Zaproponowany w Kalifornii jednorazowy podatek od majątku miliarderów może przynieść stanowi znacznie mniej pieniędzy, niż przewidują jego zwolennicy. Benjamin Jaros i Joshua Rauh, ekonomiści związani z Uniwersytetem Stanforda i Hoover Institution, ostrzegają, że w dłuższej perspektywie nowe przepisy mogłyby doprowadzić do straty wynoszącej… nawet 38,9 mld dolarów. O przyjęciu nowego podatku zdecydują Kalifornijczycy podczas referendum, które odbędzie się w czasie wyborów 3 listopada.
Projekt zakłada wprowadzenie jednorazowego podatku w wysokości 5 proc. wartości majątku netto osób posiadających ponad miliard dolarów, które 1 stycznia 2026 roku były rezydentami Kalifornii.
Z podstawy opodatkowania zasadniczo wyłączono nieruchomości oraz większość kont emerytalnych. Zwolennicy inicjatywy, w tym związek zawodowy SEIU-United Healthcare Workers West, szacują, że nowe przepisy mogłyby zapewnić około 100 mld dolarów wpływów. Z tej kwoty 90 proc. miałoby zostać przeznaczone na opiekę zdrowotną, a pozostałe środki na edukację i pomoc żywnościową.
Podatek miałby zostać naliczony w 2027 roku, z możliwością rozłożenia płatności na pięć lat, ale z dodatkowymi odsetkami.
Znacznie mniej optymistyczną prognozę przedstawili Jaros i Rauh w badaniu opublikowanym w październiku przez National Bureau of Economic Research (NBER). Według ich wyliczeń rzeczywiste wpływy z podatku wyniosłyby około 30 mld dolarów, a prawdopodobny przedział to 28-36 mld dolarów. To jednak tylko jedna strona medalu, bo możliwe, że nie doszacowano efektu przenoszenia majątku miliarderów poza stan.
Według badaczy migracja miliarderów mogłaby powodować utratę od 1 do 3,5 mld dolarów rocznych wpływów z podatku dochodowego. Przy założeniu, że straty te utrzymałyby się bezterminowo, ich łączna wartość przewyższyłaby jednorazowe przychody z podatku majątkowego o 38,9 mld dolarów. W aż 85 proc. ze 100 tys. przeprowadzonych symulacji wynik finansowy dla stanu był ujemny.
Do innych wniosków doszli Jasper Boll, Emmanuel Saez i Gabriel Zucman, autorzy odrębnego badania NBER. Ich zdaniem nowy podatek mógłby przynieść około 100 mld dolarów, a ewentualne straty byłyby stosunkowo niewielkie. Badacze kwestionują założenie, że migracja najbogatszych mieszkańców miałaby charakter trwały, skoro sam podatek jest jednorazowy.
Red. JŁ