Radni Chicago chcą większej kontroli nad firmami związanymi z problemami bezpieczeństwa

Popularne

Czworo radnych Chicago przedstawiło projekt uchwały, który ma dać miastu dodatkowe narzędzia do reagowania na przedsiębiorstwa, wokół których regularnie dochodzi do przestępstw, zakłóceń porządku lub innych problemów związanych z bezpieczeństwem publicznym.

Projekt przygotowali Walter Burnett z 27. okręgu, Felix Cardona Jr. z 31. okręgu, Scott Waguespack z 32. okręgu oraz Brendan Reilly z 42. okręgu. Autorzy propozycji uważają, że miasto powinno mieć możliwość skuteczniejszego reagowania na biznesy, które stają się miejscem powtarzających się problemów.

Podczas posiedzenia komisji część właścicieli firm ostrzegała jednak, że nowe przepisy mogą przerzucić na przedsiębiorców odpowiedzialność za wydarzenia, nad którymi nie mają kontroli.

Właściciele firm obawiają się utraty koncesji

Robert Boone, właściciel sklepu spożywczego działającego w Chicago od 30 lat, zwrócił uwagę, że przedsiębiorcy mogą mieć ograniczone możliwości wpływania na to, co dzieje się na publicznych chodnikach przed ich lokalami.

Boone podkreślił, że jego sklep już kontroluje dokumenty klientów kupujących alkohol i wyroby tytoniowe. Jego zdaniem właściciel firmy nie powinien jednak ponosić konsekwencji za zachowanie osób znajdujących się poza terenem jego przedsiębiorstwa. Obawia się, że takie sytuacje mogłyby zagrozić jego koncesji i dalszemu funkcjonowaniu sklepu.

Właściciel wskazał również na możliwe konsekwencje dla pracowników. W jego firmie pracuje 12 osób, a część zatrudnionych jest tam od około 20 lat.

Przedsiębiorcy chcą większej współpracy z policją

Inni właściciele przedstawiali radnym przypadki poważniejszych incydentów. Mike Elias powiedział, że jeden z jego pracowników został postrzelony siedem razy po konfrontacji z osobą podejrzewaną o wielokrotne kradzieże w sklepie.

Jego zdaniem przedsiębiorcy często znajdują się między oczekiwaniem, że sami będą reagować na problemy, a zaleceniem, by wzywać policję. Elias argumentował, że potrzebne są rozwiązania zachęcające firmy do szybszego zgłaszania incydentów, zanim drobne problemy przerodzą się w poważniejsze zagrożenia.

Podobne doświadczenia przedstawił Jigar Shah, właściciel sklepu 7-Eleven. Jego firma zainwestowała w monitoring, współpracowała z policją i uzyskała zakaz wstępu dla osoby, która miała wielokrotnie pojawiać się w sklepie.

Shah opisał również przypadek agresywnego bezdomnego mężczyzny, który miał blokować wejście do sklepu i zaatakować fizycznie jednego z klientów. Właściciel twierdził także, że podczas wcześniejszych prób reagowania na kradzieże i problemy przed sklepami on sam doznał poważnych obrażeń, a jego pracownicy byli atakowani.

Przedsiębiorcy podkreślali, że potrzebują dodatkowych narzędzi do ochrony pracowników i klientów, a jednocześnie obawiają się, że nowe przepisy mogą zwiększyć ich odpowiedzialność za zdarzenia, których nie są w stanie kontrolować.

Projekt uchwały będzie przedmiotem dalszych prac w Radzie Miasta Chicago. Ostateczny kształt propozycji może się jeszcze zmienić w toku debaty.

 

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Mojbilet imporezy w USA

Ostatnio dodane

Mojbilet imporezy w USA