Papież Leon XIV przewodniczył w niedzielę w bazylice Świętego Pawła z Murami w Rzymie uroczystości upamiętnienia męczenników i świadków wiary XXI wieku. Według papieża pomimo upadku wielkich dyktatur XX wieku, prześladowanie chrześcijan jeszcze się nie skończyło, a wręcz nasiliło w niektórych częściach świata.
Na uroczystość przybyli reprezentanci kilkunastu Kościołów i wspólnot chrześcijańskich, wśród nich metropolita Antoni z Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Moskiewskiego.
– Wszystkim tu obecnym przekazuję mój uścisk pokoju – podkreślił Leon XIV.
– Również dzisiaj możemy wraz z Janem Pawłem II stwierdzić, iż tam, gdzie nienawiść zdawała się przenikać każdy aspekt życia, ci odważni słudzy Ewangelii i męczennicy wiary w sposób oczywisty ukazali, że „miłość jest silniejsza niż śmierć” – zaznaczył.
W ten sposób przywołał ekumeniczne wspomnienie świadków wiary XX wieku 7 maja 2000 roku pod przewodnictwem polskiego papieża w rzymskim Koloseum.
– Również dzisiaj wielu braci i sióstr, z powodu swojego świadectwa wiary w trudnych sytuacjach i w nieprzyjaznych okolicznościach, niesie ten sam krzyż Pana: podobnie jak on są prześladowani, skazywani, zabijani – powiedział Leon XIV.
– Są to kobiety i mężczyźni, siostry zakonne i zakonnicy, świeccy i kapłani, którzy płacą życiem za wierność Ewangelii, za zaangażowanie na rzecz sprawiedliwości, za walkę o wolność religijną tam, gdzie jest ona nadal gwałcona, za solidarność z najuboższymi – wyjaśnił papież.
Zaznaczył: – W trakcie Roku Jubileuszowego świętujemy nadzieję tych odważnych świadków wiary. Jest to nadzieja pełna nieśmiertelności, ponieważ ich męczeństwo nadal rozsiewa Ewangelię w świecie naznaczonym nienawiścią, przemocą i wojną. Jest to nadzieja pełna nieśmiertelności, ponieważ choć zostali zabici w ciele, nikt nie będzie w stanie uciszyć ich głosu ani przekreślić miłości, jaką ofiarowali.
– Jest to nadzieja pełna nieśmiertelności, ponieważ ich świadectwo pozostaje proroctwem zwycięstwa dobra nad złem. Ich nadzieja jest nieuzbrojona. Dali świadectwo wierze, nigdy nie używając oręża siły i przemocy, ale przyjmując słabą i łagodną moc Ewangelii – stwierdził Leon XIV.
Jak zauważył, przykładów męczeństwa jest wiele. – Niestety, pomimo upadku wielkich dyktatur XX wieku, prześladowanie chrześcijan jeszcze się nie skończyło, a wręcz nasiliło się w niektórych częściach świata – powiedział.
Dodał: – Drodzy bracia i siostry, nie możemy, nie chcemy zapomnieć. Chcemy pamiętać. Czynimy to, mając pewność, że podobnie jak w pierwszych wiekach, tak i w trzecim tysiącleciu krew męczenników jest zasiewem nowych chrześcijan.
Papież potwierdził zaangażowanie Kościoła katolickiego w strzeżenie pamięci świadków wiary wszystkich tradycji chrześcijańskich.
W bazylice modlono się za chrześcijan prześladowanych przez reżimy totalitarne, za ofiary przestępczości zorganizowanej, za ludzi skazywanych i torturowanych, za prawosławnych Koptów zamordowanych przez dżihadystów w Libii.
Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)
sw/ ap/