Dwa incydenty związane z transportem szkolnym w Buffalo Grove na przedmieściach Chicago wzbudziły niepokój rodziców uczniów. Pięcioletni chłopiec znalazł na podłodze autobusu zabrudzoną strzykawkę i miał ślad po nakłuciu dłoni. W innym przypadku sześcioletni uczeń został wysadzony w niewłaściwym miejscu i musiał samodzielnie wrócić do domu. Rodzice domagają się wyjaśnień od firmy odpowiedzialnej za przewozy.
Pięciolatek znalazł strzykawkę w autobusie szkolnym
Do pierwszego zdarzenia doszło we wrześniu. Pięcioletni syn Paula Kossofa, uczęszczający do szkoły w okręgu Kildeer Countryside nr 96, zauważył na podłodze autobusu przedmioty przypominające monety. Kiedy je podniósł, okazało się, że wśród nich znajdowała się zabrudzona strzykawka.
Chłopiec przekazał ją nauczycielowi, a następnie został zbadany przez pielęgniarkę szkolną, która zauważyła ślad po nakłuciu na jego dłoni.
Rodzice nadal obawiają się możliwych konsekwencji zdrowotnych. Dziecko odbyło wizyty lekarskie, a rodzina czeka na wyjaśnienie okoliczności zdarzenia i związanych z nim zagrożeń.
Sześciolatek wysadzony w niewłaściwym miejscu
Drugi incydent dotyczył sześcioletniego syna Toni Wyatt, ucznia pierwszej klasy. W ubiegłym miesiącu autobus szkolny nie zatrzymał się na jego przystanku. Gdy matka próbowała dowiedzieć się od kierowcy, gdzie znajduje się jej dziecko, usłyszała, że chłopca nie ma w pojeździe.
Inni uczniowie wskazali jej, że syn został wysadzony około 0,3 mili od domu, w pobliżu ruchliwego skrzyżowania Route 83 i Arlington Heights Road. Chłopiec musiał samodzielnie odnaleźć drogę do domu. Po drodze nieznajomi zatrzymywali się, by zapytać, czy się nie zgubił.
Matka podkreśliła, że przedstawiciele szkoły szybko zareagowali na zgłoszenie. Jej zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim organizacji przewozów przez firmę Illinois Central.
Oboje rodzice opisali zdarzenia w mediach społecznościowych. Jak twierdzą, po publikacji otrzymali wiadomości od innych rodzin, które również miały zastrzeżenia dotyczące transportu szkolnego.
Szkoła i przewoźnik zapowiadają wyjaśnienia
Okręg szkolny Kildeer Countryside nr 96 zapewnił, że bezpieczeństwo uczniów jest priorytetem. Przedstawiciele poinformowali, że zgłoszenia przekazywane są prywatnej firmie autobusowej, a po incydentach podejmowane są działania wyjaśniające i rozmowy z rodzinami. Szkoła zapowiedziała również dalsze starania na rzecz poprawy organizacji tras i niezawodności przewozów.
Firma Illinois Central oświadczyła, że bezpieczeństwo jest podstawą jej działalności. Poinformowała także, że jej kierowcy nie spowodowali dotychczas żadnego wypadku w bieżącym roku szkolnym. Nie oznacza to jednak, że wyjaśniono już wszystkie kwestie związane z opisanymi zdarzeniami.
Rodzice oczekują konkretnych informacji o działaniach naprawczych i zmianach, które mają zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości.