Po 1945 roku pamiętaliśmy o ofiarach, ale zapomnieliśmy o sprawcach; przez tyle dekad nie udało się doprowadzić do odpowiedzialności osób, które były odpowiedzialne za Auschwitz – mówił prezydent Karol Nawrocki podczas obchodów rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz.
27 stycznia, dzień, w którym w 1945 r. pozostali przy życiu więźniowie niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau zostali uwolnieni przez żołnierzy Armii Czerwonej, został ustanowiony Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu.
– Wieczna pamięć ofiarom Holokaustu, Żydom, którzy zostali zamordowani w obozie koncentracyjnym Auschwitz, przedstawicielom jednego narodu, a obywatelom wielu państw – także mojej ojczyzny, Rzeczpospolitej – powiedział prezydent.
Podkreślił ponadto, że „świat nie może być obojętny na to, co działo się po 1945 roku”. – Tylko 15 proc. oprawców z niemieckich obozów koncentracyjnych odpowiedziało za mordy, które miały tu miejsce. Świat odwracał przez wiele lat głowy od tej strasznej tragedii i odpowiedzialności za to, co wydarzyło się w Auschwitz. Po 1945 roku pamiętaliśmy o ofiarach, ale zapomnieliśmy o sprawcach – powiedział Nawrocki.
Jak mówił, „tyle dziś zachwytów słyszymy o tym, że po roku 1945 roku nie było wojny światowej – świat żył w pokoju, ONZ funkcjonowała”. – A przez tyle dekad nie udało się doprowadzić do odpowiedzialności osób, które były odpowiedzialne właśnie za tę śmierć i ten symbol, w którym jesteśmy – mówił Nawrocki.
– Państwo niemieckie do dziś nie zapłaciło reparacji Polsce za zło II wojny światowej. Tak nie buduje się świata pokoju – za każdą zbrodnię i każdą wojnę trzeba po prostu zapłacić i przeprosić. Wtedy dopiero będziemy mogli mieć poczucie, że wykonaliśmy swój współczesny obowiązek – powiedział prezydent. (PAP)
mml/ mok/