii). Autorzy badania zauważyli, że ta różnica wynika ze specyfiki lokalnej zabudowy.
Wśród planowanych prac przed sezonem grzewczym, Polacy w dalszej kolejności wymieniają zabezpieczenie ogrodu, tarasu lub balkonu przed mrozem – 19 proc. oraz przegląd instalacji elektrycznej lub gazowej – 16 proc. 13 proc. ma zamiar kupić akcesoria do odśnieżania lub środki przeciw oblodzeniu, a 10 proc. – dodatkowe źródła ogrzewania, takie jak grzejniki czy koce elektryczne. 8 proc. respondentów planuje docieplanie ścian, rur lub poddasza. Z kolei brak konieczności podejmowania jakichkolwiek dodatkowych zadeklarowało 24 proc.
Badanie zostało zrealizowane na zlecenie Santander Consumer Banku przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS) w dniach 17-29 września 2026 r. na próbie 1000 dorosłych Polaków. (PAP)
gkc/ drag/





