Wstępne orzeczenie sądu w powiecie Kern w Kalifornii może doprowadzić do zniesienia stanowego zakazu tzw. frackingu, czyli szczelinowania hydraulicznego, stosowanego przy wydobyciu ropy naftowej i gazu z łupków. Sędzia Bernard C. Barmann Młodszy uznał, że władze stanowe wprowadziły ograniczenia bez zachowania wymaganych procedur prawnych. Decyzja otwiera możliwość wznowienia wydobycia ze złóż, do których dostęp był dotychczas ograniczony.
Orzeczenie zapadło dwa lata po formalnym wprowadzeniu zakazu frackingu w Kalifornii i pięć lat po zaprzestaniu zatwierdzania nowych wniosków dotyczących tej metody. Sędzia stwierdził, że stanowi regulatorzy nie zastosowali procedur przewidzianych w ustawie Administrative Procedure Act. Zakwestionował również argumentację dotyczącą ochrony klimatu, wskazując, że przedstawione dowody nie potwierdzają wystarczająco skuteczności zakazu w ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych. Według ustaleń przywołanych w orzeczeniu większe uzależnienie Kalifornii od importowanej ropy mogłoby nawet prowadzić do wzrostu globalnych emisji.
Decyzję pozytywnie przyjęli przedstawiciele przemysłu naftowego. Chad Hathaway, dyrektor generalny Hathaway Oil, powiedział stacji KGET, że formacje diatomitowe w powiecie Kern mogą zawierać nawet miliard baryłek ropy, której wydobycie bez szczelinowania hydraulicznego jest niemożliwe. Jodie Mueller, prezes Western States Petroleum Association, oceniła, że wnioski o pozwolenia powinny być rozpatrywane indywidualnie, zamiast podlegać ogólnemu zakazowi.
Orzeczenie sędziego Barmanna ma na razie charakter wstępny i nie oznacza natychmiastowego uchylenia zakazu. Przed wydaniem ostatecznej decyzji przewidziano dalszy etap postępowania, który zazwyczaj trwa do 50 dni. Spodziewana apelacja może jednak przedłużyć spór prawny nawet o kilka lat. Do czasu zakończenia postępowania przyszłość szczelinowania hydraulicznego w Kalifornii pozostaje nierozstrzygnięta.
Metoda frackingu polega na wtłaczaniu płynu pod wysokim ciśnieniem do podziemnych formacji skalnych w celu uwolnienia znajdujących się w nich surowców. Chodzi o eksploatację tzw. łupków, co niegdyś miało zostać zastosowane w wydobyciu gazu ziemnego w Polsce. Ostatecznie plany te porzucono.
Red. JŁ





