Nowy system dyspozytorski numeru alarmowego 911 w Chicago, którego wdrożenie kosztowało 75 milionów dolarów, nadal nie obsługuje rzeczywistych zgłoszeń. W czwartek system pozostawał w trybie testowym i był wykorzystywany wyłącznie do symulowanych połączeń. Pełne uruchomienie zostało odłożone z powodu wątpliwości dotyczących jego działania i bezpieczeństwa.
System 911 nadal tylko w fazie testów
Nowy system Biura Zarządzania Kryzysowego i Komunikacji (OEMC) miał rozpocząć pracę w tym tygodniu. Według urzędników miejskich jego wdrażanie w czasie rzeczywistym zostało jednak wstrzymane.
Dyspozytorzy otrzymali informację, że termin uruchomienia przez firmę Central Square został przesunięty. Mieli w tym czasie kontynuować szkolenia i zakończyć szkolenia odświeżające.
Część dyspozytorów powiedziała jednak NBC 5 Investigates, że w tym tygodniu nie odbyły się dodatkowe szkolenia, a miasto nie podało konkretnej daty uruchomienia systemu. Według radnego Raya Lopeza pełne wdrożenie może nastąpić dopiero w listopadzie.
Radni i dyspozytorzy mają obawy
Ray Lopez jest jednym z 14 radnych, którzy krytycznie oceniają sposób wdrażania systemu. Radny wskazuje, że wciąż nie ma pewności, czy wszystkie problemy zostały rozwiązane przed rozpoczęciem pracy na żywo.
Były szef wydziału detektywów chicagowskiej policji Gene Roy zwraca uwagę na konieczność przygotowania planu awaryjnego. Jego zdaniem system odpowiedzialny za obsługę zgłoszeń alarmowych nie powinien opierać się wyłącznie na jednym rozwiązaniu technicznym.
Lopez zapowiedział, że będzie oczekiwał dodatkowych informacji podczas zaplanowanych na przyszły tydzień briefingów dla radnych. Podkreśla również, że miasto powinno mieć możliwość rozliczenia wykonawcy, jeśli technologia nie będzie działała zgodnie z założeniami.
Miasto nie podaje nowego terminu
Biuro burmistrza Brandona Johnsona poinformowało w czwartek, że testowe wdrażanie nowego systemu zakończyło się sukcesem. Nie odpowiedziało jednak na pytania dotyczące nowego terminu pełnego uruchomienia ani tego, czy przygotowywany jest plan awaryjny na wypadek konieczności powrotu do poprzedniego systemu.
Projekt nowego systemu 911 był przygotowywany przez kilka lat i kosztował 75 milionów dolarów. Jego opóźnienie wywołuje pytania dotyczące dalszego harmonogramu wdrożenia oraz gotowości systemu do obsługi rzeczywistych połączeń alarmowych.
