26-letnia amerykańska bokserka Hannah Rapp zginęła po potrąceniu przez samochód podczas jazdy na rowerze w powiecie Brazos w Teksasie. W związku ze sprawą aresztowano 31-letniego Charlesa Medinę, któremu postawiono zarzut zabójstwa.
Do zdarzenia doszło w sobotę około godz. 10.00 na odcinku Farm to Market Road 159 w powiecie Brazos. Według ustaleń śledczych kierowca minął dwoje rowerzystów, po czym zatrzymał pojazd, celowo cofnął i uderzył jedną z osób jadących na rowerze – 26-letnią Rapp. Poszkodowana została przewieziona do szpitala, gdzie zmarła wskutek odniesionych obrażeń.
Policja poinformowała, że zatrzymany Charles Medina przebywa w areszcie powiatu Brazos. Zdaniem śledczych zdarzenie miało charakter „odosobnionego incydentu”.
Hannah Rapp była zawodową bokserką. Miesiąc przed śmiercią walczyła o mistrzowski pas federacji WBC w wadze piórkowej z Tiarą Brown. Pojedynek zakończył się jej porażką przez jednogłośną decyzję sędziów.
Po informacji o śmierci zawodniczki kondolencje przekazała federacja WBC, określając Rapp jako „nieustępliwą wojowniczkę na ringu” oraz osobę, której oddanie i charyzma pozostawiły trwały ślad w środowisku bokserskim. Prezydent WBC Mauricio Sulaimán podkreślił, że była „wyjątkowym bokserem”, a przede wszystkim ważnym członkiem bokserskiej społeczności. Wyrazy współczucia rodzinie i bliskim zmarłej zamieścili również fani w mediach społecznościowych.
Red. JŁ