Ekstraklasa piłkarska: Zagłębie Lubin skorzystał z okazji i jest liderem, Lech Poznań wręcz przeciwnie

Popularne

Piłkarze Zagłębia Lubin wygrali w Gliwicach z Piastem 3:1 w 24. kolejce ekstraklasy i wobec porażki dzień wcześniej Jagiellonii Białystok z Lechią Gdańsk 0:3 awansowali na pozycję lidera. Broniący tytułu Lech Poznań przegrał w Łodzi 1:2 z Widzewem, w którym zadebiutował trener Aleksandar Vuković.

Przed rozpoczęciem tej kolejki Jagiellonia miała identyczny dorobek punktowy jak Zagłębie i Lech, więc piątkowa porażka drużyny Adriana Siemieńca w Gdańsku otwierała szansę przed „grupą pościgową”.

Skorzystał z niej zespół z Lubina. Piłkarze Leszka Ojrzyńskiego, choć przegrywali w Gliwicach od 22. minuty po golu Grzegorza Tomasiewicza, zwyciężyli 3:1. Już pięć minut po stracie gola wyrównał Josip Corluka, a w drugiej połowie trafienia dla gości zaliczyli Damian Michalski i Michalis Kosidis.

Zagłębie prowadzi w ekstraklasie z dorobkiem 41 pkt, lecz trener Ojrzyński na razie patrzy na zupełnie inny cel.

– Nie wiem, czy to wystarczy do utrzymania… Jeszcze niedawno tak się wydawało, ale życie toczy się dalej. Na razie jesteśmy na bardzo dobrej drodze, by sprawić niespodziankę, bo 90 procent fachowców widziało w nas pewniaka do spadku – wspomniał.

Wieczorem nowego lidera mógł dogonić Lech, który mierzył się w Łodzi z silnym kadrowo, ale przeżywającym duże kłopoty sportowe w tym sezonie Widzewem, dotychczas przedostatnim w tabeli.

W mijającym tygodniu oba kluby odpadły w ćwierćfinale Pucharu Polski. „Kolejorz” przegrał u siebie z Górnikiem Zabrze 0:1, natomiast Łodzianie na wyjeździe w rzutach karnych z GKS Katowice.

I właśnie ten mecz przelał w Widzewie czarę goryczy. Władze klubu zdecydowały się na zmianę szkoleniowca – Chorwata Igora Jovicevicia zastąpił Aleksandar Vuković. 46-letni Serb, który ma też polskie obywatelstwo, wrócił na trenerską ławkę po kilku miesiącach przerwy, po rozstaniu z końcem ubiegłego sezonu z Piastem. W klubie z Gliwic pracował przez blisko trzy lata, a wcześniej był – jako piłkarz i trener – związany głównie z Legią Warszawa.

W sobotę widzewiaków czekało trudne zadanie – Lech, zanim odpadł z Pucharu Polski, wygrał sześć meczów z rzędu (cztery w ekstraklasie i dwa w barażach Ligi Konferencji). Okazało się jednak, że Vuković podołał zadaniu. Wprawdzie w 28. minucie mistrz Polski objął prowadzenie po strzale Gisliego Thordarsona, ale szybko wyrównał Fran Alvarez, a w 52. minucie zwycięską bramkę zdobył po efektownym strzale sprowadzony zimą z SK Brann, wyróżniający się w tym sezonie w Lidze Europy Emil Kornvig.

Lech z 38 punktami pozostał na trzecim miejscu, tuż za Jagiellonią. Natomiast Widzew – przynajmniej do niedzieli – wydostał się ze strefy spadkowej, awansując na 15. lokatę (27 pkt).

W pierwszym sobotnim meczu Korona Kielce pokonała u siebie zamykającą tabelę drużynę Bruk-Betu Termaliki Nieciecza 2:1 i awansowała na ósme miejsce. Bramki dla gospodarzy zdobyli Marcel Pięczek tuż przed przerwą oraz Kostas Sotiriou na początku drugiej połowy. Rozmiary porażki „Słoni” zmniejszył w 58. minucie Ivan Durdov.

Na niedzielę zaplanowano cztery mecze. Motor Lublin podejmie Górnika Zabrze, Radomiak Radom zagra z GKS Katowice, Raków Częstochowa z Pogonią Szczecin, a wieczorem przedostatnia w tabeli Legia Warszawa podejmie Cracovię.

24. kolejkę zakończy poniedziałkowe spotkanie Wisły Płock, która przegrała cztery spotkania z rzędu, z Arką Gdynia. (PAP)

bia/ pp/

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane