Obrońcy praw konsumentów i organizacje ekologiczne protestowali w centrum Chicago przeciwko planowanej podwyżce cen gazu. W czwartek przekazali Illinois Commerce Commission (ICC), czyli Komisji Handlu stanu Illinois, ponad 10 tysięcy podpisów pod petycją wzywającą do odrzucenia wniosku firmy Peoples Gas. Przedsiębiorstwo chce zwiększyć przychody z taryf o 144 miliony dolarów. Jeśli regulator zaakceptuje całą podwyżkę, przeciętny rachunek gospodarstwa domowego wzrośnie o 7–8 dolarów miesięcznie od 2027 roku.
Peoples Gas chce podwyżki taryf. Protestujący domagają się zmian
Uczestnicy demonstracji przemaszerowali przez centrum Chicago, a następnie przekazali zebrane podpisy podczas publicznego posiedzenia Illinois Commerce Commission. To właśnie ta instytucja zdecyduje, czy wniosek Peoples Gas zostanie zatwierdzony, odrzucony czy zmodyfikowany.
Firma, która dostarcza gaz ziemny do prawie 900 tysięcy odbiorców w Chicago, początkowo wnioskowała w styczniu o podwyższenie przychodów z taryf o 202 miliony dolarów. Później zmniejszyła żądaną kwotę do 144 milionów.
Na początku października sędziowie administracyjni komisji przedstawili projekt rozstrzygnięcia, w którym zalecili ograniczenie podwyżki do 66,2 miliona dolarów. Przeciwnicy wniosku uważają jednak, że nawet ta kwota jest zbyt wysoka.
Ostateczna decyzja komisji ma zostać podjęta w listopadzie.
Spór o wymianę rur gazowych w Chicago
Jednym z głównych punktów sporu jest wieloletni program Peoples Gas dotyczący wymiany starzejących się rur gazowych biegnących pod ulicami Chicago.
Aktywiści domagają się zakończenia programu w jego obecnej formie i zastąpienia go rozwiązaniami, które nie wymagają tak rozległych prac związanych z infrastrukturą gazową. Chcą również, aby priorytetowo traktowano najbardziej niebezpieczne odcinki sieci.
Przedstawiciele Peoples Gas argumentują, że inwestycje są konieczne, aby zgodnie z wytycznymi regulatora wycofać z eksploatacji około tysiąca mil starych rur.
Rzecznik przedsiębiorstwa odrzucił zarzuty protestujących, twierdząc, że ich działania mają charakter polityczny. Przekonywał również, że proponowane zmiany zmierzają do promowania całkowitej elektryfikacji ogrzewania, która według firmy mogłaby być kosztowna dla właścicieli nieruchomości i mniej niezawodna.
Przedstawiciele organizacji ekologicznych odpowiadają, że przejście na ogrzewanie elektryczne wiąże się z różnymi kosztami początkowymi, ale w dłuższej perspektywie może być tańsze. Wskazują również, że elektryfikacja będzie potrzebna w związku z realizacją stanowych celów klimatycznych.
Coraz więcej klientów ma problemy z opłacaniem rachunków
Obrońcy praw konsumentów zwracają uwagę na rosnące trudności mieszkańców z regulowaniem rachunków za ogrzewanie.
Według najnowszych przytoczonych danych stanowych, pochodzących z września, prawie co piąty klient Peoples Gas miał co najmniej 30-dniowe zaległości w płatnościach.
Szczególnie trudna jest sytuacja seniorów, którzy często utrzymują wyższą temperaturę w mieszkaniach ze względu na problemy zdrowotne, a ich głównym źródłem utrzymania są świadczenia emerytalne i socjalne.
Podczas protestu przedstawiciele Citizens Utility Board oraz Illinois Public Interest Research Group zwracali uwagę, że rosnące koszty ogrzewania stanowią coraz większe obciążenie dla domowych budżetów.
Dodatkowe kontrowersje wywołały wyniki finansowe spółki WEC Energy Group, będącej właścicielem Peoples Gas. W raporcie za trzeci kwartał wykazano wzrost zysków dla akcjonariuszy o 43,5 procent w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku.
Peoples Gas odrzuciło jednak łączenie wyników finansowych całej grupy z sytuacją klientów w Chicago. Firma wskazała, że WEC Energy działa w czterech stanach Środkowego Zachodu, a wzrost zysków wynikał między innymi z warunków pogodowych i działalności dużych odbiorców komercyjnych w Wisconsin.
Źródło: Polski.FM