Gubernator Teksasu Greg Abbott podpisał rozporządzenie wykonawcze mające ograniczyć zjawisko tzw. turystyki porodowej. Nowe przepisy mają umożliwić stanowym władzom podejmowanie działań wobec podmiotów, które – w ich ocenie – reklamują lub ułatwiają przyjazd ciężarnych kobiet do Stanów Zjednoczonych w celu urodzenia przez nie dziecka i uzyskania dla niego amerykańskiego obywatelstwa.
Rozporządzenie zobowiązuje stanowe agencje do ścigania oraz nakładania sankcji na licencjonowane placówki i podmioty uczestniczące w organizowaniu lub promowaniu działań określanych jako „bezprawne schematy” turystyki porodowej. Wśród możliwych konsekwencji wymieniono cofnięcie lub zawieszenie licencji, wykluczenie z udziału w przetargach i kontraktach stanowych, odmowę przyznawania świadczeń finansowanych przez stan oraz inne sankcje.
„Teksas nie będzie tolerował wykorzystywania naszych przepisów imigracyjnych przez osoby podróżujące do Stanów Zjednoczonych nielegalnie lub pod fałszywym pretekstem, aby urodzić dziecko i zapewnić sobie obywatelstwo dla swojego dziecka” – zaznaczył Greg Abbott.
„Obywatelstwo amerykańskie nie jest na sprzedaż, a Teksas zatrzymany osoby, które chcą czerpać zyski z turystyki porodowej” – dodał włodarz Teksasu.
Na początku lipca gubernator polecił Komisji Zdrowia i Opieki Społecznej Teksasu (HHSC) przeprowadzenie kontroli szpitali podejrzewanych o reklamowanie pakietów porodowych skierowanych do cudzoziemców. Wśród takich placówek znalazł się m.in. Mission Regional Medical Center, którego władze przyznały się do prowadzenia hiszpańskojęzycznej kampanii reklamowej na billboardach w Meksyku pod hasłem „Birth Packages in South Texas”. Placówka oferowała pakiety obejmujące poród naturalny od w cenie 3950 dolarów oraz cesarskie cięcie w cenie od 5525 dolarów. Szpital poinformował później, że materiały reklamowe zostały wycofane z powodu – jak określono – „niezamierzonego nieporozumienia”.
Za zagorzałego krytyka turystyki porodowej uchodzi m.in. prezydent Donald Trump, który w przeszłości nazwał proceder „poważnym nadużyciem systemu imigracyjnego” oraz czynnikiem sprzyjającym nielegalnej imigracji. Podległy prezydentowi Departament Stanu USA zaostrzył wcześniej zasady wydawania wiz, przyznając urzędnikom konsularnym możliwość odmowy wydania dokumentu, jeżei uznają, że głównym celem podróży jest urodzenie dziecka na terytorium Stanów Zjednoczonych i skorzystanie z tzw. prawa ziemi.
Red. JŁ